" Z lenistwem rąk roboczych szło w parze LENISTWO myśli i woli. Wyłazi ono wszędy - przez dziury i łaty sejmowego prawodawstwa , przez niejasne , nieśmiałe konstrukcje myślicieli politycznych, przez żle przemyślane PROJEKTY POLITYCZNE . Sangwiniczna natura Polaka zdobywała się łatwo na górne wzloty ; szczytnością ideałów prześcignęliśmy świat cały , że wspomnieć tu chociażby ową jednotę milionów dusz , owo budowanie GMACHU PAŃSTWOWEGO na dobrej woli suwerennych atomów.
Ale jak było z urzeczywistnianiem IDEAŁU ?
I co sądzić o SAMOWIEDZY krytycznej społeczeństwa , któremu wystarczał ideał odświętny , pieścidło myśli i uczucia zamiast ideału wcielonego wieloletnim wysiłkiem WOLI ?
Przez lenistwo i nieuczciwość, TUMANIONO siebie wspaniałym GESTEM i pięknym FRAZESEM , gdy na dnie duszy rozrastało się niekontrolowane świadomością obywatelską SOBKOWSTWO .
Obywatel wprost tracił wyobrażenie , czym jest NIEPODLEGŁOŚĆ , co ona warta , jakich ofiar materialnych i duchowych wymaga jej OBRONA !
A kiedy wreszcie w przedostatniej godzinie zjawili się śmiałkowie , którzy to zatracone SUMIENIE PAŃSTWOWE próbowali budzić , okazało się , że nie ma kogo powołać do WALKI.
Zabrakło tęgich ludzi , wybitnych OSOBOWOŚCI , które by wzięły na siebie całe odium NOWATORSTWA, rzuciły się w tłum i rozkruszyły jego bezmyślną , ociężałą masę. Zwykło się mówić o polskim indywidualiżmie , którego rzekomo kwintesencją było liberum veto. Fatalne nieporozumienie !
INDYWIDUALIZM tj. rozbicie narodu na jednostki , zrobił swoje ; zniweczył nam PRAWODAWSTWO i RZĄD ale indywidualności nam nie wychował..
Wręcz przeciwnie , w atmosferze sejmików , pod rządami jednomyślności , dla niepsucia bratniego nastroju, musiała wszelka osobowość milczeć, giąć się i łamać, bo inaczej zepsułby się sejmik , straciła SPRAWA PUBLICZNA .
W tych tysięcznych aklamacjach, w pogoni za POPULARNOŚCIĄ , wobec niepodobieństwa przekonania tysięcy tępych głów , ginęły samorodne talenty polityczne, ogałacała sie Polska z wybitnych MĘŻÓW STANU."
Spiskowanie nasze jest równie dawne jak walka ze złotą wolnością o odrodzenie państwowe, jak walka z obcą przemocą o niepodległość. NIEPODLEGŁOŚĆ zaś - podkreślamy buduje się od wewnątrz, a ochrania od zewnątrz. Cementuje się ją za pomocą zdrowych instynktów i idei społeczno - państwowych.
Dziwnie znajomo i oby nie proroczo ,brzmią dziś słowa wybitnego historyka ,profesora Władysława Konopczyńskiego, znakomitego znawcy epoki przedrozbiorowej ,przedstawiającego postawy Polaków w XVIII wieku.Czy w łańcuchu pokoleń, pewne cechy Polaków nie są zdumiewająco podobne?




Komentarze
Pokaż komentarze (5)