23 obserwujących
832 notki
193k odsłony
  73   0

Nie chcę pisać

Już kasztany zakwitły, uciekamy w plener, aby nie widzieć wiadomości z Ukrainy, nawet uchodźcy chcą zapomnieć. Boże, ile można żyć w przerażeniu. Uczyń cud choć w 9 maja, abym tych wierszy nie musiała pisać.

DUCH UKRAINY

Domy obudzone nie kanonadą ptasią.

Oni wyszli ze schronów, patrzą w niebo

opasane szkarłatem od pożogi lasu.

Patrzą. Nie wiadomo skąd wiedzą. Żegnają się,

klękając w kwietniowej brei.

Patrzą. Płonące wieko nie na dachy kierujesz,

a na pustkowie i lecisz w czarnoziem.

Pomyślałeś o śpiących, nie o sobie,

mogłeś przecież się katapultować.

Nie zdążyłeś unicestwić czterdziestą pierwszą

podniebną bestię, która twój świat zamienia

w gruz i łzy. W purpurze odsyłałeś ich do piekła.

Wstawaj, Duchu Ukrainy,

już wieniec kolegów w bieli szybuje

na naddźwiękowych skrzydłach i z tobą

odlecą poza ludzkie oko.

Zamilkły w listowiu podniebni sąsiedzi pilotów.

DO

Matki, gdzie jesteście, zabierajcie

swych chłopców.

Zestrzelono kolejny rosyjski bombowiec.

Ilu ocalało? Przyjedź matko i się dowiedz,

to zemsta za:

za gwałty na dzieciach i kobietach,

za zbiorowy na nastolatkach,

za tortury na cywilach, ucinanie penisów,

wydłubywanie oczu,

za strzały w tył głowy,

potem przejechali czołgami po ich ciałach.

Arterie płyną, arterie czerwone,

i wasi chłopcy, matko, też wsiąkają w ziemię.

MIGAWKA

Daleko nie odchodźcie od telewizorów,

nie wiadomo, kiedy i gdzie was zastanie.

Uwięziony Mariupol umiera w oblężeniu,

W Unii są przeciwni sankcjom dla barbarzyńcy

i dla niego dostarczają żywność i leki.

Dziadek mówił: jak świat światem,

Niemiec Polakowi nie był bratem.

A Rosjanie uwielbiają życie pod możnowładcą.


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale