z netu
z netu
Tatarka Tatarka
109
BLOG

Kosmiczne siły - Zorza Polarna

Tatarka Tatarka Kultura Obserwuj notkę 7
  • Z O R Z E     
    Przez ostatnie dwie noce niebo nad Polską zapłonęło kolorami, od Bałtyku po Tatry. Powodem jest potężna burza słoneczna, która wysłała naładowane cząstki w atmosferę ziemską. Zderzyły się z tarczą magnetyczną Ziemi i wyzwoliły niezwykle silne warunki geomagnetyczne. Kosmiczne siły zwane Zorzą Polarną stają się widoczne dla ludzkiego oka. Nie musimy już jechać na Islandię. Arktyczne światło dotarło do nas, a nawet dalej: do Grecji.
    Ogromne zasłony szmaragdowej zieleni wibrują po niebie, przeplecione karmazynem, fioletem – pulsują i przesuwają się, aż po horyzont. Falujące warstwy kolorów płyną jakby podniebne rzeki.
    Patrząc na galerię zdjęć na Facebooku, widzę euforię ludzi na tle zorzy. Podskakują ku niebu z niewyobrażalną radość. Wyciągnięte ręce /na fotkach/, jakby łapały kolory, dotykały je. Obserwatorom szczerze zazdroszczę oglądania tego zjawiska. Teraz technika: czułe aparaty fotograficzne, teleskopy pozwalają obcować z tymi cudami natury. Światło Aurory rozpala wyobraźnię, wszak niecodzienny to widok. 
    Patrzę na kolejne zdjęcia: niebo rozświetliło się czerwienią, zielenią i różami, tworząc surrealistyczne obrazy. Spektakl przyrodniczy zasilany kosmiczną aktywnością porusza moją wyobraźnię. Od dawna jestem maniakiem zorzowym, choć jeszcze nie zobaczyłam w realu, napisałam o niej kilka wierszy.

    =======================================
    ZORZA
    Czy to Anioł zielono-skrzydlaty, czy to palec Boży?
    Czy przepowiednia w polarnych obłokach?
    Wyobraźnia nie pozwala na wyciszenie myśli.
    Czekam na wschód świetlistej bogini,
    która oczyści niebo z mroków dusz opętanych.
    Czekam na iluminację Wszechświata, na galaktyczne
    harce protonów i elektronów. Czekam na kalejdoskop
    błysków i barw ze świata szeptuchy.
    Gdy kapela ptaków wybrzmi, spotkają się na łuku
    równoległe światy. Demiurg nocy z płodnością dnia.
    Nieskończoność przestrzeni i czasu.
    Na łuku panorama zorzy. Oglądam Aurorę Australis,
    nie znad fiordu lodowej krainy, a z mojego dachu.
    Boskie olśnienie penetruje moje oko.
    -------------------------------------------------------------------
    NIM RUSZY LOKOMOTYWA DNIA
    Nie drgnie nawet liść. Ziemia śpi. Nocne dziwy.
    Nad głowami śpiących, nad czernią drzew
    z gniazdami ptaków – wędruje po niebie
    pierwsza zwiastunka.
    Jagodowa panna,
    wrzosowa baletnica.
    Przemknie kłębiastym tańcem, w korowodzie,
    rozświetli nieboskłon. Ciemność wymknie się przez
    okno. Z drzew odfruną listki, gałęzie rozkołyszą trele.
    Wiruje różana nimfa,
    perłowa wiedźma.
    Codzienność zaterkocze po szynach,
    wiadrami w studni zabulgocze, zaryczy obora,
    stodoła plonami nabrzmieje. Rozkołysze się
    ludzki lejtmotyw. Rusza lokomotywa dnia.
    Budzi dzieci.
    -----------------------------------------------------------------
    OBACZ
    Obacz mnie, ziemskie prowokuję sprawki,
    które masz pod powiekami – nim je uruchomisz.
    Ze snów budzę cienie dla ludzkich spraw,
    bo tęsknię za twoją planetą.
    Idąc po łuku rozkładam zielono-niebieskie ramię
    i znikam w jasność.
    Przechodzę niewidzialna, abyś o zmierzchu mnie dojrzał,
    gdy odprowadzam słońce na drugi brzeg.
    W diagramie: szczęście i zdrada, chaos i harmonia.
    I coś jeszcze. Odnajdź to.
    Jestem Jutrzenką, wirażem barw na nieboskłonie.
    Rozkładam skrzydło purpurowo-różane
    i przywołuję słońce w twój nowy dzień.

    =================================================
    Wiersze z tomu "Geometria gwiazd", wyd. 2022 roku.
    Można kupić przez internet: Wydawnictwo ars3.pl

Tatarka
O mnie Tatarka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura