z netu
z netu
Tatarka Tatarka
36
BLOG

Światło nad Świętym Krzyżem

Tatarka Tatarka Kultura Obserwuj notkę 0

Chwilowa odwilż tu i tam. Góry Świętokrzyskie w śniegu.

Brak mi słów, patrzę. Patrzę na to misterium -
Zmartwychwstania przez cierpienie. 
A przecież jest tak pięknie, jakbym spotkała Najwyższego
na Świętym Krzyżu.
-------------------------------

WRACA CYKLICZNIE
Mroźny dzień, wstajesz z nim.
Skuta snem wyobraźnia.
Skuta lodem ulica.
Pod zaśnieżonym – niebezpiecznie.
W oddali sygnały SOS:
łupki lub gips. Lodowa ruletka. 
Ludzie idą do pracy – niepewnie.

Świętokrzyskie uciechy pamiętasz.
Znów biało na Świętym Krzyżu.
Wiejskie pagóry z wrzawą dzieciarni,
z górki na pazurki,
na drewnianych sankach i klepkach.
Tak niedawno to było.
Znów igry na lodzie i śniegu.
A ludzie się dziwią,
że już nie plonie im planeta,
że przyszła jak zwykle.
Światło Północy nad Łysicą.
8.02.26

------------------------------------------------------------

ŚWIĘTY KRZYŻ
Która to już podróż tego dnia, do ciebie,
czy odmienił kurs na zaufanie?
Nie idź tędy. Zrób coś, by nie omijać
siebie – wielkim łukiem milczenia.

Która to już podróż do domu?
Rozchodzą się myśli – kręgi na wodzie,
gdy kamień w nią wpada, mąci spokój.
Potem wygładzenie, cisza, zamyślenie.

Która to już podróż czytania księgi,
kilka aforyzmów i Buddy pouczenie?
Ale idę tam, gdzie najtrudniej –
w miłowanie. Idę pod Święty Krzyż,
bo pod nim najbezpieczniej.
05.12 25



Tatarka
O mnie Tatarka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura