Koniec przygody Anny Popek z Republiką
Anna Popek od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. W przeszłości była związana m.in. z TVP, gdzie prowadziła popularne programy śniadaniowe, takie jak "Kawa czy herbata?” oraz "Pytanie na śniadanie”.
Dwa lata temu dołączyła do TV Republika, gdzie szybko stała się jedną z głównych gwiazd anteny. Prowadziła m.in. poranny program "Republika wstajemy”, który znika teraz z ramówki. Prezenterka poinformowała o swoim odejściu w mediach społecznościowych.
"8 kwietnia 2026 r. po raz ostatni poprowadziłam poranny program ‘Republika wstajemy!’ i tym samym zakończyłam współpracę z TV Republika. Dziękuję widzom za wspólne poranki" - napisała Popek. Z programem żegna się także Rafał Patyra, również wcześniej związany z TVP. Na razie Patyra jednak prowadzi "Express Republiki".
Oto nowe miejsce Anny Popek
Według ustaleń branżowych mediów Anna Popek może kontynuować karierę w wPolsce24. Dziennikarka miała pojawić się w warszawskiej siedzibie stacji, gdzie trwają prace nad nowym projektem. Redaktor naczelny stacji, Jacek Karnowski, nie ukrywa zadowolenia z możliwej współpracy. - Jej warsztat dziennikarski i umiejętność budowania relacji z widzami są nie do przecenienia. Jestem przekonany, że wspólnie stworzymy nową jakość - powiedział wirtualnemedia.pl, który liczy na skok oglądalności wPolsce24 dzięki nowej prezenterce.
Na razie nie podano szczegółów dotyczących formatu programu, w którym miałaby występować Popek, ale mówi się o "specjalnym projekcie".
Zmiany w TV Republika
Odejście Anny Popek to część większych zmian w Telewizji Republika. Z ramówki znika flagowy program śniadaniowy, bo stacja ma postawić na "twardą politykę" od rana do nocy, jak mówił branżowym mediom Jarosław Olechowski. Pracownicy Republiki anonimowo ubolewają nad odejściem Anny Popek w rozmowach z wirtualnemedia.pl. Twierdzą, że bardzo dobrze się z nią współpracowało, uczyła młodszych prezenterów zachowania przed kamerą, doradzała i miała bogate doświadczenie telewizyjne.
Fot. Anna Popek/PAP
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)