Aneta T.
257
BLOG
BLOG
GDYBANKA
Gdybyś mnie ujrzał wychodząc z wanny,
A ja byłabym różanym chochołem za oknem,
Co pomyślałbyś sobie? Są chwile co wszystko zmienią.
Gdybyś mnie spotkał w drodze do ślubu,
A ja byłabym kamieniem i wpadła ci do buta,
Czy poszedłbyś dalej raniąc stopę? Poszedłbyś dla zguby?
Gdybyś wśród ksiąg znalazł mnie przypadkiem,
We wierszu pisanym w noc jaśminową,
Czy rzekłbyś – myliłem się. Pióro wciąż skrzypi.
Lecz twoje miłowanie stało na jednej nodze jak bocian,
Odfrunęło na jednej nodze jak bocian.
Została zimowa przestrzeń purpurowej jutrzenki.
Inne tematy w dziale Kultura
Komentarze
Pokaż komentarze (8)