54
BLOG
Pomarańczowa Rewolucja - wspomnienie
Pamiętam, jak biegłem Aleją Szucha pod ambasadę, jak w całej Warszawie nie mozna było kupić pomarańczowych wstążek. Pamiętam, jak staliśmy z Czeczenami pod ambasadą rosyjską, trzymając się za ręce, krzycząć "Ukraina bez Putina!". Dziś kumpel przysłał mi linka do tego teledysku i wszystko odżyło. Czy kiedyś staniemy razem pod ambasadą Białorusi, krzycząc "Żyvie Biełaruś!", i będziemy wiedzieli, że to koniec Łukaszenki? Darahije siabry, my razam s Vami!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)