TeaDrinker TeaDrinker
492
BLOG

Przestańcie z tym podziemiem!

TeaDrinker TeaDrinker Polityka Obserwuj notkę 12

 

Co rusz pojawiają się tezy, że wszystkie media są przychylne rządowi, że tuby partyjne, że kumple komuchów. Sakiewicz, Lisicki i wielu innych bez przerwy piszą o mainstreamie, o głównym nurcie, o tym, że wszystko jest przeciwko nim. Samobiczują się piórem wciąż umniejszając swoje zasługi.

To doprawdy irytujący zabieg mający na celu… No właśnie co? Czy to w czymkolwiek im pomaga? Czy to, że raz, czy dwa skrytykują media za swoją prorządowość i napiszą, że wszystkie są prorządowe, że zmniejszą znaczenie swoje, swoich kolegów redakcyjnych i własnej gazety, w czymkolwiek dopomoże?

Przecież na rynku mamy wybór między gazetami prorządowymi i tymi w miarę obiektywnymi, czy raczej antyrządowymi. Jest wybór w każdej sferze. W Internecie, nie musimy wchodzić na Onet.pl, wystarczy strona „Rzepy”; w radio wystarczy nie słuchanie Tok FM ze starą Parandowska na czele. Jest tak wiele opcji dla każdej strony, że bezsensownym jest pisanie o mainstreamie, o ataku prorządowych gazet na Lisickiego, czy Sakiewicza. Czy sukces „Uważam Rze”, zalicza to pismo do mainstreamu, czy mimo tak ogromnej sprzedaży, w opinii redaktorów naczelnych będzie niszowe, z drugiego kręgu i prasą podziemną?

Przecież wy drodzy redaktorzy naczelni „prawicowych” pism nie siedzicie w ziemiankach z termosem między nogami i nie drukujecie całą noc dwóch tysięcy ulotek, raz po raz patrząc, czy gestapo nie idzie. To był drugi krąg, to była nisza, to było przeciwieństwo mainstreamu. Nie to, jak siedzicie w ciepłych fotelach i na nowoczesnych laptopach piszecie o tym, że jesteście tacy nieszczęśliwi, bo, wraz ze swoją publicystyką nie należycie do głównego nurtu, umniejszając jednocześnie swoje ogromne zasługi dla społeczeństwa.

Być może oni, reprezentowani w tym felietonie przez Sakiewicza i Lisickiego, piszą te głupoty, bo jest to żyła złota. Niestety tak to wygląda – piszą o tym, że są podziemiem, bo ludzie tego pragną, bo ludzie, chyba znów pragną poczuć się jak za komuny. Temat niewyczerpywalny, bo czytelnicy zawsze chcą się czuć wyjątkowi, nie to co ta masa, hołota czytająca „Wyborczą”, to oni są wyjątkowi, a ci redaktorzy naczelni piszą właśnie do nich. Ale te zaskakująco dobre wyniki „Uważam Rze”, które niezwykle cieszą, zdają się temu zaprzeczać, to, że dzięki zwykłym ludziom powstało już 238 (chyba) Klubów Gazety Polskiej i to, że dzięki popularności „GP” Sakiewicz ma w planach już we wrześniu wydać dziennik, również nie popierają tez redaktorów naczelnych. A co z planami „Wprost przeciwnie”? Czy ono też będzie należeć do prasy podziemnej? Nawet podczas wojny nie było takiej ilości prasy podziemnej.  

Ta hipokryzja drażni, przykładowo mnie, bo ja nie mam ambicji należeć do podziemia, nie mam również ambicji przeciwnych, ale sami zapewne redaktorzy naczelni przyznają, że umniejszanie własnych zasług i wciskanie całego tłumu ludzi czytających ich gazety do podziemia, jest słabym sposobem motywacji. Tu nawet trzeba się wywyższać, ba, trzeba się naśmiewać z głupoty i słabych wyników konkurencji. Tylko postawą zwycięscy da się wygrać, a grając ciągłego nieszczęśnika i przegranego nie zdobędzie się nic. Wyższość intelektualna i co raz lepsze wyniki mogą być siłą napędową tych „niszowych” czasopism.

TeaDrinker
O mnie TeaDrinker

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka