Ostatnio nasz premier, chcąc zachować twarz i próbując wyciągnąć konsekwencje z raportu komisji Millera postanowił rozwiązać problem rozwiązując 36. Specpułk. Pracownicy poszli na bruk, samoloty pójdą na żyletki, a zostanie tylko oddział helikopterów, którymi od teraz wozić będą się najważniejsi w państwie.
Tusk zachował się najgorzej jak tylko się da, nie spróbował nawet naprawiać spec pułku, on po prostu go rozwiązał. To świadczy tylko o tym, że nie jest w stanie radzić sobie z problemami państwa, nie jest w stanie go naprawić, zreformować, wystarczy zlikwidować to co nie działa. Owszem, problemy były poważne – brak szkoleń, brak pieniędzy, niedobór pracowników. Do tego jeszcze ogromne braki w szkoleniu i nieprzestrzeganie procedur jako częste zachowanie. Ale nie ma rzeczy niemożliwych. To dało się naprawić, tymczasem Tusk wolał pozbyć się wszystkiego. To tak, jakby dom, w którym zepsuła się lodówka, sprzedać i mieszkać na ulicy, to jakby zepsuty silnik nie naprawić, tylko wyrzucić samochód. Czy brak Tuskowi odwagi, czy kompetencji? Nie wiem.
Nagle na horyzoncie pojawia się jeszcze afera wałbrzyska, która jest tylko potwierdzeniem tego co mówił od lat Ziemkiewicz, że PO to mafia. Mafia jakiej w Polsce nie było. Zbierali haracze, grozili, a we wszystko to zamieszany był nawet Chlebowski. Afera wyszła na jaw, ale reakcji społeczności Wałbrzyskiej na nią nie ma, trudno ją znaleźć także całej w Polsce.
PO wystawia się jak na tacy, a tymczasem PiS tego nie wykorzystuje, nie nagłaśniają tego ponad wszelką miarę, a przecież zaczyna się już kampania i PO zwiera szyki by jakieś inne brudy na wierzch nie wylazły, więc może to być ostatnia przed wyborami szansa.
Odgłos medialny - nikły, raczej mało interesujący temat, o wiele lepszym jest wypadek Rowana Atkinsona (Jasia Fasoli), i rozmowa ze Śpiewakiem, który mówi, że Kaczyński przytulając Lepper zabił go. To są tematy, które w demokratycznym kraju, są ważniejsze niż afera mafijna, w którą zamieszana jest partia rządząca. Przecież PO już nie powinna rządzić, bo co z tego, ze jest to afera na płaszczyźnie regionalnej, skoro jest to już któraś z kolei afera regionalna. Prócz nich było multum afer centralnych, wszystkie dotyczyły tylko PO. Więc dlaczego oni jeszcze rządzą!
Spokój z jakim przyjmują te wszystkie zgnilizny rządu, wyborcy jest niepokojący. W jakim kraju żyjemy, że istnieje tu taka znieczulica społeczna? Mimo tej kompromitacji moralnej w Wałbrzychu i tak wygrywa PO. Mimo wszystko. A reszta kraju? Tego jeszcze nie wiadomo, ale przewidując sondaże, to PO będzie wciąż mieć 50%. A przecież wszyscy mieszkamy w Wałbrzychu, bo taka jest Polska, na wzór Wałbrzycha i 36.Specpułku.
Tusk aferą się nie zajął, nie próbował zająć się tym wszystkim co dzieje się w Wałbrzychu. Nawet, jak w przypadku Bondaryka nei powiedział, ż eufa wałbrzyskiej PO i wszystkim ludziom z nią związanym. Nie zrobił nic. A powinien, tylko martwię się o Wałbrzych, bo w swoim stylu i ze swoim radzeniem sobie z problemami powinien Wałbrzych rozwiązać, tak jak zrobił to z 36. Specpułkiem. Zbliża się także kryzys, który w Polskę przez brak jakichkolwiek reform zaradczych, uderzy ze wzmożoną siłą, ta pustka, w której winny być reformy jest swoistym rezonansem. Więc czy w przypadku kryzysu, jeszcze za rządów Tuska rozwiąże państwo Polskie, krzątając się w swojej niemocy i bezradności?



Komentarze
Pokaż komentarze (33)