Z uporem maniaka, piszę o sprawie śmierci Leppera, bo co dzień ujawniane są kolejne fakty. Wszystko robi się co raz ciekawsze, bo „Gazeta Polska” uchyla rąbka tajemnicy. Ciekawy jest również związek Janusza Maksymiuka ze śmiercią Leppera. Wszystko robi się co raz bardziej tajemnicze i pogmatwane.
Dziś portal niezależna.pl podała krótki fragment stenogramu z rozmowy Sakiewicza z Lepperem. O wiele obszerniejszy opublikowany został na wpolityce.pl. „Tomasz Sakiewicz:(…) mi mówił, że ma pan jakieś ciekawe informacje i dlatego się zainteresowałem. Andrzej Lepper: (…) mówił mi, że ma pan dojście do Jarosława. Tomasz Sakiewicz: Wiadomo, że dziennikarze wszystkich znają. Jedni mnie bardziej lubią, drudzy mniej. No, dobrze, ale po co to panu? Przecież pan ich nie lubi. Andrzej Lepper: (…) widzi pan, co wyprawiają koło mnie. Tomasz Sakiewicz: Nie rozumiem pana intencji, przecież pan sam dostarcza na siebie materiał. Andrzej Lepper: Nie na siebie. Tomasz Sakiewicz: A na kogo? Andrzej Lepper: Nie na siebie. Tomasz Sakiewicz: A na kogo? Andrzej Lepper: (…) To poszło od K…….. (nazwisko wykropkowane przez redakcję). Tomasz Sakiewicz: Ja to wiedziałem od początku akurat. (…) Widzi pan, to jest niezwykle ciekawe i to jest rzeczywiście wartościowe, a nawet powiedziałbym, że zrobiłby pan coś dobrego dla społeczeństwa, gdyby pan o tym powiedział, tylko dlaczego pan to mówi? No bo oni dzisiaj niczego panu nie załatwią, oni są passé. (…) Czy pan chce im pomóc, czy pan chce, żeby się o tym głośno zrobiło? Andrzej Lepper: Pomóc. Tomasz Sakiewicz: Ale czy są na to jakieś dowody? Czy oprócz tego, że byłoby pana świadectwo, jest coś, co pomogłoby jeszcze to wyjaśnić? Andrzej Lepper: Są. Tomasz Sakiewicz: Ja nie mówiłem (…) o naszym spotkaniu. Najpierw chciałem się dowiedzieć, o co chodzi, tym bardziej że mnie to interesuje jako dziennikarza. Oczywiście, póki pan będzie chciał, żeby to było w tajemnicy, to etyka nakazuje mi, żeby to było w tajemnicy. Jak kiedyś będzie możliwość opublikowania tego, to bardzo chętnie (…). Tomasz Sakiewicz: Czemu K........ (nazwisko wykropkowane przez redakcję) chciał pana uprzedzać? Chodziło o interesy (…) czy byliście kumplami? Andrzej Lepper: Dziwny był (…). Tomasz Sakiewicz: Rozumiem. (…) To, że to dziwny człowiek, to myśmy o tym pisali. To, że wyście się znali, to było dla nas zaskoczenie.”*
Pierwsza litera jest znana, jest to pan na K. Tyle, że w kontekście wcześniej podawanych informacji, sprawa jest oczywista. Jeżeli Lepper miał w planach udać się do prokuratury i potwierdzić wersję prokuratora Engelkinga, Kaczyńskiego i CBA, to ta osoba jest już powszechnie znana.** Jako źródło przecieku w badanym przez prokuraturę łańcuszku, występuje Janusz Kaczmarek, ówczesny szef MSWiA.
Nie rzuca to nowego światła na sprawę, ale jest z pewnością przełomem, bo jest twardy dowód na udział Kaczmarka w postaci wypowiedzi samego ostrzeżonego. Co spowodowało, że Lepper postanowił zawalczyć o prawdę i „wsypać”. Kaczmarka, tego nie wiemy i nigdy już się nie dowiemy. Jak mówią niektórzy spiskowcy, Lepper chciał uzyskać w ten sposób szacunek i przebaczenie prezesa PiS, chciał wrócić do głównego nurtu politycznego, stąd chęć spotkania się z Jarosławem Kaczyńskim, co potwierdza również sam Kaczyński***. Jednak ta wersja wydaje być się wielce nieprawdopodobna, gdyż oskarżając, prawdopodobnie (dopisek „prawdopodobnie” musi na razie być dopisany), Kaczmarka, oskarżyłby samego siebie. Więc jego polityczna kariera zostałaby przerwana wyrokiem sądowym. Wtedy przejście do PiS nie miałoby najmniejszego sensu. Poza tym Lepper twierdzi, że chce „pomóc” Kaczyńskiemu.
Zabawnym jest poruszeniem mediów, w sprawie stopklatki w telewizorze Andrzeja Leppera, który w moim mniemaniu nie ma znaczenia. Przypisywanie tej stopklatce jakieś znaczenie symboliczne, tak jak robi to bloger TU154.EU****, jest zwykłym szukaniem sensacji. Raczej nie bawiłbym się w takie symboliczności.
O wiele ciekawszym i wartym zastanowienia, jest związek z całą sprawą Janusza Maksymiuka, który przecież brał udział w aferze podsłuchowej, jako osoba, która miała przekazać informację Piotrowi Rybie. W czwartek Maksymiuk dzwonił do swojego dawnego kolegi partyjnego Ryszarda Czarneckiego. Czarnecki tak opisuje tą rozmowę: „- Byłem ogromnie zaskoczony tym telefonem . Nie rozmawiałem z nim parę lat i nagle on do mnie dzwoni. Mówił bardzo ogólnie, chciał się ze mną natychmiast spotkać. Odpowiedziałem, że nie teraz jest to niemożliwe, że może w przyszłym tygodniu. „To może być już za późno”- usłyszałem”*****– opisywał portalowi niezależna.pl.W piątek natomiast, był jedną z osób, która miała spotkać się z Lepperem. Stawił się w siedzibie „Samoobrony” przed południem, gdzie zastał reporterkę TVN, umówioną na wywiad z przewodniczącym. Maksymiuk przeprosił dziennikarkę i wyszedł zadzwonić do Leppera i przypomnieć mu o spotkaniu z TVN-em.
Nie wiem dlaczego media i dziennikarze wolą zajmować się symboliką stopklatki Polsat News, zamiast poważnymi pytaniami i wątpliwościami. Pan Maksymiuk wie dużo, bardzo dużo, jak na tą sprawę. Dodatkowo wyczuwany jest u niego strach przed nagraniami, bo wijąc się jak piskorz, w każdym wywiadzie podważa prawdziwość taśm Sakiewicza. Przykro to stwierdzać, ale śmierć Leppera mogła być mu na rękę, gdyż, on nie został skazany w procesie o aferę przeciekową i gruntową, a w świetle potwierdzenia przez Leppera zeznań Kaczyńskiego nagle mógłby się stać brany pod uwagę. Taka sama sytuacja jest w przypadku, domniemanego źródła przecieku, pana Kaczmarka. Nie twierdze oczywiście, że oni mają coś wspólnego z samobójstwem/morderstwem Leppera.
Jak na razie niewiadomo, czy Maksymiuk został przesłuchany. Prawdopodobnie nie, co jest dziwnym zachowaniem, ze względu na bliskość współpracy z Lepperem. On wie dużo, zbyt dużo, by zostawić go w spokoju. Teraz wszystkie oczy kierują się na prokuraturę prowadzącą śledztwo i Prokuratora Generalnego, który śledztwo miał nadzorować. Miejmy nadzieję, że czując presję opinii publicznej, śledztwo zostanie poprowadzone rzetelnie, jednak z historii katastrofy smoleńskiej wiemy, że tej ekipie do zaciemnienia obrazu nie wiele potrzeba.
Większe fragmenty stenogramów jutro w Gazecie Polskiej.
_______________
*http://wpolityce.pl/wydarzenia/12913-gazeta-polska-lepper-chcial-w-prokuraturze-podac-nazwisko-osoby-ktora-byla-zrodlem-przecieku-o-planowanej-tajnej-akcji-cba-w-ministerstwie-rolnictwa
**http://www2.rp.pl/artykul/2,698427-Lepper-chcial-potwierdzic-zeznania-Kaczynskiego.html
***http://www.rp.pl/artykul/698904,699460-Kaczynski--Lepper-chcial-sie-ze-mna-spotkac.html
****http://tu154eu.salon24.pl/331873,13-15-04
*****http://niezalezna.pl/14370-stenogramy-zza-grobu



Komentarze
Pokaż komentarze (16)