TeaDrinker TeaDrinker
5123
BLOG

PLATFORMA PĘKŁA!!!

TeaDrinker TeaDrinker Polityka Obserwuj notkę 47

 

Dziś Platforma pękła, jej siła spokoju runęła w gruzach, a dzisiejszy ruch jest jednym z wielu wyborczych gwoździ do trumny. Pozwali PiS do sądu w trybie wyborczym o jakieś kuriozalne pomówienia. Jeśli mamy już się pozywać o takie pierdoły, to PiS winien już dawno zgłosić skargę o nazywania IV RP państwem policyjnym i o straszenie społeczeństwa, że zaraz ABW może zrobić nalot dywanowy na ich dom.

Od początku kampanii tak niedawnego w obliczu nadchodzących tygodni zażartej walki, można było zauważyć, ze to gra nerwów. Wszyscy nagle zrobili się merytoryczni, ideowi, pełni pomysłów i rozwiązań problemu polskiej gospodarki. Można wręcz było odnieść wrażenie, że to nie są nasi politycy. Tusk nie z gruszki, ni z pietruszki wymyślił debaty, na które Kaczyński zgodził się ale w centrum programowym PiS i przesłał jednocześnie program wyborczy do PO, taki sam ruch wykonały inne partie. Gospodarka stała się numerem jeden wśród wyborczych obietnic i kłótni. Budujący wręcz to widok, gdy poseł PO tłumaczy się w mediach z dokonań jego partii w zakresie gospodarki, co z tego, że manipuluje, kłamie i odwraca kota ogonem. W obliczu tego, że kiedyś wyłącznie darł twarz na sektę smoleńska, proroczo przekonywał Polaków o zagrożeniu jakie niesie za sobą PiS, to nawet kłamstwa, ale na temat są miłe Uszą, szczególnie wtedy, gdy poseł PO wystawia się jak na tacy, swoimi manipulacjami posłowi PiS, który zaraz go zgniata.

Widać, że partie starają się jak mogą by pokazać, że zależy im na sprawach, a spór nie jest jałową przepychanką, między PiS, a PO. Przepychanka słuszna, ale kiedy w grę wchodzi gospodarka, budżet, deficyt, polityka socjalna, wolałbym by kłócić się na temat.  Jednak to nagłe wytężenie umysłowe nie jest na rękę żadnej partii. Nikt nie chce się męczyć budowa programów i ideologicznymi paplaninami, bo lepiej zjeść się wzajemnie w „Rozmowie bardzo politycznej”. Więc te kilka tygodni nieoficjalnej kampanii były wojną, kto pierwszy odpuści. Komu pierwszemu mózg partyjny się przegrzeje i wróci do zaczepek i jałowej wojny o marchewkę. Szczerze przyznam, ze obstawiałem PiS, myślałem, że Kaczyńskiego nie uda się utrzymać na wodzy i podczas jednej ze swych oracji powie cos od serca. Ale jednak mobilizacja w PiS jest godna pogratulowania i ze względu na to, że „oszołomem” jestem godna podziękowania. Komu puściły nerwy? Platformie, która w swojej pyszałkowatości, bufonadzie i sondażowemu uniesieniu, pozwolili sobie na chwilę przyjemności i walnęli PiS-owi w twarz. Mam nadzieję, że ta zagrywka i zakończenie ze strony PO merytorycznej wojny, zostanie dostrzeżone przez opinię publiczną i odzwierciedli się w sondażach.

Drugim zaś ruchem w dniu dzisiejszym było przekazanie do PKW, zapytania, czy tez skargi o  „Polsce w budowie”. Ale dzięki temu, że rozłożyło się na SLD i PiS nie staje się wizerunkowym zagrożeniem. Po za tym jest całkowicie uzasadnione, bo PO przecież rozpoczęła kampanie znacznie wcześniej, przy tym kampania była całkowicie wyborcza, więc bez porównania wniosek do PKW ma większy sens niż skarga PO.

Tak czy inaczej, pragnąłbym, aby taka kampania jaka trwała do tej pory, czyli ciągłe oczekiwanie, napięcie i merytoryka, dzięki której politycy PiS i SLD mogli pokazać się z dobrej strony, a posłowie PO ośmieszyć, trwała dłużej. Choć martwię sie, że jeśli PO pękło i pozwolili sobie na taki „krwawy” ruch, to nie będą kontynuować zaczepnej polityki. Ale może się to okazać dla nich zgubne. Więc niech żyje ich pyszałkowatość, niech żyje obłuda i przywłaszczanie sukcesów!!!

TeaDrinker
O mnie TeaDrinker

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (47)

Inne tematy w dziale Polityka