27 obserwujących
24 notki
81k odsłon
  171   0

I znów kolejne pomysły AE911 z cyklu "kulą w płot" ;)

Do działu "katastrofa smoleńska"

I znów AE popełnił notkę, w której zauważył nie to co należało :))))

https://www.salon24.pl/u/ae911truth-org/934250,katastrofa-smolenska-ocena-pracy-rosyjskiej-kontroli-lotow

Oprócz standardowych objawów manii prześladowczej, napisał kolejny zestaw "ANAL-iz", którym trafia kulą w płot :)

cytat:


"Widać kolejną falę rosyjskiego wzmożenia propagandowego. Pojawiły się skandaliczne notki 500Ton-Artymowicza, Paesa, Flygi, a Buster wytrwale uprawia "miękką propagandę".


Oczywiście kol. AE zupełnie nie pisze na Salon24 (ani jednej notki już od lat ;) ) a wszyscy inni wymienieni (szczególnie ja) wprost zalewają Salon tekstami ;)

Wracając do meritum "ANAL-iz":

Nie zauważył, że:

1) Kontrolerzy nie zwrócili załodze uwagi, że ci lecą na kręgu wg kursów rzeczywistych, a nie magnetycznych co spowodowało skręcenie kręgu i wyjście po czwartym zakręcie początkowo na niewłaściwy kurs nie uwzględniający deklinacji magnetycznej.

2) Kontroler nie wychwycił, że kapitan nieprawidłowo odpowiedział na komendę "posadka dopołnitielno". Powiedział "Spasiba" (czyli "Dziękuję") zamiast powtórzyć komendę w pełnym brzmieniu. Użyte słowo wskazuje na błędne zrozumienie komendy jako zgody na lądowanie (słowo "Posadka" jest używane jako skrót od "Posadku razrieszaju" czego dowód można znaleźć nawet na nagraniach z lotniska).

3) Dali się przekonać przez kapitana do zgody na wykonywanie podejścia w sytuacji gdy lądowanie było NIEMOŻLIWE z powodu utrzymującej się (a potem jeszcze pogarszającej się) złej widoczności na podejściu. Niestety założyli błędnie, że mają do czynienia z osobą rozsądną, a dodatkowo nie wiedzieli, że na innym kanale radiowy drugi "serdeczny" kolega podaje dodatkowe informacje i doradza wykonanie ryzykownych manewrów ciężkim i szybkim samolotem w warunkach dużo poniżej minimów.


Szczególnie to drugie przeoczenie mogło mieć wpływ na przebieg zdarzenia, bo pilot mógł usiłować doprowadzić do sytuacji lądowania w ciężkich warunkach (PONIŻEJ MINIMÓW) podpuszczony dodatkowo przez kolegę z pułku ("Mówiąc szczerze możecie spróbować, jak najbardziej"). W tamtej sytuacji ta próba musiała polegać na zejściu do 50m ciśnieniowych, ze względu na przekazany (i przekręcony) przez 2P poziom chmur. W tym przypadku zniżanie do 100m było stratą czasu, bo na tej wysokości samolot byłby jeszcze w chmurach mając pod sobą co najmniej pięćdziesięciometrową ich warstwę co by nie pozwoliło wzrokowo zorientować samolotu względem osi pasa (np. na podstawie położenia lampy KNS ustawionej ok. 1050m od progu pasa na jego osi przedłużonej). Lądowanie było by możliwe tylko przy nawiązaniu kontaktu wzrokowego z terenem, a do tego trzeba było zejść do 50m (względem poziomu lotniska) najlepiej w miejscu gdzie obniżenie terenu dawało dodatkową przestrzeń bezpieczeństwa pod samolotem. Ścieżka jaką zniżał się Tu154n (uśredniona) wskazuje dokładnie gdzie zmierzali piloci i, że było to miejsce opisane wyżej.


A tu pomysły AE:

 
Wykaz błędów rosyjskiej kontroli lotów na Siewiernym w dniu 10-04-2010

1. brak podania widzialności pionowej

Skoro podano widzialność poziomą DUŻO poniżej minimum lotniska, to ta druga była zbędna, bo minimum jest spełnione jeżeli JEDNOCZEŚNIE widzialność pozioma i pionowa (dana wysokością podstaw chmur) są większe od wartości minimalnych dla danego typu podejścia. Jeżeli by nawet widzialność pionowa wynosiła 10km, to przy widzialności poziomej 400m (hipotetyczna pionowa ściana mgły) minima nie są spełnione.

2. brak podania dostępnej procedury(tylko rosyjskiemu pilotowi) 

Rosyjski pilot podchodził z perspektywą lądowania, bo jeszcze nie były przekroczone minima lotniska, a nasi przylecieli w okolice lotniska gdy widzialność pozioma była 2.5 raza poniżej minimum lotniska i 4.5 raza poniżej minimum samolotu, więc w ogóle nie mogło być mowy o podejściu DO LĄDOWANIA, a tylko o podejściu do wysokości decyzyjnej 100m w celu osobistego zapoznania się pilota, że nie ma warunków do lądowania (bo podawanym liczbom nie wierzył). To w końcu Protasiuk nalegał na lotnisko by dali zgodę na to podejście, a nie kontrolerzy na Protasiuka.


3. brak uzgodnienia procedury (narzucenie procedury rosyjskiemu pilotowi) 

A co to ma do lotu Tu154m ???


4. NAKAZANIE wykonania 2-go podejścia rosyjskiemu pilotowi, w warunkach widzialności 400 m 


Nakazanie ??? A w którym miejscu ?????? Pilot został poinformowany, że sytuacja się pogorszyła

ale to pilot podejmuje decyzję co będzie dalej robił, kontroler nie może mu nakazać usiłowań rozbicia samolotu.


5. przypomnienie o konieczności kwitowania wysokości - tylko rosyjskiemu pilotowi 

Bo Frołow podchodził do ewentualnego lądowania, a nasi przylecieli jak już pogoda się ustaliła na poziomie DWA I PÓŁ RAZA PONIŻEJ MINIMUM LOTNISKA

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale