11 obserwujących
43 notki
55k odsłon
  219   1

Żądamy kary śmierci za rozpowszechnianie koronawirusa

Sprawa jest właściwie jasna – koronawirus jest najgorszym możliwym złem, i trzeba wyeliminować go za wszelką cenę.

Niniejszym żądamy kary śmierci za jego rozpowszechnianie. Tym samym uzyskany zostanie odpowiedni efekt odstraszający, a biedne udręczone państwo nie będzie musiało łożyć na służbę zdrowia, szczepionki i wszelkiego rodzaju miejsca odosobnienia dla odmieńców i odszczepieńców, który są przeciwni obostrzeniom. To odpowiednia inwestycja w przyszłość - w przypadku śmierci jedynych żywicieli nieletnich możliwe będzie pozyskanie młodych jednostek, które odpowiednio ukształtowane, przez długie lata będą krzewiły odpowiednie idee.

To, co napisałem, to oczywiście kpiąca odpowiedź na festiwal kolesiostwa, hipokryzję i wydłużającą się listę bohaterskich różnych działań, i represji, które dotykają zwykłych ludzi. Ktoś zaproponuje więzienie za rozpowszechnianie wirusa, ktoś wyrazi święte oburzenie z powodu jakiejś tam imprezy (oczywistym jest, że wszystkich dotknie tam śmiertelne niebezpieczeństwo, a w drodze nic im nie grozi), ktoś inni wyzwie od cymbałów, szurów i innych kanalii. Czy to kiedykolwiek się skończy?

Owszem, widzimy obecnie masę tragedii. Jest bardzo dużo sprzecznych teorii na temat samego wirusa, i nie podejmuję się tu zbyt mocno z nimi polemizować. Co mnie uderza - w wielu z nich przewija się to, że:

  1. konkretne szczepionki mogą zmniejszać ryzyko zachorowania osoby na jakiś konkretny wariant (osoba nie zachoruje, ale patogen może przenosić)
  2. konkretne szczepionki mogą wywoływać katastrofalne następstwa dla życia i zdrowia (ciekawe, że Izrael jest podobno poligonem doświadczalnym...)
  3. odporność na jakiś wariant zazwyczaj sprzyja mutacjom, a na te szczepionki już nie ma

Teoretycznie można by zamknąć granice państw na dwa-trzy tygodnie (zamknąć = zlikwidować ruch lotniczy i kołowy). Temat byłby zamknięty. A ile się z tym już bawimy?

Bardzo niepokoją doniesienia z Australii (obozy, itp.), USA (obowiązek szczepień), Włoch (brak możliwości pracy bez szczepień) czy Francji (nieskuteczność protestów).

Na pewno w tym świecie (od strony technologii) można zalecić rezygnację z „wygodnych” rozwiązań online i zabezpieczanie się przed utratą danych (obowiązkowe jest robienie kopii offline i najlepiej używanie oprogramowania, które nie wymaga ciągłego dostępu do serwerów autoryzacyjnych), jak również niekupowanie sprzętu w zawyżonych/paskarskich/bandyckich cenach (łatwo powiedzieć, ale z drugiej strony nawet kilkuletnie urządzenia spokojnie sprawdzą się w roli biznesowo-rozrywkowej) czy niepoleganie na niektórych używanych urządzeniach (dyski SSD czy karty graficzne z niewiadomego źródła, które wcześniej mogły uczestniczyć w „kopaniu” kryptowalut).

Czy tak czy inaczej, nie dajmy się zwariować, nie dajmy się podzielić i nastawiać przeciwko sobie. Nie bójmy się też protestować przeciwko głupim, nie mającym nic wspólnego z logiką, restrykcjom. Zacznijmy myśleć, co zrobić dalej - czeka nas utylizacja masy odpadów medycznych, konieczność wypracowania metod pracy zdalnej (nie ma co się łudzić, że wszyscy będą chcieli wrócić do biur i jak kiedyś grzecznie w nich siedzieć po 10h) i zdecydowania co dalej z pieniądzem (nie wiem, czy jego rolę przejmą kryptowaluty czy coś innego),

Ja ze swej strony polecam zapoznać się chociażby z kanałem pana Grzegorza Brauna czy pracą pana Mariana Banasia (są filmiki na YouTube), bardzo dużo do myślenia na temat jakości polskiej polityki powinny też dać (moi zdaniem) histeryczne wystąpienia pani Jachiry.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale