16 obserwujących
149 notek
184k odsłony
  2227   8

Biedaku, masz być biedny (czyli prawdy o elektrykach ciąg dalszy)

Marii Antoninie przypisuje się słowa, że jak ludzie nie mają na chleb, to mają jeść ciastka, a ostatnio w którejś z telewizji mogliśmy zobaczyć słowa o tym, że duże ceny benzyny są dobre, bo dzięki nim obcokrajowcy nie zabierają jej Polakom.

Odklejenie pewnych osób, ale i cen od realnych kosztów, powoduje, że jak bumerang wraca temat, że plebs (przepraszam: drodzy i szanowni wyborcy) ma jeździć zbiorkomem.

Ostatnie działania UE jakby potwierdzają smutną prawdę, że samochody (spalinowe) będą dla wybranych (wiadomo - na Ferrari nie każdy może pozwolić). Za ustawą głosowały osoby, które rozbijają się ciężkimi autami z wyższej półki... a jeśli tego za mało, to mamy kolejne potwiedzenie pewnego trendu, i są nimi działania w Nowergii. Przeczytałem o nich w artykule https://spidersweb.pl/autoblog/norwegia-ograniczenia-dla-samochodow-elektrycznych/, a w skrócie mówiąc - elektryki okazały się tam zbyt dużym sukcesem, i są podobnież plany, żeby zmniejszyć ich używanie (podobno chodzi o korki, podatki, ale również o pył z hamulców i opon).

Tak więc podsumowując - jeśli podwyższanie cen benzyny to za mało, jeśli nie wystarczają zmiany norm Euro, to będziemy mieć jeszcze reglamentację wszystkiego, co się rusza (nie mam wątpliwości, że nie skończy się na elektrykach). Szach mat, psze państwa. Mamy być biedni, i jeszcze się cieszyć. Wizja pana Klausa jak nic. I kto miał znów rację? I dlaczego tzw. teorie spiskowe od rzeczywistości dzieli tylko kilka miesięcy?

PS. Jeśli chodzi o opony i ich ścieranie, to już jakiś czas temu miano wprowadzić kolejną generację bez podobnych problemów. Tak samo przez lata mówiono, że hamulce w elektrykach nie zużywają się zbyt mocno. Idzie nowe?


Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka