19 obserwujących
171 notek
205k odsłon
  278   0

Firmy w IT zwalniają, czyli jak wpierw sprawę schrzanić, a potem się dziwić

Na wideo poniżej jest mowa o Dellu Precisionie 7770, czyli maszynie za grube pieniądze (topowe konfiguracje w różnych krajach kosztują ponad 10000 Euro). Poruszone są tutaj takie kwestie jak za mała moc zasilacza, złe chłodzenie czy za wysokie napięcie podawane na procesor – rezultatem jest throttling nawet w przypadku poruszania myszą.


Przykłady niedoróbek można oczywiście podawać przy produktach różnych firm. Widzieliśmy palące się auta (słynny problem ze zbiornikami w Fordzie Pinto), spadające samoloty i rakiety, wyższą emisję szkodliwych cząstek silników spalinowych w trakcie jazdy niż przy certyfikacji (według Wikipedii diesle VW wypuszczały nawet 40x więcej tlenków azotu), skandale z zatrutą żywnością i inne.

Ludzie ginęli albo byli skazywani na więzienie, bo komputer nie może się mylić:


W przypadku elektroniki mieliśmy do czynienia z masową sprzedażą w czasie „pandemii”, obecnie zaś tu i tam widać narzekania na brak wzrostu (poziomy sprzedaży spadły do tych sprzed kilku lat i najczęściej absolutnie nie ma powodu do niepokoju, jednak w Excelu wygląda to gorzej i dochodzi do tego, że zwalnia się ludzi, którzy za chwilę będą znów potrzebni)

Swego czasu pisałem, że bardzo dużo różnych technologii jest rozwijanych tylko wtedy, gdy służą szpiegowaniu ludzi. Upłynęło kilka dni, i bang – „electric cars to become tha biggest data collection device by 2030 when self-driving will be so common, says VW CEO”

Czy wiadomo już, dlaczego elektryki są tak mocno promowane?

Jeśli to wszystko połączyć razem, to wychodzi na to, że łatwy zysk w IT chyba chwilowo się skończył. Nie jest to dziwne – sprzęt i oprogramowanie nie są już sztuką samą dla siebie (wielu z nas nie zmienia ich tylko dlatego, bo pojawił się nowy model), nowości nie dają zbyt wielkiej wartości dodanej, do tego wielu pośredników nie ma racji bytu.

Przedstawię to na dwóch przykładach.

I tak ostatnio bawię się grą Cyberpunk 2077 z gog.com (bez DRM!). Teoretycznie jest ona dostępna tylko dla Windows, ale… ja Windows używać nie chcę z różnych względów, a najważniejszy to dostępność całkiem darmowej alternatywy. I właśnie dlatego pobrałem sobie tę grę pod Ubuntu (przez aplikację minigalaxy), a potem skorzystałem ze Steam:

1. w menu „Steam / Settings / Steam Play” włączyłem „Enable Steam Play for all other titles”
2. wszedłem w opcję „Games / Add a Non-Steam Game to My Library”
3. wybrałem plik exe gry
4. w menu Properties gry w zakładce Compatibility zaznaczyłem „Force the use of a specific Steam Play Compatibility Tool” i wybrałem w miarę świeżą wersję Protona (to takie Wine na sterydach), a w Shortcut dodałem opcje „--into-skip –-launcher-skip -skipStartscreen”

Kilka klików i całość w trybie pojedynczego gracza działa wyśmienicie (gdybym był leniwy, to pewnie nie instalowałbym Steam, tylko wziął Protona bezpośrednio z GitHuba).

Używam tu komputera stacjonarnego, który w trybie idle pobiera ok. 40W, a przy pełnym obciążeniu ok. 150W. Maszyna jest piekielnie szybka, cicha i nie ma sensu na razie jej ruszać (albo wydawać kilka tysięcy PLN dla kilku W mniej). Ubuntu jest wspierane do 2027, rozdzielczość grania to Full HD, detale są na medium i to w zupełności wystarcza (zawodowi gracze mnie pewnie wyśmieją, ale to nieważne).

W poprzednim poście wspominałem o nowym mini PC HX90G, który na pokładzie ma Ryzena 9 5900HX i Radeona RX6600M. W różnych miejscach można spotkać informację, że to cudo w trybie obciążenia pobiera do 262W (w idle ok. 20W, przy wyłączeniu zewnętrznej karty nie powinno to być więcej niż ok. 10W).

Gdyby sprzęt z generacji na generację był tak różny jak bywało to kiedyś, wtedy oczywiście obecną całość wyrzuciłbym do kosza (odsprzedał)… a tak chyba lepiej poczekać, aż słupki sprzedaży na rynku PC jeszcze trochę spadną (jak to się stało z Ryzenami 7000) i firmy będą się bić, żeby użytkownicy chcieli cokolwiek kupić (gdyby ktoś mi zaproponował miniPC z wydajnością Ryzena 5950x za grosze, to dlaczego nie? Podobno mobilne Ryzeny 7045 mają mieć 16 rdzeni, a wtedy kto wie...).

Kupując co chwila nowości i wybierając abonamenty często tylko wspieramy patologie (na przykład Intel proponuje odblokowywanie funkcji w krzemie dla procesorów serwerowych i to nie jest żart, w chmurach mamy blokowanie różnych plików dla naszego dobra, niewielkie prowizje są niewielkie tylko na początek, itd., itd.) - najczęściej nie ma to nic wspólnego z ekologią, i o tym doskonale mówi szefowa BMW, która sugeruje jeżdżenie używanymi samochodami.

Potrzeba więcej zmian – może wtedy dostaniemy więcej rozwiązań jak poniżej („mobilny” chipset wrzucony do „normalnej” karty graficznej ma naprawdę wiele zalet):


Pamiętajmy też, że już się mówi o wyższym koszcie elektroniki na 3nm i niżej (winne mają być znacząco zwiększone ceny wafli krzemowych) – jeżeli ludzie będą chcieli kupować wszystko jak leci, koszt zostanie przerzucony na konsumentów.

A na koniec małe podsumowanie, jak szybko mogą ulegać degeneracji obecne układy – są tu pokazane Ryzeny, jednakże wraz ze wzrostem miniaturyzacji problem dotyczy właściwie wszystkiego (z drugiej strony ciekawe jest, że generalnie zaleca się, żeby pamięci SSD nie były jednak zbyt chłodne):


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie