Republikaniec Republikaniec
276
BLOG

Prokuratura Waldemara Ż., czyli oddział (na razie) nie zamkniety

Republikaniec Republikaniec Polityka Obserwuj notkę 11

Mroczne epizody działalności publicznej Lecha Wałęsy to nieprzyjemna dla ludzi związanych z "Solidarnością" kwestia do której nie chce się wracać. Wyjaśniona i opisana w sposób dostateczny i nie budząca już niestety żadnych, ale to żadnych wątpliwości. Oczywiście dla osób cokolwiek zorientowanych. Ale, jak widać na załączonym obrazku z cyklu "Pokoloruj drwala" z zakresu nowej matury ekipy Barbary Nowackiej, kwestia jeszcze mogąca posłużyć. Co prawda nie wiadomo do czego, ale zawsze.

Prokuratura jak zawsze apolityczna i niezależna znów zamieszała w tym cuchnącym naczyniu. W sposób wart odnotowania, z powodu finezji już nie prawniczej, a z wykorzystaniem zdobyczy nauk z pogranicza psychologii i psychiatrii. Zechciała bowiem była oprzeć swoją decyzję umarzającą kolejny watek tego żałosnego sporu na niezwykle logicznej i nie do odparcia argumentacji. Stwierdziła mianowicie, że Wałęsa był w latach 70. ubiegłego wieku "wtórnym analfabetą" i miał problemy nawet z czytaniem, o pisaniu nie mówiąc, nie mógł więc pisać sążnistych sprawozdań przeznaczonych dla funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, zwalczających ówczesną opozycję.

Środek wyrazu cokolwiek uwłaczający osobie zainteresowanej, ale jak widać, formalne na dziś skuteczny. A dla niektórych osobników tylko skutek się liczy. Nie jest to środek w wykonaniu niezależnej po 13 grudnia 2023 roku prokuratury odkrywczy, ten sam mechanizm zastosowano dla umorzenia śledztwa prowdzonego przeciw Romanowi Giertychowi w sprawie wyprowadzenia około 72 milionów złotych ze spółki "Polnord". Z utajnionego uzasadniena, ujawnionego jednak przez media możemy się więc dowiedzieć, że mecenas Giertych jest niewinny, albowiem został wykorzystany i wprowadzony w błąd. Podpisywał w ciemno dokumenty w tej sprawie podsunięte mu podstępnie przez jego zaufanego kierowcę i ochroniarza Sebastiana J. 

Różnicę w modus operandi zanotować można jedynie w drobnym szczególe - o ile Wałęsie prokuratura wystawiła zaświadczenie jedynie analfabety, Giertychowi sporządziła urzędowe świadectwo kretyna. Nie bójmy się tego określenia, któż oprócz skończonego durnia lub osoby intlelekualnie niepełnosprawnej podpisywałby bez przeczytania dokumenty, dotyczące jego udziału w transakcjach finansowych na 70 dużych baniek?

"Los lub Opatrzność płata figle..."  napisał na FB Sławomir Cenckiewicz. "W dniu w którym min. Waldemar Żurek razem ze swoją anonimową prokuratorką bezceremonialnie nakłamał w sprawie Wałęsy i bezpowrotnie skompromitował reprezentowany przez siebie warsztat śledczy, ja otrzymałem pisemne uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w wygranej sprawie z Wałęsą (z 21 sierpnia 2026 r.)" .

Kto chce grzebać w szczegółach, znajdzie je na "Do Rzeczy". Ja nie mam ochoty ani powtarzać, ani sprawy Wałęsy komentować.

Jednak z kolejnym potwiedzeniem oczywistej oczywistości w sprawie ustalenia miejsca, gdzie Uśmiechnięta Koalicja ma w istocie swoje sztandarowe hasła z lat ciemnej pisofskiej nocy dyktatury, a więc wolne sądy i ich wyroki,  "prokuratorską niezależność" oraz całą tę OTUA, wraca refleksja. O tym, jak bardzo instytucje państwa zostały zdewastowane.

Panie Żurek, zamknięcie oddziału zbliża się wielkimi krokami. Na ile czasu za kratami to zamknięcie, jako były sędzia pan sobie w kodeksie karnym jakoś znajdziesz. Wszyscy za granicę nie zbiegniecie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka