teesa teesa
824
BLOG

Taki jazzzzzz... ;)

teesa teesa Kultura Obserwuj notkę 40

Od pewnego czasu prowadzę niezwykle interesującą wymianę zdań na tematy muzyczne z @Dariuszem123. Pomyślałam, że - być może - temat naszej rozmowy jest w stanie zainteresować kogoś jeszcze, więc, po uzgodnieniu, przeniosłam treść naszej rozmowy na tę notkę, dokonawszy uprzednio pewnych skrótów, dotyczących treści osobistych . 

Zapraszam wszystkich chętnych!!! :)

@teesa

(...)
Wspomnialem o Warszawiance zeby zaakcentowac swoje rewolucyjne nastawienie w sytuacjach jak opisana a to byla (prawie) najbardziej rewolucyjna piesn ze znanych mi i kiedys mialem szczescie kupic plyte Paula Robesona, ktory ja przecudnie wykonywal. Bylo to w zamierzchlych czasach upiornego komunizmu, mieszkalem na Ziemiach Zachodnich i tam jedyna mozliwoscia przezycia bylo jezdzenie po zaopatrzenie do NRD, muzyki niemieckiej generalnie nie cierpialem, ale gdzies zauwazylem wlasnie plyte Robesona, oni ja tam mu nagrali na jednym z komunistycznych festiwali. Robeson (mimo ze byl zagorzalym komunista) spiewal przecudownie, jego wykonanie Warszawianki uwazam za najlepsze z najlepszych, jedna zwrotke spiewa po polsku, co dodaje swoistego kolorytu. On chyba wtedy tez czul sie Prawdziwym Polakiem:):):).
Od ponad 15 lat nie mam funkcjonujacego gramofonu, teraz chyba bede jednak musial cos z tym zrobic, mam sporo muzyki na plytach ktora jest zupelnie niezla.
(...)
*Zachecam Pania do poszukania Paula Robesona na youtube, wierze w to ze spodoba sie on Pani, byl zawsze moim faworytem.
 
  @Dariusz123  | 07.09.2011 01:46
 

@Dariusz123

(...)

Paul Robeson - rewelacyjny głos! "Warszawianki" w jego wykonaniu nie znalazłam, ale wyobrażam sobie, że było to wykonanie niebanalne. :)

Tutaj - świetna kołysanka

Wzajemnie serdecznie pozdrawiam i zapraszam do odwiedzania

lcz "Rodzynki z zakalca"

i mojego bloga. :)

@teesa I 07.09.2011 

 

@teesa

No to ciesze sie ze sie podobalo. Kiedys fascynowalem sie jego muzyka, glownie gospels, dawno juz go jednak nie sluchalem, z przyjemnoscia wszedlem na link przez Pania zamieszczony.
Odkopalem plyte o ktorej wspominalem, tytul jest "The house I live in", tytul utworu w wersji na plycie jest "Varshavianka".
(...)

@Dariusz123 | 07.09.2011 03:20|

 

@teesa

Znalazlem
www.youtube.com/watch

troche inna pisownia prosze szukac pod Varshavianka, albo Varshavyanka.

Z tego co pamietam moje nagranie bylo nieco bardziej dynamiczne, ale byc moze nie pamietam, bylo juz tak dawno kiedy to sluchalem.
(...)

 @Dariusz123 | 07.09.2011 03:35

 

@Dariusz123

(...)
Jeśli chodzi o muzykę gospels - ja kiedyś niezwykle chętnie słuchałam Mahalii Jackson.
Lubię też soulową Arethę Franklin.
"Ciemne" głosy mają jednak w sobie nieprzeparty urok. :)
(...)
@teesa | 07.09.2011 13:21 
 

@teesa

Mahalie uwielbiam, caly zreszta gospel we wszelkim wykonaniu. Arethe tez, mimo ze bardziej jej bluesy, jesli moge sie przydac to polecam dziewczyne ktora nazywa sie Odetta, ma wysmienite przygotowanie operowe, soulowe, ale najlepsza jest wlasnie w spirytuals. Glos jak dzwon, NIESAMOWITA.
(...)

@Dariusz123 | 07.09.2011 13:54

 

@teesa

(...)
Z Robesonem to taka ciekawa historyjka, w czasach Solidarki goscilem u siebie Zielonych z Francji, konwersacja byla byle jaka bo my z beznadziejnym angielskim staralismy sie ich przekonac ze pershingi sa pozyteczne i powinno byc ich jak najwiecej w Europie, oni zas byli przeciwko, wspanialym lacznikiem byla muzyka jaka im serwowalem, wlasnie Paul Robeson i przewspanialy Chick Corea (zdaje mi sie ze tak sie pisze), jak rowniez pieknie grajacy na flecie Zgraja.
(...)

@Dariusz123 | 07.09.2011 11:32

 

@Dariusz123

(...)
Chick Corea jest świetny, lubię np. jego Samba Yantra.

Z Krzysztofem Zgrają zetknęłam się na którymś festiwalu Jazz nad Odrą - świetny muzyk!
Tu jego "Fin de siecle".
Aż się chce powiedzieć: kiedyś to były czasy, panie! :)))
 
@teesa I 07.09.2011
 

@teesa

Czeeeesc, widze ze nam sie koresponduje na dwoch stronach jednoczesnie.
No to fajnie ze mamy podobne zainteresowania muzyczne, to cieszy.
Przez wiele lat fascynowalem sie muzyka Zgrai, to bylo moje natchnienie, pod jego wplywem uparlem sie zeby moja corka grala na flecie, ale niestety to nie wyszlo. Bedac w Niemczech kupilismy jej flet za rownowartosc naszego malucha tam sprzedanego, flet ciagle ma, ale nie ma czasu na gre.
W tamtch czasach bylo w Polsce sporo dobrych muzykow, Stanko byl uznany przez Jazz Forum za drugiego trebacza na swiecie, po Milesie Davisie, ale jeszcze przed Wyntonem Marsalisem, mnie najbardziej podchodzil Namyslowski, lubilem  Ptaszyne, Nahornego, oczywiscie Urbaniaka, lubilem Karolaka (czy przypadkiem mi sie nie pomylilo, chodzi mi o pianiste jazzowego, ktory w wolnych chwilach propagowal blues).
To wszystko prawie kompletnie juz zapomnialem, z jazzem mam bardzo maly kontakt, teraz fascynuje sie bluesem, muzyka cyganska ze szczegolnym akcentem na Flamenco i gypsy z Rumunii - Wegier, Irish, Cajun, amerykanski folk (koniecznie posluchaj Woody Guthrie'go, wystepowal przez dluzszy czas z  Pete Siegerem, jego syn Arlo Guthrie rowniez wspanialy).

(...)

@Dariusz123  | 07.09.2011 14:27 

 

@teesa

skoro tak fajnie nam sie dzisiaj pisze to juz na koniec poradze Ci zajrzec na youtube, znajdz czlowieka ktory nazywa sie C.W. Stoneking:   www.youtube.com/watch, cos pieknego. W kwietniu bylem na festiwalu bluesowym, miedzy innymi na jego koncercie, choc pechowo bo nie zorientowalismy sie, tylko na czesci. Warto przejsc przez wszystkie mozliwe jego utwory, przecudnie wykonuje stare amerykanskie bluesy, ale ten utwor ktory Ci polecam jest rewelacja. Dla mnie jest fascynujacy jego sposob spiewania, bardzo surowy i niesamowicie gleboki, koniecznie wysluchaj i napisz co o tym myslisz. Jesli za pierwszym razem nie bedzie Ci sie podobalo, prosze wysluchaj drugi raz, pozniej trzeci, koniecznie.

www.youtube.com/watch
(...)
 
@Dariusz123  | 07.09.2011 14:55
 

@Dariusz123

C.W.Stoneking, The love me or die - świetne! To niby blues, ale o jazz-bandowym wydźwięku, prawda?

Spodobało mi się od razu. Lubie takie chropawe głosy; za to m.inn. uwielbiam Brela.

Dzięki - nigdy tego nie słyszałam. :)

@teesa| 08.09.2011 02:06
 

@teesa

(...)
Ze Stoneking, to jest cos wspanialego, jestem jego muzyka zauroczony i autentycznie zafascynowany. Ogladalem polowe jego ok godzinnego koncertu, mlody czlowiek z kamienna twarza i przepieknym glosem, ktory na mnie sprawial wrazenie jakby powrotu do bardzo starych czasow z okresu tworzenia sie pierwszych bluesow.
On jest Australijczykiem amerykanskiego pochodzenia, przez pewien czas nie bylem w stanie rozgryzc co on ma za akcent, domyslalem sie ze celowo przyjal maniere jakiegos poludnia Stanow, lub ewentualnie Karaibow, pozniej okazalo sie ze on tak ma.
Nie jestem pewien, wydaje mi sie ze The love me or die jest motywem muzycznym z Jamesa Bonda, nie znam tych filmow, cos mi sie tak kojarzy. To jest jazzowy blues, albo bluesowy jazz, bardzo wyrazne sa motywy Karaibow.

Brela nie sluchalem juz setki lat, pewnie w wolnej chwili przejde przez niego, nie pamietam zebym kiedykolwiek za nim przepadal, ale gusta sie zmieniaja, nie wykluczam, ze cos w nim znajde.

Posluchaj jeszcze Odette, jednym z moich ulubionych jest utwor Ramblin' round (Rambling round your city) i Woody Guthrie'go.

To sa takie moje fascynacje, przez wiele lat wchodzilem w muzyke amerykanska, odkrywalem ja zupelnie od poczatku, mysle ze teraz rozumiem ja znacznie lepiej przez to, ze wiem co od czego pochodzi i do czego nawiazuje. Woody Guthrie byl kims na kim wzorowal sie Dylan, jego utwory sa wykonywane przez najlepszych i przy roznych patriotycznych okazjach, utwor This land is your land jest wrecz ludowym hymnem amerykanskim, jesli mozesz posluchaj w wykonaniu Judy Collins (podobnie piekne utwory Union Maid, Roll on Columbia, Deportee).
Jest dla mnie olbrzymia przyjemnoscia dzielenie sie swoimi emocjami z kims kto to rozumie, pewnie jestem nieco przytlaczajacy, ale jak to sie mowilo ten typ tak ma, niestety, taki wlasnie jestem.
(...)
 
@Dariusz123 | 08.09.2011 03:31
 

@Dariusz123

(...)
Stoneking(...)jest Australijczykiem amerykanskiego pochodzenia, przez pewien czas nie bylem w stanie rozgryzc co on ma za akcent

Wyczytałam, że wychowywał się wśród Aborygenów. Może jakieś naleciałości? :)

Jest świetny!

Brela nie sluchalem juz setki lat

Nie wszystko jest jednakowo interesujące, ale niektóre utwory zapadły we mnie bardzo.

Na przykład: Ne me quitte pas.

Znalazłam to: Odette - do odsłuchania tylko we fragmencie, ale nawet taka próbka wystarczy, żeby docenić talent, natomiast Woody Guthrie z "Ramblin' Round" jest tutaj. Wysłuchałam też "Union Maid", "Roll on Columbia" i "Deportee" - bardzo mi się podobają. Lubię takie klimaty.

This land is your land można znaleźć w kilku wykonaniach (w tym sugerowane przez Ciebie).
Znalazłam też takie.
Bardzo miła melodia - takie ambitne country. :)
(...)
Zobacz, jak Polacy sobie radzą... Znalazłam tylko nagranie live, ale przyznaj - niezłe to jest!

Nasi twórcy mają spore osiągnięcia na tym polu.
Pamiętasz Lilianę Urbańską, Mariannę Wróblewską, Warską z Kurylewiczem?
Nie wspominam o sławach absolutnych, typu Urszula Dudziak, Michał Urbaniak, Tomasz Stańko, Ptaszyn-Wróblewski (z którym piłam kiedyś piwo w "Pałacyku", ale na pewno mnie nie pamięta, bo pijał z wieloma ;)...).
(...)

@teesa| 08.09.2011 12:33| 
 

@teesa

(...)
Zaczalem sluchanie od Jean Shy, domyslam sie ze gra z polskim zespolem, nie rozpoznaje tam nikogo, wykonanie rewelacyjne, wspanialy glos i bardzo dobra sekcja blaszana. Ucieszylas mnie tym linkiem. Poczatkowo nie rozpoznalem nagrania, sadzilem ze to St.Louis Blues Bessie Smith ale bylo to grane tak inaczej, ze dopiero po chwili rozpoznalem melodie, podobnie zreszta z When the
Saints
.... W Ameryce, podobnie chyba na calym swiecie, ludzie przerabiaja znane standardy wg wlasnego stylu, pamietam ze amerykanski hymn byl grany w wielu wersjach, co najmniej dwa wykonania wspaniale, Jimi Hendrixai B.B.Kinga.
Tych wszystkich jazzmanow /nki wspomnianych przez Ciebie w miare znalem, bardzo lubilem Urbaniaka  grajacego na skrzypcach, bylem na jego koncertach, min w Hybrydach, oczywiscie Stanko, Namyslowskiego, z dziewczyn  Wroblewska dopoki nie skomercjalizowala sie, Pronkoi Bem z tym samym zastrzezeniem (Bem znalem osobiscie ze Stodoly, tam sie udzielalem przez jakis czas). Z tych czasow pamietam Magde Umer, bardzo ja lubilem, z Hybryd dziewczyny ktore weszly do Grupy I, w szczegolnosci Renate Lewandowska.
Bylem jednym z tych nielicznych, ktorzy lubili Warska, ona miala przez dlugi czas zla prase, byla trudna do strawienia dla socrealizmu. Pamietam ja i  Kurylewicza, bylem jeszcze w ogolniaku, jezdzilem nad morze na wczasy do Cetniewa, Chalup, tam ich widywalem.
Przypomnialem sobie wlasnie ze bardzo lubilem, juz w latach 70-80tych Martyne Jakubowicz, ona startowala w bluesie i chyba wtedy moja milosc do tej muzyki sie utrwalila (zaczela sie sporo wczesniej, ale to byly takie niesprecyzowane poczatki). W tym czsie byla jeszcze druga mloda bluesmenka, teraz juz nazwiska nie pamietam, tez bardzo ja lubilem. Moze mi sie pomylilo, Martyna to byla jedna, a Jakubowska miala na imie Elzbieta?

Napisz czy znasz angielski na tyle zeby zrozumiec slowa, podeslalbym Ci bardzo fajny utwor Aarlo Guthrie'go, tam jednak slowa sa bardzo istotne.

Stoneking nie ma nalecialosci aborygenskich, w kazdym razie dla mnie one nie sa slyszalne, sadze ze on przez szereg lat inspirowal sie muzyka z poludnia Stanow, byc moze stamtad pochodzili jego rodzice, on przejal jakies tamte akcenty. Bardzo, bardzo ciekawa osobowosc.

Linku z Odetta ktory mi podeslalas nie moglem otworzyc, gdy probowalem sam znalezc, wtedy mi wcielo ten napisany juz tekst. Przy okazji znalazlem jej wykonanie Midnight Special, oryginalnie spiewany przez Leadbelly, bardzo slynny bluesman.
Taka ciekawostka jest, ze utwor z tym tytulem wykonywal u nas JK Kelus, byc moze slyszalas o nim, bardzo opozycyjny bard Solidarnosci, doszlo do mnie, ze od szeregu lat jest obrazony na wszystkich i mieszka gdzies w Bialowiezy, bardzo lubilem jego teksty i sposob spiewania. Otoz nie moglem sobie wytlumaczyc co on mial na mysli tytulujac wlasnie tak, teraz wiem ze to nazwa jednego z ciezszych wiezien w Louisianie lub Mississippi (glownie dla murzynow), w kazdym razie do tego odnosi sie utwor Leadbellego. Utwor moglabys przesluchac w obu wykonaniach Odetty i Leadbellego, warto, to tez jest standard powszechnie znany w Stanach. Dla mnie jest ciekawsze oryginalne nagranie Leadbellego.

Nie zorientowalem sie czy sluchalas wykonania This land is your land w wykonaniu Guthrie'go lub Judy Collins, te wykonania sa znacznie lepsze niz inne, wiec warto by bylo do nich wrocic. Ten zespol ktory mi podeslalas jest jak na moj gust zbyt rockowy, odbiera urode nagraniu. Kiedys, jak juz opanuje techniczna strone umieszczania nagran, podesle Ci to co mam we wlasnych zbiorach, mam przecudny album dwudyskowy "A tribute to Woody Guthrie", tam sa te wykonania o ktorych wspomnialem.
(...)

@Dariusz123 | 08.09.2011 15:45| 

 

@Dariusz123


Zaczalem sluchanie od Jean Shy, domyslam sie ze gra z polskim zespolem, nie rozpoznaje tam nikogo, wykonanie rewelacyjne, wspanialy glos i bardzo dobra sekcja blaszana. Ucieszylas mnie tym linkiem.

JBBO to świetny zespół; tutaj jeszcze jeden cover o sławnych konotacjach: "Georgia on My Mind".

e w miare znalem, bardzo lubilem Urbaniaka grajacego na skrzypcach, bylem na jego koncertach, min w Hybrydach, oczywiscie Stanko, Namyslowskiego, z dziewczyn Wroblewska dopoki nie skomercjalizowala sie, Pronko i Bem z tym samym zastrzezeniem

Mam takie samo zdanie w tym względzie. :)
Wróblewska świetnie się zapowiadała, a później jakoś to poszło trochę "obok", podobnie z Prońko: kiedyś ją uwielbiałam, np. za to: Po co ci to chłopcze (nie wiem, czy Ci się otworzy ten link, ale lepszego nie znalazłam; no i reklamę musisz przeczekać...), a później poszła na łatwiznę i śpiewała dla - sorry! - gospodyń domowych. ;)
Bem - to tak różnie, ale coś tam próbuje...Powrotna bossa nova - to jedno z jej nowszych wykonań. Tak nie do końca ona do mnie przemawia, chociaż zła nie jest...
(...)
Z tych czasow pamietam Magde Umer, bardzo ja lubilem,

Jeden z nowych utworów. :)

Renata Lewandowska...
Dotykiem chcę dziś poznać wszystko.

Pamiętasz Lidię Stanisławską?
"Zadymiony blues "

Obydwie panie funkcjonują, ale dosyć niszowo - aż szkoda, bo to rewelacyjne głosy.

Bylem jednym z tych nielicznych, ktorzy lubili Warska, ona miala przez dlugi czas zla prase, byla trudna do strawienia dla socrealizmu. Pamietam ja i Kurylewicza

Warską lubiłam od kiedy usłyszałam "W Weronie".
Słuchałam wszystkiego, co tylko się pojawiało. :)
"Ku ku ru ku ku Paloma" w jej wykonaniu to cudo...

Przypomnialem sobie wlasnie ze bardzo lubilem, juz w latach 70-80tych Martyne Jakubowska, ona startowala w bluesie i chyba wtedy moja milosc do tej muzyki sie utrwalila (zaczela sie sporo wczesniej, ale to byly takie niesprecyzowane poczatki). W tym czsie byla jeszcze druga mloda bluesmenka, teraz juz nazwiska nie pamietam, tez bardzo ja lubilem. Moze mi sie pomylilo, Martyna to byla jedna, a Jakubowska miala na imie Elzbieta?

Masz zapewne na myśli Martynę Jakubowicz i Elżbietę Adamiak.
Martyna świetnie wystartowała, ale przeżyła jakieś załamanie i jakoś tak utknęła, chociaż czekamy, że się pozbiera...
Martyna Jakubowicz : "Żagle tuż nad ziemią".
  "Sen" - Edyta Bartosiewicz
Ela Adamiak - "Niebo do wynajecia",
"Jedyne co mam" - o tę Elżbietę Ci chodziło? :)

@teesa  | 08.09.2011 23:09
 

@teesa

(...)
Wszedlem na linkJazz Band Ball Orchestra, przyznaje ze ich zupelnie nie pamietam, nie kojarza mi sie, byc moze z wyjatkiemDutkiewicza, ale jakos tak pamietam ze tamten byl Rafal, a ten jest Andrzej. Fajna kapela, bede mial chwile sprawdze ich.
Przy okazji dowiedzialem sie, ze sa najstarszym polskim zespolem jazzu tradycyjnego, dotychczas sadzilem ze najstarsi sa Vistula River Brass Band, oni jeszcze istnieja, mimo ze pewnie nie tak popularni jak dawniej. Lubie ich, bedziesz miala czas znajdz sobie w ich wykonaniu St James Infirmary (byc moze to jest w wykonaniu ich leadera Leszka Szprota z innymi ludzmi, kocham ten utwor, pamietam to z ich wykonania). Teraz sprawdzilem, oni rowniez wykonuja St Louis Blues, posluchaj sobie rowniez Go Down Moses, Leszek tam bardzo ladnie spiewa.
W nawiazaniu do polskich muzykow, mam film pod tytulem Stormy Monday, w ktorym wystepuje polska grupa jazzmanow, tez ich nie rozpoznaje i nie pamietam, bardzo fajnie graja. Film nie jest muzyczny, taki kryminalny, ale jest tam sporo muzyki, tytulowy utwor grany przez BB Kinga, (oryginalnie chyba przez TBone Walker, znany standard bluesowy), w roli glownej Stingktorego bardzo lubie (w filmie nie gra i nie spiewa i nie ma jego muzyki) i Melanie Griffith, polecam do obejrzenia jesli mozesz. Film pewnie ma kilkanascie lat, ja go mam conajmniej z osiem.

*Byc moze BBKinga nagranie jest inne, The thrill has gone, juz dobrze tego nie pamietam,dosc dawno to ogladalem.
(...)
***
Na tym festiwalu o ktorym wczesniej wspominalem, w kwietniu, bylem na koncercieBB Kinga, on juz staruszek, ale ciagle jeszcze gra niesamowicie!!! I gra z ludzmi ktorych poziom techniczny wprost dech zapiera. Przez dlugi czas nie moglem sie z BB Kingiem oswoic, byl dla mnie za ozdobny, wolalem Muddy Watersa, czy Hookera, od szeregu lat jednak jestem nim zachwycony. Tego trzeba sie uczyc, do tego sie dojrzewa.

@Dariusz123  | 08.09.2011 23:25 
 

@Dariusz123

(...)

Przy okazji znalazlem wykonanie Midnight Special, Odetta

To udało mi się znaleźć bez problemu. Rewelacja!!! :)
W obydwu wykonaniach mi się podoba, ale w Odetty - bardziej.

Kelus, byc moze slyszalas o nim, bardzo opozycyjny bard Solidarnosci, doszlo do mnie, ze od szeregu lat jest obrazony na wszystkich i mieszka gdzies w Bialowiezy, bardzo lubilem jego teksty i sposob spiewania.

Nic nowego Kelusa nie słyszałam. Kiedyś w TV był reportaż o nim - ciekawy człowiek, ale bardzo się wycofał: mieszka na Warmii i zajmuje się pszczołami.
Pamiętasz to: "Piosenka w tonacji g-moll"?
Po "odsiadce" chyba ma obsesję nt. więzienia - bo w każdym tekście jakoś do tego nawiązuje. Tak działają więzienia na wrażliwych ludzi...

Nie zorientowalem sie czy sluchalas wykonania This land is your land w wykonaniu Guthrie'go lub Judy Collins (...) Ten zespol ktory mi podeslalas jest jak na moj gust zbyt rockowy

Słuchałam w wykonaniu Guthrie'go - podobało mi się, oraz Judy Collins w duetach z innymi wykonawcami - to jakoś tak niezbyt...
Dlatego szperałam i wyszukiwałam jeszcze innych wersje. :)
Mnie rock nie przeszkadza - lubię nawet te bardzo ostre gatunki, a ballady rockowe uwielbiam. Taka wszechstronna jestem. ;D
(...)
A co myślisz o Elli Fitzgerald?
"Night and Day"...
:)
 
@teesa  | 09.09.2011 00:01 
 

@Dariusz123

mam film pod tytulem Stormy Monday, w ktorym wystepuje polska grupa jazzmanow, tez ich nie rozpoznaje i nie pamietam, bardzo fajnie graja.

Ten film nosi polski tytuł "Burzliwy poniedziałek", a zespół nazywa się "The Krakow Jazz Ensemble".
Spróbuje wrzucić Ci to, ale link jest do radia internetowego, więc nie wiem, czy otworzysz: The Star Spangled Banner.
Filmu nie widziałam, ale obejrzę przy okazji. :)

Vistula River Brass Band, oni jeszcze istnieja, mimo ze pewnie nie tak popularni jak dawniej. Lubie ich, bedziesz miala czas znajdz sobie w ich wykonaniu St James Infirmary(byc moze to jest w wykonaniu ich leadera Leszka Szprota z innymi ludzmi, kocham ten utwor, pamietam to z ich wykonania). Teraz sprawdzilem, oni rowniez wykonuja St Louis Blues, posluchaj sobie rowniez Go Down Moses, Leszek tam bardzo ladnie spiewa.

Znalazłam: St James Infirmary - świetne; nie znałam tego! Dzięki!!! :)

Byc moze BBKinga nagranie jest inne, The thrill has gone,

Znalazłam - kapitalne nagranie! The Thrill is Gone. :)

Tego trzeba sie uczyc, do tego sie dojrzewa.

Do wszystkiego się dojrzewa. :)
Ja miałam o tyle łatwiej, że "osłuchiwałam" się z różnymi rodzajami muzyki od dzieciństwa.
Gust ewoluuje; nie wszystko, co podobało mi się kiedyś, podoba mi się i dziś (np. miałam "fazę" na country, ale mi przeszło), ale bardzo dużo upodobań pozostało.

wolalem Muddy Watersa

Muddy Waters jest OK! :) "Blow Wind Blow"...
(...)

@teesa| 09.09.2011 00:55 
 

@teesa

(...)
Nie, nie chodzilo mi o Elzbiete Adamiak, tej zupelnie nie kojarze z bluesem. Bede musial poszukac, powinienem miec chyba LP tej Elzbiety o ktorej myslalem.

Artysta ludzie mnie nazywali wylacznie przez zlosliwosc, udzielalem sie organizacyjnie w roznych warszawskich klubach, glownie w Medyku, ale w miare czesto bywalem w Stodole i Hybrydach. Tam poznalem sporo ludzi ktorzy pozniej cos znaczyli w polskiej muzyce, to bylo jednak sto lat temu i znajomosci byly bardzo przelotne, zwiazane z zalatwianiem czegos, z byciem na ich imprezach i przyczynianiem sie do ich organizowania.
Jedna z najbardziej niezapomnianych bylo bycie w skladzie grupy organizujacej koncert galowy z okazji ktorejs rocznicy ZSP (25tej?), odbywalo sie to w Teatrze Wielkim, naszym wodzem byl (Andrzej?) Jasinski z Teatru 100 w Krakowie, wykonawcy zjechali sie z calej Polski, miedzy innymiSami Swoiz Wroclawia, masa wspanialych wykonawcow, pozniej bylo picie w klubach, w Stodole niesamowitym przezyciem dla mnie bylo gdy kilkaset ludzi z roznych chorow i zespolow wtorowalo Swiecickiemu w spiewaniu jego piosenki przez lany jeczmienia (czy jakkolwiek to sie nazywalo). Nastroj przewspanialy, najcudowniejszy z cudownych, szkoda ze tak dawno.

Lidii Stanislawskiej niestety nie kojarze, mimo ze glos wydaje mi sie znajomy, wszedlem na podany link, bardzo ladna i nastrojowa muzyka, taki polski blues, bardziej polski niz blues, ale bardzo ladny. Glos rzeczywiscie wysmienity, pelna zgoda.

To byla Elzbieta Mielcarek!!!
www.youtube.com/watch
Wtedy ona bardzo mi sie podobala, teraz juz wole cos innego, ale chyba ciagle jest niezla. Bede musial ja sobie przypomniec, pamietam, ze spiewala sporo wysmienitych standardow bluesowych, min wykonywanych przez  Bessie Smith, ktora jest jedna z moich faworytek.

Wanda Warska to przez wiele lat zupelnie poza konkurencja, najlepsza polska wokalistka, przewyzszajaca o kilka klas wszelkie inne, cudowna. Dobrze ze mi o niej przypomnialas, musze sie do niej wrocic, zrobie to w pierwszej kolejnosci. To sa poczatki tworzenia sie polskiego Jazzu, bardzo fascynujace, nie wiem w jakim wieku jestes, moze wiesz ze slyszenia, byly takie czasy w naszej ojczyznie, ze sluchanie Jazzu bylo forma protestu przeciwko komunie, ja co prawda znam to tylko z opowiadan i ksiazek, ale pamietam z wlasnych doswiadczen gdy jazz byl absolutnie elitarny i zupelnie nie wystepowal w srodkach masowego przekazu.

Niedawno ogladalem na youtube Grupe I, ciagle ich utwor radosc o poranku jest porywajacy, mnie sie zdawalo ze Renatka byla tam najciekawsza, ale znalem ja wiec nie bylem bezstronny. Pamietam jak w Hybrydach Jonasz Koftasmial sie z tresci mowiac ze to bylo takie teoryzowanie, bo on nigdy tak wczesnie nie wstawal zeby wiedziec. Utwor ciagle mi sie podoba, teraz jak zobaczylem nagranie z ich oryginalnego wykonania, nieco sie przestraszylem ubiorem pan, wowczas przeciez bylo to cos w miare naturalnego i nie pamietam zebym sie tym emocjonowal. Do estetyki tez sie oczywiscie dorasta:).

Pronko, Bemowna poszly nieco w strone rynku, nie dziwie sie im bo wiem jak jest trudno przetrwac artystom z wczesniejszych epok, nie jest lekko (letko, jak sie kiedys mawialo).
(...)

@Dariusz123  | 09.09.2011 01:12 
 

@Dariusz123

odbywalo sie to w Teatrze Wielkim, naszym wodzem byl (Andrzej?) Jasinski z Teatru 100 w Krakowie

Krzysztof Jasiński. Teraz grywa w serialach... ;)

Sami Swoi z Wroclawia

Działają dzielnie: Sami Swoi Orchestra. :)

byly takie czasy w naszej ojczyznie, ze sluchanie Jazzu bylo forma protestu przeciwko komunie

Tyrmand to uwiecznił w "Dzienniku 1954"; to kopalnia wiedzy o tamtych czasach. :)

pamietam z wlasnych doswiadczen gdy jazz byl absolutnie elitarny i zupelnie nie wystepowal w srodkach masowego przekazu.

Elitarny jest nadal; w radiowej III można posłuchać, a poza tym media specjalnie nie promują jazzu.
Nie oszukujmy się - jazz nigdy nie był łatwy w odbiorze, a obecnie, przy powszechnym nastawieniu na papkę intelektualną, nie jest to muzyka o rażeniu masowym. ;)

W polskim jazzie ważną postacią teraz jest rewelacyjny Leszek Możdżer.

"Larry the rebel of love"

Till's The Blues

Radość o poranku
lubiłam; jest to utwór z jakąś taką pozytywną energią.
Mnie się zdarzało wstawać o świcie i chodzić do lasu, nad rzeczkę z wodospadem - mieszkałam kiedyś w takim wspaniałym miejscu. Od kiedy stamtąd wyjechałam - nie wstaję o świcie. A przynajmniej - nie dobrowolnie... :)

nieco sie przestraszylem ubiorem pan, wowczas przeciez bylo to cos w miare naturalnego i nie pamietam zebym sie tym emocjonowal

Wiesz, żelazna kurtyna i te tam takie, stawiały przed Polkami spore wyzwania, jeśli o odzież chodzi. :D
(...)

@teesa | 09.09.2011 02:12
 

@teesa

Tak tylko w uzupelnieniu i na krotko, podaje link
www.youtube.com/watch

To jest piosenka Arlo Guthrie, Alice's Restaurant, ona byla bardzo znana w Stanach, zapoczatkowala jego kariere. Mialem to w nagraniach z przed kilkudziesieciu lat, pewnie ok 40tu, jako bardzo mlody chlopak to wykonywal, zupelnie inaczej niz obecnie.
(...)
Bedziesz miala ochote porownac ze starszymi nagraniami, jesli znajdziesz, warto, sa surowsze, mysle ze ciekawsze.

To jest styl ktory nazywany jest American Folk, to nie jest country. Tego typu muzyke tworzyli jego ojciec, chyba najbardziej uznany w tym stylu artysta -  Woody Guthrie, Pete Seeger (pamietam ze kilkadziesiat lat temu byl w Polsce, nie przepadam za nim bo jest za bardzo manieryczny jak dla mnie), znacznie pozniej i tylko troche Bob Dylan, Joan Baez (byla na festiwalu sopockim gdy slynnie pozdrowila polskich hippies, za co podpadla na calej linii u komunistow), Joni Mitchel, sporo innych.

Zeby nie bylo nieporozumien, ja uwielbiam dobry rock, ale teraz o dobry rock niesamowicie trudno, to juz nie te czasy. Dla mnie przykladem dobrej muzyki rockowej to to co wyprawia Santana, od czasu do czasu Clapton (ostatnio bardziej wykonuje blues), ciagle Pink Floyd, z nieco starszych oczywiscie The Doors, Janis Joplin,Jimi Hendrix zeby wymienic tych tylko najlepszych.

Jedno z nagran rockowych ktore bardzo mi sie podoba,  Santana z Dave Matthews, Love of my life
www.youtube.com/watch

I to jest wlasnie dobry rock:):):)

Inne z tej samej plyty w wykonaniu z Rob Thomas, Smooth, to tez jest dobry rock!
www.youtube.com/watch

(Ale to glownie zasluga Santany, sluchalem innych utworow Matthews i Thomasa, zupelnie nie dla mnie, to juz tylko dla mlodziezy)
(...)

@Dariusz123  | 09.09.2011 02:47

 

@teesa

wrocilem do klawiatury bo to fajniejsze niz praca, mimo ze tej sie juz nazbieralo cale gory i kiedys to trzeba bedzie odrobic. Slucham sobie Martynki, jej glos mam w mozgu juz tak utrwalony ze po tylu latach bez problemu ja poznaje. Ciagle wysmienita, ciagle bardzo nastrojowa, ciagle cos co lubie.
Sluchanie youtube jest dla mnie problemem, mieszkam w gorkach i mam ograniczone pokrycie internetowe, tylko 15giga, musze sie ograniczac. Mysle ze w nowym roku to rozwiaze, kontrakt mi sie konczy w styczniu, pozniej pewnie zmienie providera.

Dzienniki Tyrmanda czytalem jeszcze w czasie wojny jaruzelskiej, nawet je rozprowadzalem, jedna z moich licznych pasji byl antykomunizm, przez jakis czas bralem udzial w kolportazu i na rozne sposoby "czynnie obalalem komunizm" :)

to bardzo lubie
www.youtube.com/watch
Blues 4 rano, sliczna gra gitary i trabki.
Waglewskiego pamietam glownie z kooperacji z Perfect'em, razem nagrali I Ching ktore uwazalem przez dlugi czas za najlepszy polski album . Holdysa znalem z Medykow, Markowski tez tam sie krecil, mieli wysmienite aranzacje. Ostatnio Holdys mi podpadl wypowiadajac sie politycznie ale z drugiej strony inni kompromituja sie jeszcze bardziej, on przynajmniej jest artysta.

Rzeczywiscie Krzysztof Jasinski, on we wczesnych latach 70 uchodzil za najlepszego polskiego rezysera teatralnego, pozniej jakos nie mial chyba okazji, widzialem go w jakims filmie, cos o zamku, na Podhalu, moze Podkarpaciu, zakladalem ze sytuacja ekonomiczna go do tego przymusila. On rezyserowal wspomniany wczesniej koncert, pamietam jak lecialem specjalnie do Poznania zeby przywiezc Grzeskowiaka, skonczylo sie na tym ze z nim i Niezychowskim spilismy troche zywczyka, Grzeskowiak obiecal mi ze sam przyleci, nie przylecial. Byli wtedy w Silnej Grupie pod Wezwaniem, z Litwinem i Chyla, bardzo ich lubilem, Chyla ostatecznie w koncercie wzial udzial, on byl ten porzadny, nie upijal sie.

Przesluchalem kilka nagran Mozdzera, chyba juz za daleko odszedlem od jazzu, to troche nie moj styl. Pewnie za malo sluchalem, pewnie trzeba sie go nauczyc, w tej chwili nie porwal mnie.

Muddy Watersa
bardzo lubilem od wszesnych poczatkow, bylem na jego koncercie w Sali Kongresowej, tak dawno ze juz nie pamietam kiedy, poczatek lat 80tych? Jesli go nie znasz to jego najslynniejsze przeboje sa Hoochie Coochie Man, Mannish Boy, Got my mojo working, wejdz w nie, zorientujesz sie lepiej w jego stylu. On byl ciekawym czlowiekiem wysmienitym muzykiem, jednoczesnie bardzo zdyscyplinowanym, co bylo absolutnie w kregach bluesowych niespotykane, wszyscy chcieli z nim grac bo byl najlepszy, nikt nie mogl z nim wytrzymac bo oczekiwal od muzykow przychodzenia trzezwymi, uczestniczenia w probach, etc. Ale ktokolwiek z nim gral, nie potrzebowal juz zadnych innych rekomendacji, znaczylo ze byl dobry.
(...)

@Dariusz123 | 09.09.2011 05:35

 

@Dariusz123

(...)
Waglewski podejmuje różne wyzwania muzyczne - z różnym skutkiem artystycznym, ale to interesujący twórca.
Tutaj dosyć nowy utwór, WW z synami.

Hołdysa znielubiłam - niczego interesującego ostatnio nie robi, a plecie jak pomylony.
(...)
Przesluchalem kilka nagran Mozdzera, chyba juz za daleko odszedlem od jazzu, to troche nie moj styl. Pewnie za malo sluchalem, pewnie trzeba sie go nauczyc, w tej chwili nie porwal mnie.

Funkcjonuje w muzyce kategoria "free jazz" i myślę, że  Możdżer w to by się wpisywał.

Przykładowy free jazz.

Ma bardzo urozmaicony repertuar - sięga do muzyki klasycznej i rocka.

Tutaj Możdżer z Larsem Danielssonem - bardzo udany kawałek, wg mnie.

Muddy Watersa bardzo lubilem od wszesnych poczatkow

Znam go i cenię, chociaż ostatnio trochę o nim zapomniałam - dzięki za przypomnienie.

Ciekawe, czy słyszałeś o Justynie Steczkowskiej. Ona raczej nie jest szczególnie nastawiona na jazz, ale ma świetne warunki wokalne i może jeszcze zadziwić, kto wie.

"Grawitacja".

To jest piosenka Arlo Guthrie, Alice's Restaurant,

Znalazłam też starsze wykonanie.

Niesamowicie odjechany tekst... :)))
(...)
Na pożegnanie sympatyczny blues: "Katarakta", Old Wave Blues Band. :)
(...)

@teesa| 09.09.2011 15:27 
 

@Dariusz123

Muszę - no! Muszę!!! :) wrzucić Ci kilka utworów Wandy Warskiej, bo sam możesz na nie nie natrafić (szczególna płyta, nagrana z Niemenem).

Czułość
Romanca Cherubina
Wieczory niekochanych

:)

@teesa | 09.09.2011 16:07

 

@teesa

(...)

Zaczalem od Katarakty i warto bylo, ladnie spiewane, ladnie grane, nastrojowe. Warska odloze sobie na nieco pozniej, bo to trzeba dluzszej chwili zeby sie "jej oddac", chwili zadumy, na ktora w tej chwili pewnie bym sie nie zebral. Zaciekawila mnie jej wspolpraca z Niemenem, kojarzy mi sie, ze o tym slyszalem, ale juz zupelnie nie pamietam czy to slyszalem. Nie przepadalem za Niemenem, akceptuje ze mial niezly glos, ale nie lubilem jego maniery, nie cenilem go jako muzyka. Kiedys bylem na jego koncercie w Stodole, kocert promocyjny po powrocie z Wloch, kupil jako pierwszy w kraju, albo jeden z pierwszych, organy Hammonda, bardzo mizernie na nich gral, dopiero wielka radoche nam sprawil Namyslowski gdy do nich zasiadl, ale po niesamowitych owacjach Niemen go odsunal co bylo wyjatkowo nieladne. Pamietam ze on wowczas przyjal do zespolu wspanialego, mlodego basiste, chyba (Andrzej?) Zielinski, ale to nie na pewno, bebniarz tez byl wysmienity, wspaniale sie dopelniali, mnie w tym Niemen przeszkadzal. No i on mial na tym koncercie spiewac blues, a w tym nie byl dobry, wiec generalnie wielki zawod.

Nie przekonalem Cie do Santany, moze podrzuce Ci cos innego.

Kilka lat temu dostalismy od corki w prezencie CD A.M.Jopek, "Upojenie", ona tam spiewa przeslicznie, ale moja uwage zwrocila wysmienita aranzacja muzyczna i wspaniala gra gitarzysty. Plyta powstala w kooperacji z Pat Metheny, wowczas o nim slyszalem lecz jego muzyki nie znalem, zafascynowalem sie jego gra, kupilem kilka dyskow, jestem pod jego urokiem. To jest jeden z najlepszych gitarzystow jazzowych na swiecie, jazz w jego wykonaniu jest czyms co do mnie przemawia. Jest tego za duzo zeby wskazywac Ci linki, przejdz przez niego przy okazji, naprawde warto.

Jest sporo genialnych muzykow ktorych sie nie slucha bo nie ma na to czasu, bo sie do nich nie dotarlo, bo za pierwszym razem nie zalapali i juz sie nie pbrobowalo. Ale w przypadku Pat Metheny warto sprobowac.

I jeszcze cos zupelnie innego (w Monty Python mowia "and now something completely different"), w oryginalnym wykonaniu Hit the road Jack
www.youtube.com/watch

Wykonan tego utworu bylo setki, pamietam jakas grupa krakowska to spiewala, ktos jeszcze w Polsce

to tez ciekawe wykonanie
www.youtube.com/watch

a to wersja z filmu Ray Charles
www.youtube.com/watch

(pewnie to wiesz, ale tak na wszelki wypadek, hit the road jest takim idiomem - wynos sie, zjezdzaj, zabieraj sie).

Dziekuje Ci za chec pomocy w sprawach internetowo-komputerowych, ja przez to musze przejsc, w tej chwili jeszcze nie wiem czego nie wiem. W nowym roku pewnie bede mial nowy kontrakt, zobaczymy.
Zauwazylem, ze napisalem ze mam przydzial 15giga, to byla pomylka, mam tylko 5giga, musze zaczac od powiekszenia tego.

Przez  Elle Fitzgerald jeszcze nie przeszedlem, pamietam ze lubilem ja w moich czasach interesowania sie Jazzem, ale w tej chwili juz z niczym specjalnym mi sie nie kojarzy. Ja tez mam na liscie pierwszych do odswiezenia pamieci:).

Na zakonczenie juz, wspomne historyjke ktora dla mnie jest czyms fajnym. Ok 5-6 lat temu ogladalem program w TV ktorym sie zafascynowalem, o  John'ie Coltrane. Znalem jego muzyke pobieznie, nie zastanawialem sie nad nia, ale ten program mnie zachecil i ponownie sie nim zainteresowalem, przesluchalem kilka nagran, teraz bardzo do mnie przemawiaja. Na wiecej czasu niestety nie mialem.
Otoz, z tego programu dowiedzialem sie, ze wielbiciele jego muzyki zalozyli religie, oglosili Coltrane ich bogiem, maja struktury religijne, wywiad byl z biskupem, ktory w czasie mszy gral przecudnie na saxofonie. Ich msze i religijne celebracje polegaja na graniu - sluchaniu muzyki Coltrane.
Czy mozna sobie wyobrazic piekniejsza religie? Gdybym gdzies tam mieszkal w okolicach, do tego gdybym gral na saxofonie, na pewno bym sie w to wlaczyl!

(choc oczywiste jest ze oni to robia rowniez ze wzgledow podatkowych, jako religia nie placa, ale dlaczego moze to mi przeszkadzac?)

Masz tu link http://www.youtube.com/watch

a tu z  Miles'em Davis'em
www.youtube.com/watch
(...)
 
@Dariusz123  | 10.09.2011 02:16 
 

@teesa

Tak mi sie przypomnialo cos co uwielbiam
Van Morrison kiedys wystepowal z grupa Them, wtedy to nagral i pamietam to ze swoich czasow szkolnych, pozniej bardzo go lubilem, jakis czas temu przestalem, bo uznalem ze byl zbytnio ukierunkowany i nie widzialem w tym oryginalnosci. Ale jego wykonanie z JL Hooker'emprzecudowne. Szukalem tego na dyskach, nigdy nie moglem znalezc, slyszalem to tylko w TV, pozniej na youtube.
www.youtube.com/watch

Tytul Gloria

Sluchalem juz troche Warskiej, bardzo ciekawe, jeszcze musze posluchac
(...)
@Dariusz123| 10.09.2011 04:13 
 

@Dariusz123

(...)
przepadalem za Niemenem, akceptuje ze mial niezly glos, ale nie lubilem jego maniery, nie cenilem go jako muzyka.

Ja Niemena  cenię bardzo. To fakt - on zawsze był "osobny" (u artystów akurat mnie nie razi to, co w normalnych kontaktach byłoby trudne do zniesienia), ale niezwykle ambitny i dochodził do mistrzostwa mozolną pracą. Dorobek ma ogromny i łatwo prześledzić drogę jego rozwoju.

Porównaj Sprzedaj mnie wiatrowi (śpiewała to też Ewa Bem)
z tym: "Klaustrofobia" (z Urbaniakiem i Karolakiem)
i z tym: "Poczawszy od Kaina ".

Tutaj w zupełnie innej estetyce:
Katharsis
Terra Deflorata.

Mam nadzieję, że spojrzysz na Niemena łaskawszym okiem. :)))

Nie przekonalem Cie do Santany

Nie musiałeś mnie przekonywać. Doceniam  Santanę od dawna, zapomniałam tylko o tym napisać! :)
Np. za to dałabym się pokroić w drobne plasterki! "Corazón Espinado". Mam słabość do wyrazistych rytmów. :)

dostalismy od corki w prezencie CD A.M.Jopek

A.M.Jopek znam, oczywiście, i był okres, kiedy słuchałam jej "na okrągło".
Znasz to: "Wiem i chcę"?
Pat Metheny z Anną Marią to było połączenie świetne. Jego dorobek indywidualny znam i wielbię należycie. :)
(...)
o John'ie Coltrane. Znalem jego muzyke pobieznie

Nie zwróciłam na niego nigdy uwagi - dzięki za ciekawostki i linki.
Brzmi bardzo dobrze, a sprawa tej religii to "mistrzostwo świata". :))) Czego to ludzie nie wymyślą, byle podatków nie płacić! :)))

Van Morrison kiedys wystepowal z grupa Them

Van Morrison- rewelacja! Zapadł mi w pamięć tym: Just like a woman. Znałam tę piosenkę w innych wykonaniach (np. Dylan i Joe Cocker), ale to podoba mi się najbardziej.
(...)

Na pożegnanie - coś bardzo jazzowego... :)

@teesa| 10.09.2011 14:03 

 

@teesa

Oj Teesa, Teesa
Juz myslalem, ze napisze, ze doszlismy do etapu gdy zaczynamy sie niezgadzac, Van Morrisona wykonanie Just like a woman zupelnie nie to, dla mnie wersja Dylana nieporownanie lepsza, o kilka klas lepsza, Niemena ciagle trudno jest mi sluchac z uwagi na jego glos i sposob spiewania, ale gdy wszedlem na "cos bardzo jazzowego", az mnie zaczelo nosic z radosci.Namyslowski cudowny, Scieranskich pamietalem z Laboratorium, w moich czasach uznani byli za najlepszego gitarzyste Jazzowego i Krzysztof za jednego z lepszych basistow, mam ciagle ich plyte, moze nawet dwie. Na youtube zaczalem sluchac wlasnie Krzysztofa, sporo czasu mi to zajelo, zorientowalem sie jak duze mam braki i jak wiele pieknej muzyki mnie minelo. Sendeckiego nie znalem i nie pamietalem, tez wysmienity, tez posluchalem innych kawalkow.

Bardzo, bardzo dziekuje za nich.

Pamietam, ze jeden ze Scieranskich byl z  Walami Jagiellonskimi i domyslam sie ze byl przynajmniej czesciowo odpowiedzialny za ich wspaniale aranzacje, oni zawsze mieli wysmienite brzmienie muzyczne, mimo ze niby tacy rozrywkowi, leccy, latwi, przyjemni.

Z Coltrane to pewnie zaczelo sie od podatkow, ale czy nie jest znacznie fajniej modlic sie do boga ktory tak pieknie gral, czy jego muzyka nie ma boskich przymiotow?

Jopkowny znam tylko ten dysk ktory wspomnialem, ona jest ulubiencem mojej zony, dla mnie jej najwiekszym osiagnieciem bylo granie z kims takim jak Pat Metheny. Lubie ja, ale to takie kobiece klimaty, jestem troche na nie za toporny.

Wracajac do tego na czym sie znam nieporownanie lepiej, chcialem Ci wczesniej juz wyslac fajna piosenke wykonywana przez grupe Canned Heat, tytul Lookin' for my Rainbow, nie moglem jej jednak znalezc. To byla wspaniala grupa, skonczyli sie oczywiscie przez narkotyki, w innych skladach ciagle wykonuja, ale to juz nie to. W oryginalnym ustawieniu wykonywali z najlepszymi, mieli olbrzymie zaslugi w krzewieniu i odkrywaniu bluesa na nowo, tych warto posluchac.
www.youtube.com/watch

Ich nagranie z JL Hooker'em, dla mnie bardzo ciekawe, jesli bedzie Ci sie podobalo podesle Ci linki z innymi z ktorymi Hooker nagrywal przed koncem swojego zycia, wszystkie wspaniale.
Tak naprawde to nie dopuszczam ze Hooker moze Ci sie nie podobac, on jest za dobry. Mam dwa jego ulubione utwory w kooperacji z Bonnie Raitt i Buddy Guy'em, ktore chcialbym zeby byly grane gdy beda mnie palic, trzeci bylby The love me or die:):):)

I tym optymistycznym akcentem koncze na dzisiaj

*jesli impreza bedzie sie przeciagala to mam jeszcze szereg innych na mysli, chocby Lookin' for my rainbow, ale to by byly takie zapasowe ewentualnosci.

*A w ogole to moim marzeniem jest odwiedzenie New Orleans, bycie tam w czasie Mardi Gras, sluchanie ich muzyki, nie podejrzewam zeby moglo mi sie to spelnic, ale ...
Na jednym z filmow Bonda jest przepiekna scena pogrzebu, wlasnie w New Orleans, za trumna idzie wspaniala kapela i graja przpieknie, jak ja bym chcial tak miec:)
(...)

@Dariusz123 | 11.09.2011 00:13 

 

@teesa

znalazlem
www.youtube.com/watch

jestem zainteresowany ta pierwsza czescia

:):):)

@Dariusz123  | 11.09.2011 00:24

@Dariusz123

(...)
Był okres, że  Dylana wielbiłam bezkrytycznie, a jego "Blowin' in the Wind" to, moim zdaniem, mistrzostwo świata.
Później jednak nie odbierałam jego twórczości bezkrytycznie.

Sendeckiego nie znalem i nie pamietalem, tez wysmienity

"Adzik" jest rewelacyjny! Quintet bardzo lubię.
Nie wiem, czy znasz twórczość  Staszka Sojki- świetny jest i ma epizody jazzowe; gra zespół Big Band Katowice z "Adzikiem" Sendeckim właśnie:
Don't get around much anymore, Love You Madly
(...)
Ciekawe, czy to Ci się spodoba?

Dla mnie jazz nowoorleański, to przede wszystkim
Louis Armstrong...
(...)

@teesa| 11.09.2011 11:17

 

@teesa

(...)

Tak, Louis Armstrong wspanialy, ale New Orleans to olbrzymia masa innej muzyki, chyba najbardziej typowa to Dixieland, caly tradycyjny i rowniez luizjanskie bluesy i Cajun, jest i zawsze bylo czego posluchac. Five O'clock Orchestra supelnie sympatyczna, przelecialem ich kilka kawalkow.

Chyba mnie zle zrozumialas, ja sie jeszcze nie wybieram, ale tak bym wlasnie chcial zakonczyc, bo to by bylo najpiekniejsze z mozliwych zakonczenie. I sporo ludzi mialoby frajde, zawsze bylem spolecznikiem, chcialbym cos od siebie dawac:):):).
A Tobie ten funeral w New Orleans nie podobal sie? Ja to widzialem na wielu roznych migawkach, programach dokumentalnych i muzycznych, oni rzeczywiscie tak chodza w marszach pogrzebowych.

Sendecki jest bardzo dobry, byc moze w moim czasie nie byl tak znany, moze zwyczajnie nie pamietam. Mialem takie okresy kiedy bardziej interesowalem sie literatura i teatrem, muzyke odkladalem na dolna polke, na poczatku 80s bardziej bylem zwiazany z tym co sie dzialo w Warszawie, no i oczywiscie, jak inni "mlodzi", kochalem rock.

Dylan ostatnio tez mnie nieco zniechecil, ale nie odbieram wartosci jego wczesniejszym wykonaniom. Na festiwalu o ktorym wspominalem bylem na jego koncercie, bardzo sie zawiodlem. Wez pod uwage ze on juz jest staruszek, mial okres w swoim zyciu gdy ciezko doswiadczal z drugs, u niego to wyraznie zniszczylo mu organizm.
W latach 80tych mialem album 3plytowy The Band - The last waltz, to byla grupa ktora z nim przez wiele lat wystepowala, towarzyszyla mu w nagraniach, w tym czasie oni wszyscy byli wysmienicy. Ten album jest taka historia dobrej, owczesnej muzyki, warto Ci go przejrzec (gdybys nie znala), tam sa bardzo znane standardy wykonywane przez zaproszonych gosci (teraz mam to na DVD i co jakis czas ich ogladam).

Zeby Cie zachecic daje link do czegos co lubie bardziej
www.youtube.com/watch

a to przez Jonny Cash'a przy zupelnie innej okazji
www.youtube.com/watch

i Joan Baez, tez przy innej
www.youtube.com/watch

Ten utwor to prawie jak hymn poludnia Stanow, Dixie to generalna nazwa poludnia ktore walczylo z polnoca, tam oni ciagle maja dosc silne sentymenty regionalne.

I jeszcze z tego koncertu
www.youtube.com/watch

I  Neil Young, nie przepadalem nigdy za nim ale to jest sliczne
www.youtube.com/watch

Dospiewuje mu  Joni Mitchel, zawsze byla nieco zbyt nawiedzona (jak na moje upodobania) ale w tym dosc ciekawa.

Sojke zawsze bardzo lubilem i ciagle lubie, znalem go lepiej niz innych, mialem kilka jego plyt, slyszalem ze byl na tyle odwazny, ze pojechal do Stanow i gdzies w murzynskich kosciolach spiewal z ich chorami gospel, ale nie mialem okazji tego slyszec i nawet nie wiem czy na pewno. Teraz odswiezylem go sobie troche i ciagle mi sie podoba.
(...)

@Dariusz123 | 11.09.2011 13:34

 

@Dariusz123

New Orleans to olbrzymia masa innej muzyki, chyba najbardziej typowa to Dixieland, caly tradycyjny i rowniez luizjanskie bluesy i Cajun, jest i zawsze bylo czego posluchac.

Johnny Dodds

Johnny Dodds and the Dixieland Jug Blowers.
(...)

The Band -The last waltz

Nie znałam - dzięki za cenną wskazówkę! Posłuchałam sobie: rzeczywiście kawał dobrej muzyki!

Joan Baez. Bardzo, bardzo ją lubię i często słucham.

Johnny Cash - Man in Black. :) Lubię jego ballady, np. "Give my love to rose"

Neil Young - zupełnie go nie znam; brzmi ciekawie...

Sojke zawsze bardzo lubilem i ciagle lubie

Bardzo mi odpowiada to, co robi pod względem artystycznym.
Nie wiem, czy natknąłeś się na duet Nick Cave & Stanisław Sojka?
Tu "Pieśń naszych łez" (zwana też "Pieśnią o płaczu").

Nawiasem mówiąc - fascynuje mnie dorobek artystyczny  Nicka Cave.
W duetach wypada świetnie. ;)
Where the wild roses grow" - to jedna z moich najulubieńszych ballad.

Ciesze sie ze mozemy sobie pogadac o czyms istotnym, w przeciwienstwie do tych wszelkich innych zastepczych tematow (pewnie tez waznych, ale jak cholernie denerwujacych)

Odpoczywam tutaj po tych wszystkich zmaganiach z Najprawdziwszymi... :)

Ciekawe, czy słyszałeś coś o wokalistce, która nazywa się Lora Szafran?

Bliskość ciszy. Bardzo ciekawy głos - i jestem pewna, że nie powiedziała ostatniego słowa...

Janusz Szrom - też ciekawy dosyć...

A co myślisz o tym? Henryk Miśkiewicz...

A o tym: Prowizorka Jazz Band?

Wrzucam i to, żebyś się zorientował w tym, co się w ostatnim czasie dzieje w polskim jazzie. :-)

@teesa| 12.09.2011 14:19 
 

@teesa

(...)
Miskiewicza znalem, mimo ze zupelnie nie pamietam co i z kim gral, nagranie "not yet" takie rekreacyjne, dosyc odlegle od tego co slucham obecnie.
Nigdy nie sadzilem ze Sojka nagral cokolwiek z Nick Cave, bo oni tak bardzo rozni, ale tak na prawde to Nicka nie znam, to jest raczej muzyka mojej corki. Czy wiesz ze on jest Australijczykiem? Myslalem ze pomine go, wszedlem przez ciekawosc w podany link, okazal sie zupelnie sympatyczny (Where the Wild Roses Grow), oboje maja niezly glos co jest dla mnie zupelnym zaskoczeniem, bo Kylie Minogue nie cierpie. Ona jest w miare popularna, ale robi potworny kitch, generalnie nie do sluchania.
Duet z Sojka tez znacznie lepszy niz sie spodziewalem, zauwazylem ze to bylo we Wroclawiu, czy tam bylas? Jesli bylas to spodziewalbym sie Twoich osobistych wrazen, jak Ci sie to podobalo i co o tym myslisz.
W muzyce mam swoje preferencje dotyczace instrumentow, min bardzo lubie puzony, wlasnie zauwazylem je w zestawie big bandu.

The Last Waltz to bylo pozegnanie artystyczne zespolu, podobno istnieje nagranie calosci, ponad 20 godzin, na rynku jest tylko film Martina Scorsese i gdzies czytalem ze jest uznany za drugi na liscie 15tu najlepszych filmow wszechczasow. Uwazam ze to jest cos co w kazdej biblioteczce melomana powinno sie znajdowac, to jest HISTORIA.
Innym tego typu documentem filmowym jest album "Festival Express" zrobiony kilka lat temu (pewnie z 10) w oparciu o oryginalne tasmy filmowe z przejazdu wielu najwspanialszych rockerow wyczarterowanym pociagiem poprzez cala Kanade i koncertowaniem po drodze. Tam jest rowniez  The Band, Janis Joplin, Buddy Guy, Joni Mitchel, wielu innych o ktorych moglas nawet nie slyszec, ja wczesniej o nich nie slyszalem, ale wszyscy wysmienici. Jesli bedziesz miala okazje, koniecznie to zobacz.

Koncze juz, przesylam Ci linki do takich ladnych kawalkow ktore bardzo lubie, przez   Franka Zappe Jesus thinks you're a jerk
www.youtube.com/watch

Tytul lubie bo mozna tak ladnie okreslic ludzi, bez specjalnego ich obrazania (...)

Elvis just left the building (fraza bardzo popularna, oznacza ze ktos wykitowal, odszedl w zaswiaty, juz go nie ma)
www.youtube.com/watch

Kiedys myslalem o tym zeby zacytowac tytul w wiadomej sytuacji, pomyslalem sobie, ze by mnie rozszarpano i zostalbym najbardziej znienawidzonym czlowiekiem w Polsce, na tym tak bardzo mi nie zalezy.

Taka smieszna wersja Stairway to Heaven, wykonywana przez Rolfa Harrisa, zamierzana jako zart
www.youtube.com/watch

*to ciekawostka, Rolf Harrisjest Australijczykiem mieszkajacym przez wieksza czesc czasu w Anglii, rowniez maluje i widzialem w TV pokazywano ze namalowal portret krolowej Elzbiety. Nie mam pojecia czy portret jest dobry, ale mysle, ze Rolf musi byc w miare niezlym malarzem skoro krolowa mu pozowala. On ma chyba juz z 80 lat, ciagle na chodzie i wyjatkowo radosny. Napisz czy Ci sie podoba jego wersja Stairway to heaven, czy Cie to bawi czy jest obrazoburcze i swietokradcze?
(...)

@Dariusz123  | 13.09.2011 00:38

@teesa

to jest ladniejsza wersja
www.youtube.com/watch
:):):)

@Dariusz123 | 13.09.2011 02:08

 

@Dariusz123

(...)
Frank Zappa... "Pisanie na temat muzyki jest jak tańczenie na temat architektury". ;)))
Absolutna legenda! Bardzo go cenię i często słucham.

Muffin Man. Nieszczególne nagranie, ale lepszego nie znalazłam. :)

ladnie okreslic ludzi, bez specjalnego ich obrazania, pewnie zaczne to uzywac w sytuacjach przepychanek z Najprawdziwszym (...)

Obawiam się, że tacy mogą się nie poznać na subtelnościach. Im się wszystko kojarzy z atakiem na tzw. Prawdziwe Wartości. ;)))

album "Festival Express"

Interesujące - poszukam w wolnej chwili.

Janis Joplin bardzo lubię, a Me and Bobby McGee, to już szczególnie.

Joni Mitchel zapamiętałam z tego: Night Of The Iguana.

Buddy Guy - "Black Cat Blues" uwielbiam!

na rynku jest tylko film Martina Scorsese

Nie widziałam - postaram się znaleźć i obejrzeć.

Nigdy nie sadzilem ze Sojka nagral cokolwiek z Nick Cave, bo oni tak bardzo rozni, ale tak na prawde to Nicka nie znam, to jest raczej muzyka mojej corki. Czy wiesz ze on jest Australijczykiem

Nie wiedziałam. :)
Lubię jego ballady, chociaż sądzę, że solo już nie daje sobie rady - chyba zanadto "spożywa".
Jego "Ballady kochanków i morderców"są świetne!
Katowicki teatr Korez wystawił spektakl z tymi balladami świetnie zaśpiewanymi po polsku:

Pieśń Okrętów

To ich strona

okazal sie zupelnie sympatyczny (Where the Wild Roses Grow), oboje maja niezly glos co jest dla mnie zupelnym zaskoczeniem, bo Kylie Minogue nie cierpie.

To jedyny utwór, w którym Kylie Minogue trawię... ;)

A teraz znowu coś jazzowego... :)

"Blackout" - Piotr Wojtasik,
Krzysztof Urbanski Quartet,
ZBIG BAND - "Klepsydra",
"Tango" - MOTION TRIO
"Sunrise Dance"

Trudno jest znaleźć na YT coś z jazzowych polskich nowości - stąd taki a nie inny wybór... :)
(...)

@teesa| 13.09.2011 15:26

 

@teesa

Czesc Tees, jak to milo zobaczyc Twoj wpis, jak zwykle ciekawy i wyjatkowo dla mnie atrakcyjny, bo dowiaduje sie sporo rzeczy o ktorych nie wiedzialem.
Bede musial przejsc przez Nicka Cave, dotychczas zupelnie go nie znalem, choc moja corka czesto nawiazywala do niego i uwazala go za niezlego. Ale jakos tak sie zaprogramowalem, ze on jest dla mlodych, wiec zwykle omijalem go.
(...)
Dzisiaj (...) bez przykladow i tak troche na sucho:).

O Zappie nie da sie pisac bez emocji, to temat na kilka dni, bo on nagral bardzo duzo, mimo ze na youtube jest niewiele i w byle jakim wykonaniu. Mam prawie wszystkie jego dyski, w zasadzie cala muzyke, ale...
On swoje utwory nagrywal w nieskonczonej ilosci wersji, ciagle je zmienial, improwizowal, na koncertach wykonywal utwory ktorych nie umieszczal na plytach, wiec na pewno jest sporo jego wykonan ktorych nie znam. On byl skoncentrowany na jakosci nagran, nie dopuszczal do nagrywania czegos "niedoskonalego", ale ludzie mimo to gdzies go nagrywali i gdy przegladalem youtube odnosilem wrazenie, ze tam sa tylko te pirackie nagrania. Mam nawet dwa filmy z jego muzyka, ale on by ich nigdy nie zaakceptowal, bo standard techniczny pozostawial wiele do zyczenia.
Zappa tworzyl genialne utwory, ale dosyc czesto (nagminnie) zartowal sobie, wplatal zarty w muzyke i slowa, bawil sie swoimi wykonaniami, ja sie tym cieszylem wraz z nim.
Te dwa kawalki ktore Ci przeslalem, dla mnie byly ciekawe glownie z uwagi na slowa, byly takim zartem slowno-muzycznym, ale on ma sporo nieporownanie ciekawszej muzyki. Jak juz dojde do sprawnosci internetowej, poszukam wiecej i przesle Ci linki, jesli znajde. Tego jest masa, on nagral ponad 50 plyt, on mial niezmierzone poklady inwencji.
Ciekawostka jest, ze jego nagrania byly nie tylko inspiracja dla muzyki powaznej, on przynajmniej 3 razy gral z najslawniejszymi filharmoniami, Londynska, Nowoyorska, z Los Angeles, on im dyrygowal. Mam jego dysk "The yellow shark" na ktorym jest grana symfoniczna muzyka w wykonaniu ponad 20 muzykow z Europy (chyba glownie z Niemiec) - to nie jest moj ulubiony dysk, muzyka jest dla mnie za trudna i nie moj styl, ale wspominam o nim po to zeby podkreslic jak on byl roznorodny.
Z tego co sie orientuje on nagral tylko jeden film, "Does humor belong in music" i jeden kukielkowy, inne to chyba pirackie, ze znacznie nizsza jakoscia.

O Janis Joplin nie mam co pisac, jej wokal byl niesamowity, przecudny, tu sie zgadzamy. Cokolwiek spiewala bylo to cudne.

Buddy Guy, tak jak wczesniej wspomnialem, nalezy do moich ulubionych, z obecnej generacji bluesmenow uwazam go za najlepszego, mimo ze nieco brakuje juz mu pomyslow, nieco sie zamknal w tym co robil wczesniej. Ale jest ciagle genialnym wykonawca. Sprawdz sobie nagranie z Bonnie Raitt - Feels like rain, cudowne. Jak mi sie uda, moze w przyszlym roku, lub nastepnym, pojade do Stanow, do Chicago, odwiedzilbym w pierwszej kolejnosci jego klub. W tej chwili to jest bardziej w sferze marzen, wiec nie mam co o tym pisac.

Z Kylie tez sie wyraznie zgadzamy, ona robi muzyke dla ludzi z muzyka nie majacych zadnego kontaktu, uparla sie zeby tanczyc z tymi wszystkimi piorami w pupie, cos potwornego. U mnie TV jest wlaczone na okraglo, ja juz tak mam, ze ciagle mnie cos interesuje, z koniecznosci czasami widze jej wystepy i tego wowczas zaluje.
Kylie uchodzi za symbol seksu, pamietam jak kiedys ktos to skomentowal, ze tak myslec moga tylko ludzie majacy o seksualnosci kobiety wylacznie wyobrazenia, mlodzi chlopcy i gays. Podpisuje sie w calej rozciaglosci pod tym.
(...)

@Dariusz123 | 14.09.2011 00:32 

@teesa

@Dariusz123 | 14.09.2011 00:53

@Dariusz123

(...)
"Feels like rain" Bonnie Raitt and Buddy Guy - świetne; dzięki za przypomnienie. :)

Jak mi sie uda, moze w przyszlym roku, lub nastepnym, pojade do Stanow, do Chicago, odwiedzilbym w pierwszej kolejnosci jego klub.

Życzę spełnienia marzeń! :)

jego nagrania byly nie tylko inspiracja dla muzyki powaznej, on przynajmniej 3 razy gral z najslawniejszymi filharmoniami, Londynska, Nowoyorska, z Los Angeles, on im dyrygowal.

Słuchałam tych nagrań.

A tu ciekawostka (przynajmniej dla mnie): STRAVINSKY CONDUCTS ZAPPA ... STRICTLY GENTEEL

Przypadkiem natrafiłam na taką interesującą stronę.

:)
Ja muzykę poważną wysoce sobie cenię. Mam nawet ulubione okresy w tej dziedzinie - rzuć okiem do jednej z moich notek. Jest tam kilka prawdziwych perełek; myślę, że mogłyby Ci się spodobać (mam na myśli średniowiecze i barok).
Np. coś takiego.
(...)

@teesa  | 14.09.2011 17:12

 

@teesa

(...)
Ja muzyke klasyczna, czy typu symfonicznej, toleruje, zauwazam pewne instrumenty jesli sa eksponowane, jednak nie znajduje w niej tyle przyjemnosci co w bluesie lub takiej opartej na bluesie, w tym w jazzie. Blues jest moim glownym faworytem, do tego dochodzi cajun, niektorzy traktuja to jako czesc bluesa, kiedys przysle ci linki do tej muzyki, dla mnie to jest fascynujace. Uwielbiam w muzyce skrzypce (dlatego  Urbaniak, Grapelli i muzyka cyganska), akordeon (cala myzyka Piazzoli), ciekawia mnie fagoty (nieladna nazwa, po angielsku bassoon), jestem zafascynowany waltornia (wspaniale uzyta przez  Kult), bardzo lubie brzmienie calych sekcji blaszanych pieknie eksponowane w muzyce meksykanskiej, rowniez u Santany, takze w dobrym bluesie chicagowskim czy nowoorleanskim. Kocham rowniez trabki jak w cyganskiej muzyce serbskiej czy macedonskiej.

Gdy szukalem dla Ciebie nagran bluesowych, zwrocilem uwage na nieznana mi wersje Feels like rain w wykonaniu Buddy Guy'a i Susan Tedeschi, nie tak nastrojowa jak z Bonnie Raitt, ale bardzo ciekawa, Buddy mial taki zartobliwy moment, posluchaj, mysle ze warto.
http://www.youtube.com/watch?v=XSv1h50S5Y8&feature=related

Uwazam Susan Tedeschi za najlepsza, z tych mlodych, wokalistke bluesowa, widzialem ja na koncercie z Derek Trucks i jego grupa, byli wysmienici, Susan jest rowniez bardzo dobra gitarzystka, bardzo ja lubie. Na koncercie byli nieco za rockowi jak dla mnie, wole ich muzyke z nagran (chociazby z festivalu Crossroads organizowanego przez Claptona) i uwazam ich za czolowke mlodego pokolenia.

Poniewaz nadmienialem juz kilka razy, wiec dla wyjasnienia, w kwietniu, podczas Swiat Wielkanocnych zanioslo nas na Blues Festiwal w Byron Bay, bylismy tam 6 dni, koncerty trwaly od 10rano do 12 w nocy, na 5 rownoleglych scenach (namioty mieszczace po 5-6tys ludzi, 2 najwieksze po 12 tys), na kampingu bylo ok 30 tys ludzi. W przyszlym roku zapowiadany jest Buddy Guy, na pewno pojedziemy, ale nie wiemy jeszcze jak, ja bym chcial na motorze i na miejscu wynajac namiot lub pokoj, zona ma watpliwosci bo to 2000km od nas w jedna strone. Zobaczymy.

Zappe lubie prawie calego, z wyjatkiem tych wspomnianych symfonicznych kawalkow ktore toleruje. Jest tak duzo jego wrecz genialnych utworow, ze az trudno wymieniac, nastepnym razem sie zorganizuje i cos Ci podrzuce. On w wielu wywiadach podkreslal swoja inspiracje  Strawinskim, nie znam Strawinskiego muzyki wiec trudno jest mi to ocenic, mysle ze jednak musi cos w tym byc. W kazdym razie on byl szalony na punkcie doskonalosci, wszystkie plyty jakie wydawal byly technicznie perfekcyjnie nagrane.
(...)

@Dariusz123  | 15.09.2011 00:43
 

@Dariusz123

(...)
do tego dochodzi cajun

Zamyśliłam się nad tym. Wiem, że kiedyś się zetknęłam z tym pojęciem w muzyce, ale nie mogłam skojarzyć niczego konkretnego, więc zaczęłam szperać i wyszperałam coś takiego: Cajun Blues Thing. Z harmonijką... Bardzo ciekawe brzmienie.
Funk the Cajun Blues - Gerry O'Connor - tutaj z banjo.

Nie musisz podawać mi linków - jeśli podasz mi tytuły i wykonawców, ja spokojnie odnajdę to sobie samodzielnie, niekoniecznie na YT. :)
(...)
Skrzypce, akordeon, trąbki i sekcje blaszane lubię i ja - w każdym gatunku muzyki, jeśli jest na dobrym poziomie.
Nie lubię utworów łatwych w odbiorze; nudzą mnie.
Jeśli linia melodyczna nie jest szczególnie wyrafinowana artystycznie ;), to musi być to zrekompensowane tekstem - np. w niektórych balladach.

nie znam Strawinskiego muzyki

Fascynuje mnie tango - jako szczególna forma muzyczna; swego czasu miałam pokaźną kolekcję, w tym piękne tanga Strawińskiego, np. "Tango for Piano".

A tutaj Strawińskiego świetne "Preludium For Jazz Band". To Ci naprawdę polecam! :D

Feels Like Rain
-Buddy Guy / Susan Tedeschi - interesujące. Nie znałam  Susan Tedeschi - posłuchałam jej w innych utworach i bardzo spodobała mi się w "Can't Sleep At Night".
Dzięki! :)
(...)

@teesa | 15.09.2011 02:20 

@teesa

(...)
Zaczne od tego ze Twoj "barok" bardzo mi sie podobal, PRZECUDOWNY! Problem w tym, ze nigdy bym tego za barok nie uznal i gdy pisalismy o muzyce klasycznej czy tego typu, takie wykonanie nawet mi sie nie kojarzylo. Dla mnie to jest wspaniala muzyka hiszpanska, taka jaka graja wlasnie teraz w Hiszpanii, z silnymi motywami flamenco, pewnie wieloma innymi. O Arpeggiata wczesniej nie slyszalem, wiem juz ze musze kupic ich dysk, najlepiej DVD, cos przepieknego. DZIEKUJE
Oczywiscie nie upieram sie przy nazewnictwie, na muzyce barokowej zupelnie sie nie znam, zawsze kojarzyla mi sie z czyms zupelnie innym. Zorientowalem sie, ze na stronie ktora mi przeslalas oni to nazywaja tez barokiem albo czyms bazujacym na baroku, poddaje sie, zakladam, ze macie racje.

Muzyke hiszpanska kocham, mam jej spory zbior, choc dosc jednorodny, glownie Flamenco albo perfekcyjna gra na gitarze (gitarach). Ostatnio, bylem na stronie Telok'a, on zamiescil przepiekna muzyke  Paco de Lucia, pozniej znajde jego notke i dam Ci odeslanie do niej, jeden z kawalkow niesamowity, Paco gra z  Al di Meola i John McLaughlin, TO MUSI CI SIE SPODOBAC.

Inna muzyke, ale ciagle hiszpanska, z wiekszym akcentem na Flamenco, gra  Armik, tez bardzo go lubie. Jako ciekawostke warto by Ci bylo sprawdzic Ottmar Liebert, nie bardzo sie on nazywa po hiszpansku, jest (chyba) Amerykaninem, ale gra wysmienicie. Znam jeszcze  Paco Pena, wspanialy gitarzysta, glownie Flamenco.

Strawinski i orkiestra ktorej dyrygowal zupelnie nie w moim stylu, do nich nie dam sie przekonac. Wykonanie Strictly Genteel znacznie lepsze w wykonaniu grupy Zappy, mam ich na dysku, dzisiaj po raz pierwszy widzialem to na kocercie przez youtube. Niezle.

Nastepnym razem napisze wiecej o Cajun, to jest wspaniala muzyka pd Luizjany prawie wylacznie grana przez ludnosc francuskojezyczna z tamtych bagien, choc mam np nagrania murzyna teksanskiego, Clarence "Gatemouth" Brown swietnie grajacego cajun na skrzypcach. On jest gitarzysta, ale na skrzypcach gra swobodnie.

W Luizjanie, w okolicach New Orleans zyje ponad 200tys Amerykanow nie mowiacych po angielsku, stara historia, bedziesz chciala to Ci o tym napisze, oni stworzyli swoista kulture, styl zycia wlasnie nazywany Cajun. Slynni sa z dwoch spraw, ich muzyki (nazywaja ja Zydeco), z duzym eksponowaniem skrzypiec, akordeonu, tarki do prania, oraz specyficznej kuchni, niektore ich potrawy sa bardzo smaczne (choc oryginalnie dosc ostre).
Nie orientuje sie zbytnio co sie teraz dzieje w Cajun, podejrzewam ze muzyka nie rozwija sie, licza sie tylko ich stare nagrania. Ale dla mnie one sa niezmiernie ciekawe, takim ich najwspanialszym wykonawca bylClifton Chenier koniecznie posluchaj tego, Jole Blonde:
www.youtube.com/watch
a pozniej mozesz sobie poeksperymentowac w miare czasu. Ja to uwielbiam, nawet lubie tutaj francuski, mimo ze generalnie nie przepadam za tym jezykiem:). Inny to Harry Choates, postaraj sie znalezc Jole Blon's Farewell.
Twoj link pokazuje jak Cajun jest bliski do Bluesa, w innych nagraniach nie jest to takie oczywiste, ale wg niektorych Cajun jest uznawany za jeden ze stylow Bluesa.
Funk the Cajun Blues- Gerry O'Connor - wspaniale, nie znalem tego, zupelnie nowoczesne brzmienie, wiec jednak cos sie tam dzieje, w przeciwienstwie do tego co napisalem wyzej. Tez bardzo bluesowe a moze bardziej bluegrassowe.

Jesli tango, to nie ma lepszego od Piazzoli, jesli nie znasz, warto to sprawdzic, nastepnym razem dam Ci linki, on gra rowniez muzyke bardziej jazzowa, wszystko jest wspaniale, ale nie wszystko musi sie podobac komus kto pierwszy raz tego slucha. Jesli bedziesz sama szukala to zacznij od tanga.

Susan Tedeschi wysmienicie spiewa i mysle ze jest jedna z lepszych gitarzystek, ma duzo wysmienitej muzyki. Leaderem grupy jest  Derek Trucks (jej chlopak albo maz?), w grze na gitarze ona nie jest gorsza od niego, w spiewie znacznie lepsza. Ich nagrania w czasie koncertu Crossroads 2007 sa rewelacyjne.

Festiwalowe nastroje uwielbiam, mieszkam na odludziu, ale kocham zycie klubowe, udzial w duzych imprezach. Lubie przebywac miedzy ludzmi od czasu do czasu, daje mi wielka radosc gdy inni ciesza sie tym samym czym ja sie ciesze. Na festiwalu w Byron Bay bylo cudownie, kilkadziesiat tysiecy ludzi cieszacych sie ta sama muzyka co ja, czy moze byc cos fajniejszego? Byla z nami corka z jej chlopakiem, malo spalismy, muzyki bylo wiecej niz to bylo mozliwe przetrawic, ale wybieramy sie w roku nastepnym i nastepnym i nastepnym, jak zdrowie pozwoli.
(...)

@Dariusz123  | 15.09.2011 08:28 

 

@teesa

Przy okazji podaje Ci namiary do nagrania o ktorym wspomnialem ze strony Teloka (Paco de Lucia gra z  Al di Meola i John McLaughlin), wejdz w to koniecznie, to jest sliczne.
Telok – a jakby tak o przyjazni muzycznie (6/08/2011)
telok.salon24.pl/331022,hmmm-no-a-jakby-tak-o-przyjazni-muzycznie
Fajnego sluchania i poszerzonej dyskusji w sprawach rzeczywiscie istotnych.

@Dariusz123 | 15.09.2011 15:10

 

teesa
O mnie teesa

„Er quildessë quetta, er morniessë cálë, er firiessë coivië: menelessë cumna calima wilë fiono” (Pieśń o stworzeniu Éa)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (40)

Inne tematy w dziale Kultura