teesa teesa
648
BLOG

"Co jest cesarskiego, cesarzowi..." Na pewno?

teesa teesa Polityka Obserwuj notkę 22

Jakoś tu cicho o czymś, co właśnie się dzieje i ma wielkie znaczenie...

Rok temu, w atmosferze skandalu, rozwiazano Komisję Majątkową, powołaną  22 lata  temu, by koordynowała działania, związane ze zwrotem zagrabionego przez komunę kościelnego majątku.
Do tego czasu Komisja rozdysponowała majątek szacowany na ok. 5 mld zł. Kościół otrzymał z powrotem prawie 500 budynków; tam, gdzie zwrot nie był możliwy, mógł dostać w zamian grunt.  Kościołowi oddano więc jako rekompensatę  ok. 66,5 tys. ha gruntów i wypłacono 143 mln zł odszkodowań.

Orzeczeń Komisji nie można było zaskarżyć. Decyzję należało wykonać w terminie miesięcznym. 

Wiele z tych operacji przeprowadzono z jawnym naruszeniem prawa, jak np. w przypadku głośnej sprawy przekazania w 2008 roku siostrom elżbietankom 47 ha w warszawskiej Białołęce w zamian za zabrane w PRL 37 ha  na poznańskich Krzesinach, Żegrzu i Kobylepolu (wycenione przez powołanych ze strony kościelnej rzeczoznawców na ponad 44 mln zł).
W lipcu 2008 r. ANR zarządzająca gruntem w imieniu skarbu państwa dowiedziała się przypadkiem, że teren ten pełnomocnik zakonnic wskazał Komisji jako tzw. nieruchomość zamienną. Nic nie wskórał burmistrz Białołęki, który zawiadomił prokuraturę i CBA, oburzony wyceną gruntu (30,7 mln zł, czyli 65 zł za m kw.). Interes elżbietanek reprezentował Marek P., prawnik, były oficer SB (o czym było wiadomo już od 2006 r.), uchodzący za niezwylke skutecznego w odzyskiwaniu mienia KK. Jest on podejrzewany o korupcję (sprawa w toku)...
Siostry otrzymują więc tereny w Białołęce i skarżą skarb państwa o różnicę, wynoszącą 13 mln zł, czyli kwotę, której "brakuje" do wartości oszacowanych gruntów poznańskich.

Dwa miesiące później siostrzyczki zbywają odzyskany grunt powiązanemu ze światkiem przestępczym milionerowi z Pomorza. On z kolei, gdy sprawa nabiera rozgłosu, odprzedaje ziemię swoim synom - za 80 mln zł (przebicie trzykrotne).

Sprawą zaniżonej wyceny gruntu zajęła się prokuratura okręgowa. W trakcie trwającego trzy lata śledztwa nie potrafiła sformułować konkretnych zarzutów i w końcu doszła do wniosku, że nie ma dowodów na to, by członkowie Komisji Majątkowej działali z zamiarem wyrządzenia  szkody w mieniu skarbu państwa, ponieważ mogli nie zdawać sobie sprawy z tego, że wyceny są zaniżone, bowiem się na tym nie znają. Poza tym nie są funkcjonariuszami publicznymi. 

Kuriozum takie...

A podobnych spraw jest  znacznie więcej...

Źródło:

manager.money.pl/strategie/grupy/pl-soc-polityka/laskawa-dla-kosciola-prokuratura-umarza-sledztwa-895032.html

teesa
O mnie teesa

„Er quildessë quetta, er morniessë cálë, er firiessë coivië: menelessë cumna calima wilë fiono” (Pieśń o stworzeniu Éa)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka