cyfry, cyfry, cyfry.
znaki, punkty, krzywe, parabole, wykres ekg.
nieznajomy, który odzywa się do mnie przez
telefon przemilczeń, twierdzi, że symbole są.
najważniejsze.
uwalniam się od nich
i wlokę
za sobą. za włosy, za odwłok, za ostatnie pieniądze.
tamten ktoś jest znakiem, który boli, który to
ruje sobie drogę na łączach mego biednego mózgu,
który jest stymulatorem życia i stymulatorem
śmierci. jest
we mnie.
moje dziecko, które rośnie, by móc mnie zabić.
to proste.
/Jacek Olszewski, *** ("Szkic do portretu dziecka epoki")/



Komentarze
Pokaż komentarze (16)