Niezwykle rzadko odnoszę się w swoich notkach bezpośrednio do notek innych blogerów. Jestem temu nawet przeciwna, ale tym razem może chodzić o ludzkie życie!
Ostatnio bracią blogerską wstrząsnęła sprawa @FYM'a, co to nie wiadomo: poległ, został porwany, zdradził, czy zachorował. Po blogu @FYM'a śladu ni ma, ale zostało grono osób, których treścią życia jest rozstrząsanie wszelkich aspektów (od w miarę realnych do kompletnie baśniowych) wydarzeń z 10. kwietnia 2010 roku. Bolesną lukę po @FYM'ie wydaje się wypełniać niejaka @Aspiryna, walcząca z Imperium Zła (czymkolwiek ono jest) przy pomocy pigułek:

Nie wiem, jakie są rezultaty terapii, ale dobrze chyba nie jest, bo Imperium Zła - najwyraźniej - występuje w postaci silnie zaawansowanej:
Cyt:

W tej sytuacji delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele nie miała szans:
Cyt:

Jak widać, któraś z pigułek powoduje dar wykrywania prawdy i @Aspiryna wie o wybuchu... Mało tego - @Aspiryna wie, że Rosji chodziło o wywołanie wojny (zwycięskiej, ma się rozumieć) albo, najmarniej, spowodowanie naszego wystąpienia z NATO. Dziwię się trochę, skąd ta wiedza, ale... niektóre pigułki podobno wspomagają procesy poznawcze.
Cyt:

W misterny plan wkradł się jakiś błąd... Tabletki "na Imperium" zaczęły wreszcie działać???
Cyt:

Jest ten element niepewności... Do wyleczenia jednak droga daleka:
Cyt:

Trup ściele się gęsto, worki z rzeczami zmarłych walają się po gabinetach, jednak wiedza Jarosława Kaczyńskiego jest ogromna i może powstrzymać zarazę. Trzyma przy pomocy tej wiedzy w szachu... kogo? Może pan Macierewicz wie?
Cyt:
No tak. Jeśli czas tych, co zginęli (zaginęli?) lub tajemniczo umarli i @ FYM'a minął, to pozamiatane. Tylko modlitwę stosowną zmówić. Ale co z pozostałymi? Jak ich ratować??? Jakie zastosować leki, żeby unicestwić Imperium Zła??? Czy wystarczą tabletki? Może trzeba wkroczyć z bardziej zdecydowaną terapią???
Ja się na farmaceutykach nie znam (tzn. podstawową wiedzę mam: wiem, np., na co dobrze jest wziąć rycynę), może więc wypowie się jakiś fachowiec? Nie można zwlekać - GINĄ LUDZIE. A inni - odchodzą. Poza granice zdrowego rozsądku. Trzeba się spieszyć - lada chwila może być za późno. Jak z @FYM'em...

* Podkreślenie - moje.
** Możliwe, że powinnam przeprosić za obfite cytaty źródłowe, ale zakładam, że nie każdy natrafił na to dzieło...
Żródło:
aspiryna.salon24.pl/429156,koniec-czasu-fym-a-koniec-tej-narracji
SUPLEMENT
Znalazłam swoją notkę o @FYM'ie (z lutego br). Notka, jak notka - ale komentarze pod nią wskazują, że wiele osób antycypowało obecne wydarzenia!


Komentarze
Pokaż komentarze (99)