Nie ma szczęścia Panprezespremier, oj nie ma! Pechowiec z niego, po prostu.
Nie dosyć, że przypadkowe społeczeństwo (tzw. "ciemny lud") nie chce się poznać na jego geniuszu (nie dotyczy to elit intelektualnych, tych z najwyższej półki, oczywista oczywistość), to ciągle jakieś żmije na własnym, zadbanym podwórku wyłażą.
A to jacyś doradcy kampanię Panaprezesapremiera na manowce wyprowadzą, gdy on akurat świadomość ma nieco przyćmioną i nie może nad niuansami osobiście czuwać, a to beniaminkowi jednemu z drugim nagle różki zaczynają wyrastać, a to...
No właśnie! Podłość straszna się czai w miejscu, które wydawało się takie przyjazne i oswojone!
SKOK...
Prezes Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej, bezpartyjny senator z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości, wielokrotnie dopieszczany przez Prezydenta Dwutysiąclecia Grzegorz Bierecki, okazuje się być wstrętnym niewdzięcznikiem. "Wprost" sygnalizuje rosnące wpływy senatora w PiS:
"Bierecki systematycznie rozszerza swoją strefę wpływów w środowisku PiS. (...) W 'partii Biereckiego' ma być nawet co czwarty ze 135 posłów PiS. (...) Pewne jest jedno: w ciągu najbliższych miesięcy znaczenie Biereckiego będzie rosło".
I dalej:
"(...) niektórzy posłowie PiS widzą go nawet jako kandydata na prezydenta"; " (...) dba o posłów z drugiego szeregu, zatrudnia ich rodziny, sponsoruje imprezy w ich okręgach wyborczych".
Mało tego: Grzegorz Bierecki utrzymuje daleko posuniętą zażyłość z renegatem - Zbigniewem Ziobrą, który wsparł senatora w kampanii wyborczej, sam będąc już "na wylocie" z PiS-u. Bierecki się zrewanżował, zatrudniając w wydawanej przez SKOK "Gazecie Bankowej" Patrycję Kotecką, żonę Ziobry.
Nie jest to sytuacja, którą Jarosław Kaczyński byłby w stanie bagatelizować. Wiadomo - "zbawiciel" konkurentów słabo znosi. Na razie Bierecki został wezwany na dywanik. Ciekawe, czy się opamięta? :)
Źródło:
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,12174891,Szef_kasy_SKOK_zagrozi_pozycji_Kaczynskiego_w_partii_.html


Komentarze
Pokaż komentarze (75)