Czy ktoś pamięta jeszcze wielką i szumnie na S24 prowadzoną akcję ataku "zamachowców smoleńskich" na amerykański serwis internetowy "We the People" ("My, naród"), na którym pomienieni wysmarowali petycję do Białego Domu w sprawie katastrofy prezydenckiej "tutki"? Sygnatariusze owej petycji, w sile minimum 25 tys. dusz, utrzymywali, że przyparte w ten sposób do muru władze amerykańskie będą musiały zająć się tematem i odnieść do sprawy publicznie oraz w postaci e-maila do wszystkich, którzy tę petycję podpisali.
Petycja została zgłoszona 5 czerwca br; 5 lipca upłynął termin składania podpisów. Czy nacisk społeczny przyniósł już jakieś efekty? Ktoś dostał jakiegoś e-maila od Baracka Obamy?
Przyznajcie się...


Komentarze
Pokaż komentarze (89)