Po wczorajszej medialnej i jakże widowiskowej kompromitacji, związanej
z opublikowaniem ciężkich oskarżeń, niepopartych dowodami, i "odszczekaniu" ich półgębkiem, można byłoby oczekiwać, że PiS-olubni przyjdą do opamiętania i zaczną myśleć przed formułowaniem wniosków, ocierających się o łamanie prawa - także tych jego przepisów, które powstały za rządów PiS-u. Niestety, kolejny raz się okazało, że do rozumnych reakcji niezbędny jest rozum. A z tym trochę, widać, trudno, czego dowodem jest wysyp na naszym portalu notek o tytułach tak "nośnych", jak np. "Kaczyński miał rację! To trotyl" - 1maud, "Tusk jak Hitler?" - DZINDZINIER, "Rosjanie niedomyli wraku?" - Cezary Krzysztopa, itd... :)
Mam pytania:
Jak się nazywa i jakie skojarzenia budzi formacja, która:
- odwołuje się do nacjonalizmu (hasłowo traktowane sformułowania: "kondominium", "Prawdziwi Polacy", "Prawdziwi Patrioci", "Odzyskajmy Polskę"),
- bazuje na konsolidacji wobec "wspólnego wroga", którego tworzy "na zamówienie" i jest to każdy, kto nie podziela obowiązującej ideologii,
- głosi populistyczne hasła, obliczone na manipulowanie ludźmi o niesprecyzowanych pogladach,
- opiera się na swoistym kulcie jednostki (wyidealizowany "wódz", do którego kierowane są panegiryczne teksty czy czołobitne hymny, utrwalajace przekonanie, że tylko on jest w stanie naprawić rzeczywistość),
- utrzymuje karność w szeregach zwolenników, stosując "czystki" i typując winnych, odpowiedzialnych za wizerunkowe wpadki,
- wzmacnia przekaz medialny "brudnymi" kampaniami agitacyjnymi (słynny "dziadek z Wehrmachtu" czy "wina Tuska"),
- zawłaszcza symbole, budzące pozytywne skojarzenia (orzeł, barwy narodowe, krzyż, "kultowi" poeci)?
Czy można się dopatrzeć analogii w dziejach starszych i nowszych?
Czy można antycypować na tej podstawie rozwój wypadków?
Czy należy się godzić z poczynaniami tej formacji, traktując ją jako lokalny folklor, czy trzeba powstrzymać przed eskalacją poczynań? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Zapraszam... :)


Komentarze
Pokaż komentarze (129)