Mały koksownik żarzyl się mocno, a sierżant kichnął, aż spadła broń,
jakiś nieletni rzucił czymś w okno i padło hasło, gówniarza goń!
jakiś nieletni rzucił czymś w okno i padło hasło, gówniarza goń!
Patrol na Wilczej w te pędy rusza i biec zaczęli w tej nocy mrok,
światła latarek i odłos kroków, w stronę chłopaka utkwili wzrok.
światła latarek i odgłos kroków, w stronę chłopaka utkwili wzrok.
Ten zaś uciekał, rzucał za siebie setki ulotek, co w torbie miał,
w ten sposób pewnie chciał im pokazać, że sobie radę z patrolem dał.
w ten sposób pewnie chciał im pokazać, że sobie radę z patrolem dał.
Aż nagle upadł na chodnik z hukiem, chyba dziś szczęście opuszcza go,
bo przed nim teraz wyrosły nagle w hełmy zakute pały MO.
bo przed nim teraz wyrosy nagle w hełmy zakute pały MO.
Oj nie miał szczęścia chłopak tym razem, suka zabrała go szybko stąd,
lecz ta historia nam pokazała, że w morzu kłamstwa jez suchy ląd.
lecz ta historia nam pokazała, ze w morzu kłamstwa jest suchy ląd.
Potrzenujesz eseju? Eseista do usług: na www.uslugitekstowe.net


Komentarze
Pokaż komentarze