Stalowe zdrowie, błysk spojrzenia,
Na czole troska nieskrywana,
pracuje ciągle bez wytchnienia,
dla naszej sprawy już od rana.
Idee ważne są i trudne,
wyzwanie jednak to podejmie,
bo kto dziś zadba, kto zrozumie?
On rękawicę rzuci, zdejmie!
To głos narodu zmącił ciszę
i zasiał ziarno niepokoju.
Tak, wyście winni, że nadciągnął
hamulec reform, trend zastoju.
Autostrad oto złote nici
już oplatają województwa,
a wkoło niestrudzone głosy
wieszczą upadek, czas bankructwa.
Niech Wam wybaczy pan minister,
bo wielki człowiek tylko może,
Wybaczyć krzywdę tak czynioną,
o każdej dnia i nocy porze.
To negowanie zmian skutecznych,
choć trzeba wysnuć inne wnioski,
każdy dziś krzyczeć więc powinien,
wiwat pan Jacek, Pan Rostowski!


Komentarze
Pokaż komentarze