I.
Pojawiło się na horyzoncie teraz znów,
nie czekało tam, aż przyjdziesz już.
Odnalazło swoje miejsce w życiu świata i
trwa z nami wciąż, dogania czas.
Zapędziło się czasami w doliny co,
wciąż spowite złem i łzami są.
REF.
Słońce, to letnie słońce,
między nami roztańczone,
kiedy będzie świecić odwrócisz twarz.
Z nieba, właśnie tyle potrzebujesz
tych słonecznych uśmiechów,
kiedy deszczu krople żalą się nam.
II.
Zbiega właśnie z nieboskłonu i wstydzi się
tych wszystkich wad, które ma świat.
Rozpromienia się za chwilę bo widzi że,
ktoś stara się zmienić ten los.
Zapędziło się czasami w doliny co,
wciąż spowite złem i łzami są.
REF.
Słońce, to letnie słońce,
między nami roztańczone,
kiedy będzie świecić odwrócisz twarz.
Z nieba, właśnie tyle potrzebujesz
tych słonecznych uśmiechów,
kiedy deszczu krople żalą się nam.
Słońce, to letnie słońce,
między nami roztańczone,
kiedy będzie świecić odwrócisz twarz.
Z nieba, właśnie tyle potrzebujesz
tych słonecznych uśmiechów,
kiedy deszczu krople żalą się nam.



Komentarze
Pokaż komentarze