6 obserwujących
161 notek
155k odsłon
  217   0

Kochajmy firmy usługowe, małe firmy i ich pracowników

Zacznijmy od powodu napisania notki, a tym powodem była awaria zmywarki. Każdy wie, że dla „zmywarkowych” to tragedia!

No cóż było zrobić, najpierw wszedłem do netu i przeczytałem instrukcję serwisową prof mojej zmywarki, a następnie załączyłem program testujący – wyszło, że to pompa zmywająca nie działa, co też mi pasowało do rzeczywistości, bo zmywarka pobierała wodę i nawet ją wydalała, ale nie myła.

W trosce o rozwój naszej małej przedsiębiorczości, zamiast samemu kupić pompę i naprawić zmywarkę, postanowiłem robotę zlecić.

Najpierw uderzyłem do najbardziej renomowanej firmy usługowej w Rybniku, która istnieje od zawsze i gdzie kiedyś już coś naprawiłem. Firma ma stronę www i można tam zgłaszać się online:)

To oczywiście tylko pic na wodę fotomontaż, bo tych zgłoszeń chyba nikt nie odbiera. Niezrażony takim potraktowaniem zadzwoniłem na głosy i pan odbierający powiedział, że wiedzą o mnie i odezwą się za jakiś czas.

Pomyślałem, że sprawa załatwiona i czekałem. Jestem człowiekiem wyjątkowo spokojnym, ale w okolicach czwartku, a sprawę zgłosiłem w poniedziałek, wydało mi się, że ktoś mnie olewa i uderzyłem do innej firmy.

To wydawało się to! Piękna strona internetowa i przyjazny interfejs. Co więcej, to 10 zł zniżki za zgłoszenie netem! Chciałoby się powiedzieć, że i darmowa kaaaawa:)

No i wyglądało nieźle. Zgłosiłem w czwartek, a serwisant był w piątek. Serwisant był i to jaki! Wspaniały mężczyzna z tatuażami na całych rękach i dredami do pasa. Był władcą mojej kuchni z chwilą pojawienia się.

Bez pytania otworzył drzwi zmywarki i zaczął ją targać - a mocny był. Zmywarka się jednak poddać nie chciała. Ja nieśmiało sugerowałem, by może listwy boczne odkręcić, ale On wiedział lepiej, że to nóżki zmywarki, które starał się kombinerkami odkręcać do czasu gdy zasugerowałem użycie klucza.

Po wytarzaniu się po podłodze mojej kuchni i wytarciu dredami ostatniego kurzu, dżentelmen i serwisant, wstał, a następnie powiedział, że to się nie opłaca naprawiać, a zresztą trzeba by zmywarkę wyciągnąć i zgodził się nawet, po zastanowieniu, że przed wyrywaniem zmywarki warto może listwy boczne odkręcić.

Kochani i zostałem w rozkroku. Rozum podpowiada, że naprawa zmywarki, co ma tylko pompę myjącą do wymiany nie może kosztować tyle co 2/3 zmywarki. Z drugiej strony mam dredmena co się tarzał po podłodze i wyliczył.

Po dłuższej kwerendzie po znajomych znalazłem hobbystę serwisanta, który lubi coś naprawić i to go bardzo kręci. Zgadałem się z nim i mam nadzieję, że będzie dobrze.

Czemu tak sądzę?

On nie ma dredów:)))

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale