Pani Anna Walentynowicz nie jest osobą animowaną, lecz Bohaterką Solidarności i Walki z Komunizmem. Dlatego też nie jest i nie może być osobą prywatną. Jako symbol jest bowiem własnością polskiej prawicy patriotycznej i antykomunistycznej. Tą zaś w chwili obecnej, w dzisiejszej, trudniejszej jeszcze, bo z wrogiem nie przez wszystkich rozpoznanym, walce uoasabia nie pani Walentynowicz, a pani Elżbieta Szmitd, znana pod pseudonimem Maryla. Pani Anna pozostaje symbolem, znanym i rozpoznawalnym, jednak walka bieżąca toczy się gdzie indziej. Jednak potrzeba jej sztandarów.
Dlatego uważam, że pani Elżbieta Szmitd ma pełne prawo do dysponowania nazwiskiem pani Anny Walentynowicz (i, jeśli zajdzie potrzeba innych Bohaterów Podziemia) dla celów dzisiejszej walki. Patriotyzm wymaga, by przekazać pani Elżbiecie prawo do podpisywania dowolnych tekstów, deklaracji i apeli dowolnym, potrzebnym w danej chwili nazwiskiem, nawet jeśli jest to nazwisko Anna Walentynowicz.
Szkoda, ze nie wszyscy są w stanie zrozumieć tę Wyższą Konieczność.
Precz z POstkomuną!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)