Zanim powitamy z powrotem Misję Specjalną - a różne plotki i analizy ruchów kadrowych w TVP mówią nam, że może się to stać całkiem niedługo - warto przypomnieć sobie o jednym. Ten program to nie tylko bezkompromisowe dziennikarstwo śledcze, będące solą w oku rozmaitych układów, dawnych esbeków, władz Sopotu i całej Polski. Pamiętam wszystkie świetne audycje o sprawach, o których nikt inny nie mówił w ogóle, lub już od bardzo dawna. Tych zasług zespołowi Misji Specjalnej nie mogę, ani nie chcę odbierać. Ale to nie wszystko, co pamiętam, niestety.
Pamiętam bowiem również ostatnie wydanie tej audycji, wyemitowane w czasie, gdy było już pewne, że program znika z ramówki, zakończone pożegnaniem z widzami. Odejść można w stylu wielkim lub obrzydliwym. Nie wiem, na ile krążące wówczas pogłoski o tym, że Anita Gargas ma dostać nowy program, wpłynęły na to, że postanowiono wybrać to drugie rozwiązanie. Ostatnia Misja Specjalna w połowie (drugiej, więc zamykającej) poświęcona była bowiem na materiał, wyglądający na egzekucję wykonaną na zamówienie Romana Giertycha. Oto bowiem oglądaliśmy reportaż poświęcony osobistemu przeciwnikowi byłego szefa LPR, przedstawiający go jako nieludzkiego oszusta. Trudno oceniać, na ile reportaż pokazywał prawdę, pana Brudzyńskiego nie znam, a na podstawie jego działań publicznych jawi mi się on jako osoba równie podejrzana, co jego dawny pryncypał. Nie zmienia to jednak faktu, ze materiał kompletnie nie mieścił się w konwencji, przyjętej przez Misję Specjalną, wyglądał na rozpaczliwą próbę pokazania nowym władzom TVP, a za ich pośrednictwem ich mocodawcom i patronom "patrzcie, my jeszcze możemy być użyteczni". Na nic się to nie zdało, program znikł z TVP, znikła też Gargas, która co więcej została okradziona z własnego pomysłu na konkurs historyczny. Nie ma więc w tej historii pozytywnych postaci.
Dlatego też, choć ewentualny powrót Misji do TV mnie cieszy, w tyle głowy będę już miał tę nieufność i niesmak, jaki zostawiło po sobie tamto, pożegnalne wydanie. A ponieważ widzę, że wiele osób cieszy perspektywa tego come-backu, postanowiłem podzielić się swoimi uwagami.
55
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)