Fredd Fredd
112
BLOG

Opcje walutowe 2.0

Fredd Fredd Gospodarka Obserwuj notkę 3

W czasie, gdy Gleb Chlebowski zajmował się drobnymi szwindlami na jakieś śmieszne miliony poważniejsi ludkowie zajmowali się poważniejszymi szwindlami. Zresztą, czy wykorzystywanie głupoty tubylców to jakikolwiek szwindel?

Ale po kolei, „biznesmeni”, „kadra zarządzająca” czy jak tą grupę zwać popiera w znakomitej PeŁo. Na zdrowie im, nie o tym ten wpis. Popieranie PeŁo wiąże się zazwyczaj z tym, że jest się z wielkiego miasta, młodym i wykształconym. Czyli po prostu tumanem. Co robi tuman, gdy dorwie się do jakiegokolwiek stanowiska związanego z odpowiedzialnością i możliwością podejmowania decyzji – daje się zrobić jakiemuś sprytnemu oszustowi w bambuko. Dać się zrobić w bambuko raz, można to zrozumieć, ale dać się zrobić dwa razy w ten sam sposób, w krótkim okresie czasu, to oznaka ciemniactwa umysłowego godnego stołka w rządzie.

Wszyscy wiemy mniej więcej o co chodziło z opcjami walutowymi, liczni tumani na stanowiskach zamienili wiele firm produkcyjnych w fundusze spekulacyjne zajmujące się inwestycjami na rynku walutowym. Z wiadomym skutkiem. Pomyślałby kto, że po tych doświadczeniach nikt rozsądny nie da się znów w jakiekolwiek opcje wmanewrować. Gdzieżby tam, nie na to tuman jest tumanem, żeby nie dał sprytniejszym od siebie zarobić.

http://jacekmaliszewski.blox.pl/2009/08/Lancuszek-szczescia-czyli-kolejna-wielka.html

Mamy na rynku kurs Eur/Pln wynoszący 4,40. Eksporterowi wygasa w ciągu miesiąca wystawiona opcja CALL 3,90, na wykonanie której eksporter nie ma waluty. Czyli eksporter musi kupić walutę na rynku po 4,40 by odsprzedać ja do banku pod wystawione opcje CALL i otrzymać kurs sprzedaży 3,90. Czyli poniesienie stratę 50 groszy.

Bank proponuje zamiast tego następującą operację - nazwaną SWAP WARUNKOWY (hehe przepraszam, ale nie potrafię przejść obok tego bez parsknięcia śmiechem).

SWAP WARUNKOWY polega na tym, iż:
1) eksporter zamiast na rynku, kupuje od DB opcję CALL 3,90 ważną jeden miesiąc. Opcja ta daje prawo kupić od DB Euro po kursie 3,90. Rewelacja.
Możemy kupić Euro po 3,90 i od razu podstawić do banku pod stare wystawione kiedyś opcje CALL. Nie będzie straty! Bank dał w prezencie 50 groszy! Ale nie tak prędko ...

2) w zamian za to prawo, eksporter wystawia (czyli DB kupuje od eksportera) opcję CALL 3,90 ważną rok. Ale jest to opcja barierowa, która uaktywni się dopiero wtedy, gdy kurs Eur/Pln osiągnie poziom 4,60. Jeśli w ciągu roku kurs Euro nie przekroczy 4,60, eksporter nie będzie musiał sprzedawać z powrotem do banku Euro po kursie 3,90, gdyż
wystawiona przez niego ta nowa roczna opcja CALL 3,90 zniknie - wcale się nie aktywując.


Teraz widzimy, że minister Rostowski zasypując w wakacje rynek unijnym Euro pomógł DB i tym, którzy za nim stoją. Im bardziej się złoty umocnił, tym mniejsza premię otrzymywali eksporterzy za swoje opcje. Podejrzewam, że mogło chodzić o umocnienie złotego poniżej 3,90 zł tak by opcje wygasły bez jakiejkolwiek premii. Nie dało się, opłakany stan naszych finansów publicznych na to nie pozwolił. Opcje wystawione przez DB wygasły z minimalną premią dla eksporterów. Mają oni niewielki zysk i wystawione na rzecz DB opcje, które aktywują się, gdy kurs Euro przekroczy 4,60 zł Chce się ktoś założyć, że nie przekroczy? Oczywiście, że przekroczy, jeszcze tej jesieni. Wtedy opcje wystawione przez eksporterów staną się źródłem gigantycznych zysków dla DB. Znów będzie lament, znów Pawlak będzie mógł domagać się unieważnienia umów opcyjnych, a i tak tumani pozostaną na swoich stołkach.  

 

Fredd
O mnie Fredd

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka