Ilu, w 40 milionowym społeczeństwie, w kraju gdzie istnieje kilka politechnik może być ekspertów od kolejnictwa i szeroko rozumianego transportu? Oczywiście tylko jeden… Adrian Furgalski.
Nie chodzi przy tym, o byle jakiego eksperta, ale o cream de la creme wśród ekspertów – o bezpartyjnego fachowca z Unii Wolności. Jest to typ fachowca absolutnego, z którym dyskutować po prostu nie wypada. Takiego eksperta się po prostu słucha. Przeciętny półgłówek jaki zamieszkuje kraj między Odrą, a Bugiem i tak nic nie zrozumie z mowy eksperta. Tak jest zresztą lepiej, dla wszystkich. Gorzej, że czasem jakiś prawicowy oszołom próbuje podważać kompetencję bezpartyjnych fachowców z UW. Oczywiście tylko w niszowym pisemku, którego nikt nie czyta, ani tym bardziej nie cytuje.
Poczet bezpartyjnych fachowców z UW należy rozpocząć, od Wielkiego Balcerka. Czy ktoś może sobie wyobrazić, żeby tak dajmy na to w TVN 24 ktoś (poza koncesjonowanym Endrjiu, wrzeszczącym „Balcerek musi odejść”) podważył prawdy objawione głoszone przez proroka. To jakby Nergal zaśpiewał z okna w Pałacu Papieskim na Placu Św. Piotra. Zresztą Wielki Balcerek nie ma zbyt wiele czasu na tłumaczenie tępym tubylcom, dlaczego dla ich dobra, na początku lat 90 – tych, zostali skrojeni przez Sorosa na kilka dużych baniek zielonego papieru. Więc w zastępstwie kaganek oświaty podtyka im inny bezpartyjny ekspert z UW, w dodatku wsławiony noszeniem teczki za samym Balcerkiem – Ryszard Petru.
Czasami trafiają się okazy pomniejszego sortu, jak na przykład „bezpartyjny urzędnik z UW” – Andrzej Kapica, ale nie o drobnicy ten wpis, więc niech sobie tam Kapica w spokoju i apolitycznie służy Najjjaśniejszej
Jak wygląda kolej w Polsce wie każdy. Dziura w podłodze zamiast ubikacji, bród smród, powolne i spóźniające się pociągi. W 20 lat po obaleniu komunizmu. Jak wyglądają autostrady w Polsce też każdy wie, albo ich nie ma, albo są jakieś autostradopodobne twory na których obcy kapitał nacina tubylców na mycie, jak nie przymierzając Zbój Madej. W 20 lat po obaleniu komunizmu.
Trudno żeby było inaczej, skoro bezpartyjny fachowiec z UW jest fachowcem jedynym. Albo precyzyjnie jest jedynym frontmenem, bo macherów jest pewnie więcej niż skwarek w dobrej kaszy. Zajrzyjmy na stronę TOR…
Adrian Furgalski: „Z wykształcenia politolog. W czasie studiów na UJ zetknął się z problematyką transportu, pracując w gabinecie politycznym ministra transportu T. Syryjczyka. Wtedy to przygotowano m.in. program restrukturyzacji polskich kolei. Specjalista-analityk w sprawach polityki transportowej, monitoringu bieżącego stanu branży i prognoz rozwoju transportu. Zajmuje się analizą funkcjonowania rynku kolejowego, drogowego i lotniczego.” Cóż człowiek orkiestra chciałoby się rzecz, jedynie na transporcie kosmicznym się nie zna, z drugiej strony młody jest to się zdąży nauczyć. Skoro od noszenia teczki za Syryjczykiem w ministerstwie nauczył się tyle o transporcie, że stał się nad- ekspertem, to wyobraźmy sobie, ile może się nauczyć w prywatnej firmie pracując z tak wybitnym, bezpartyjnym (a jakże) fachowcem, jak Tadeusz Syryjczyk.
Zajmijmy się na chwilę firmą założoną przez „bezpartyjnych fachowców z UW”, czyli Zespołem Doradców Gospodarczych ,,TOR" Sp. z o.o, którzy to zajmują się (jak sami twierdzą) sporządzaniem takich perełek jak:
Koncepcja oraz założenia techniczno – ekonomiczne lokalnego centrum sterowania ruchem na stacjach kolei górniczych oraz możliwości wydłużenia składów węglowych. (2008r.).Myślałem, ze wystarczy wziąć dwóch inżynierów i jednego maszynistę i księgową by stwierdzić czy można i opłaca się wydłużać składy z węglem.
Prognoza obciążenia ruchem pociągów sieci kolejowej zarządzanej przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. na lata 2008-2038. O ile nie mają na etacie Ducha Św. to wszelka przepowiednia na temat tego co stanie się po 2020 r. z kolejami w Polsce jest nie warta funta kłaków, poza oczywiście tym, co każdy wie, czyli, że za kibel będzie robić dziura w podłodze.
Analiza możliwości i celowości wprowadzenia autobusów na wybrane torowiska tramwajowe w Warszawie.To już z Monty Pythona chyba. Po co ma po szynach tramwaj jeździć, jak może autobus, no chyba, że po zainkasowaniu kilku stówek Adrian Furgalski z kolegami stwierdził, że to niedobry pomysł co, by autobusy po szynach jeździły.
Nie mniej pouczająca jest lista klientów: Koleje Mazowieckie, PKP Intercity, PKP Przewozy Regionalne, WKD, PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP Polskie Linie Kolejowe, LOTOS Kolej, PKP LHS, Urząd Marszałkowski Woj. Śląskiego, Urząd MArszałkowski Woj. Mazowieckiego, Metro Warszawskie. Jest co prawda dwóch klientów zagranicznych, ale firma zdecydowanie żyje z monopolu na państwowe zlecenia.
I tak się nasza kolej żelazna toczy, dziura w podłodze w kiblu jak była, tak jest i będzie pewnie do końca świata i jeden dzień w górze. Autostrady się buduje, ale powoli, za to cny za przejazdy podnosi się szybko. Niektóre to takie autostrady się buduje, że zanim się do końca zbuduje to już się zniszczy i remontować trzeba. Jedno jest niezmienne, można w ciemno założyć, że ilekroć powstaje artykuł o kolei, transporcie dziennikarz dzwoni do bezpartyjnego fachowca z UW Adriana Furgalskiego
170
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (3)