Tekst ten dedykuję Igorowi Janke, który zachwycał się „nowym” PSL.
Waldziu tłumaczy się z reklamy Toyoty. Tłumaczy się tak oni wszyscy, że nie wiedział, że chciał dobrze, bo to samochód proekologiczny, no i żadnych pieniędzy za to nie wziął
Dla mnie sprawa jest prosta – mówi prawdę – jest ofermą, która reklamowała produkt nie biorąc za ani złotówki. Taka osoba jako minister gospodarki może pewnego pięknego dnia dojść do wniosku, że rurociąg północny to też proekologiczna inicjatywa, którą trzeba poprzeć za friko.
Jeśli jednak, co bardziej prawdopodobne, ściemnia to znaczy, że jest wszystko po staremu. Zresztą nigdy nie oczekiwałem cudownej zmiany. PSL o po prostu grupa „lodziarzy” złączonych wspólnym interesem.
Oczywiście, jestem spokojny, za rok, półtora będziemy pisać o poważnych aferach z udziałem nowej władzy, a nie jakiś durnych reklamach samochodów. Wolałbym co prawda, żeby powiedział, że jest dorosły i mu wolno reklamować 10 samochodów jak zechce…Jest na to zbyt sprytny. Śmieszą mnie jednak poszukiwacze „odnowionego PSL”, „partii ludowej, a nie chłopskiej”. Jest to kolejny przyczynek do dyskusji nad oderwaniem od realiów części komentatorów politycznych.
Na koniec do p. Janke – chce Pan zobaczyć odnowiony PSL. Służę pomocą, trzeba się wybrać do pierwszej z brzegu gminy, gdzie rządzi ich wójt. Tam można dokonać wielu ciekawych obserwacji…


Komentarze
Pokaż komentarze (2)