Człowiek do dobrego przyzwyczaj się łatwo, kiedy mu zabrać coś co uważał za swoją zabawkę jest w dwójnasób zrozpaczony. Jak mawiał rabin z dowcipu: „mieć milion, a stracić milion to dwa miliony różnicy”
PO przywykła, do tego, że w antykaczystowskiej krucjacie może liczyć na bezwarunkowe i bezwzględne wsparcie mediów „komercyjnych”. Jednak ostatnio media dały po łapach dwa razy:
- za próbę skręcenia lodów na stadionie XX - lecia
- za Ołdakowskiego
W pierwszym przypadku myślałem, że Bufetowa próbowała coś ugrać na boku, to jej pokazano, że jest „Frontmentką”, a macherzy siedzą gdzie indziej. Ale Ołdakowskiego bronił Kalisz, Olejnikowa triumfalnie powoływała się na prof. Kuleszę, zaś Przezes TK poczuł się w obowiązku udzielić wywiadu i poinformować jakie jest jego (i w domyśle całego Trybunału zdanie)
Nic się nie zmieniło – media walą w KaczLecha jak w kaczy kuper, a jednocześnie dały po łapach Irlandczykom. Nie ma dymu bez ognia, coś się musiało zdążyć, tylko co? Tak sobie myślę, i myślę i dochodzę do wniosku, że media maja za złe Donkowi:
- brak koalicji z Lidem
- zbyt daleko idące ustępstwa wobec PSL
- chęć zostania Preziem
Wychodzi więc na to, że obstawiają kogoś innego – Cimoszewicza jak mniemam. Ale powoli, dopiero zaczęli. Będzie nagonka pod tytułem: „nie można dopuścić, by faszystę zastąpił nieudolny koleś, co Irlandii nawet nie umiał zbudować – Włodzimierzu ratuj nas i cały naród”
Zacząłem do mądrosci ludowej o 2 milionach, to i taką skończę - murzyn swoje zrobił, może odejść...



Komentarze
Pokaż komentarze (8)