Fredd Fredd
63
BLOG

Zastaw się, a za prąd zapłać

Fredd Fredd Gospodarka Obserwuj notkę 0

 Od sukcesów rządu Tusku boli głowa. Nie tylko w rok pobił rekord Bauca w produkcji dziury budżetowej, ale i wychodzą na jaw wcześniejsze „sukcesy”. Jak to, że będziemy mieli najdroższy prąd w Jewropie. Co tam, na biednych nie trafiło, stać nas.

http://biznes.onet.pl/5,1528300,prasa.html

– Elektrownie istniejące mają według rządu w 2013 roku otrzymać darmowe uprawnienia do 70 proc. emisji CO2, a później ten udział ma spadać – do zera w 2020 roku. Może to oznaczać wolniejszy wzrost cen energii niż w przypadku zakupu od 2013 roku 100 proc. uprawnień do emisji. Nie uważam jednak, że to jest pewne. Stare elektrownie będą emitować więcej CO2 niż nowe, ale będą mniej za to płacić i wobec tego jest pytanie, czy nowe elektrownie będą powstawać. Są dwie możliwości: albo nie będą budowane, bo będą niekonkurencyjne, albo ceny energii wzrosną tak, że będzie się opłacało stawiać nowe bloki obciążone zakupem 100 proc. uprawnień do emisji. Wtedy jednak gospodarce nic nie dadzą darmowe uprawnienia dla części energetyki, bo ceny prądu będą tak wysokie jak w przypadku zakupu wszystkich uprawnień na aukcjach. Nie jest też pewne, że na początek elektrownie dostaną za darmo te 70 proc. uprawnień.

– Żeby dostać darmowe uprawnienia, trzeba będzie spełnić wiele warunków. Jednym z nich jest przedstawienie do akceptacji Komisji Europejskiej planu inwestycyjnego, który ma obejmować modernizację elektrowni na kwotę maksymalnie zbliżoną do wartości darmowych uprawnień. Te 70 proc. uprawnień ma wartość około 15 mld zł, a w 2007 roku wszystkie inwestycje w sektorze prądu, ciepła i gazu były warte około 10 mld zł. Widać więc, że zbudowanie planu inwestycyjnego w energetyce na kwotę odpowiadającą wartości 70 proc. uprawnień przydzielanych dla elektrowni zawodowych będzie bardzo trudne.

Kiedy do stolika karcianego siada frajer i zawodowcy – wynik starcia jest przesądzony. Kiedy frajer w dodatku chce się za wszelką cenę przypodobać szulerom, a ponadto gra nie swoimi pieniędzmi gra zamienia się w parodię gry. 
 

"Wydaje się, że premier Donald Tusk osiągnął olbrzymi, osobisty sukces" - powiedział Sikorski. Jak dodał, Tusk jest jeszcze w sali obrad, ale "jak do państwa przyjdzie będzie mógł powiedzieć +yes, yes yes+ i jeszcze więcej, bo środki, które tu osiągnęliśmy są jeszcze większe".


Słusznie Radek prawił, wydawało się. W sukces Tuska w negocjacjach z Niemcami to ja tak wierzę, jak to, że Madoff zwróci 50 mld baksów, co je skroił. 



 

Dziadek byłby dumny!  
 


 

Fredd
O mnie Fredd

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka