Na początku marca Słońce Kaszub odniosło wielki sukces na szczycie EU. Podobno, nawet zagrało na nosie samemu Sarko. W dodatku zmusił Sarkoziego, by wyrzekł się protekcjonizmu. O la, la. Nie w kij dmuchał.
http://www.dziennik.pl/polityka/article332308/Tusk_brylowal_lepiej_od_Sarkozyego.html
Sarkozy dążył do wspierania własnego przemysłu i protekcjonizmu wbrew regułom europejskim. Po raz pierwszy nowe kraje Unii przechytrzyły francuskiego przywódcę.
Dwa tygodnie minęły i…
http://www.rp.pl/artykul/2,279327_Renault_powraca_ze_Slowenii_pod_Paryz_.html
Drugi we Francji producent aut ponownie przeniesie produkcję małych aut Clio II (Campusów) do Flins na zachodnich przedmieściach Paryża. Powodem przeprowadzki jest oczywiście globalna recesja. Tyle, że zwykle w takiej sytuacji produkcja przenosi się w regiony z tańszą siłą roboczą, a nie na odwrót.
Oczywiście, artykuł w Rzepie jest podły, oszczerczy i inspirowany przez PiS, jak elokwentnie wyjaśniłby profesor od muchówek. Ciekawe ile takich „sukcesów” na forum międzynarodowym zaliczyło nasze Słońce Kaszub. Tu całkiem przypadkiem wyszło szydło z worka. Zazwyczaj jest tak, że wypięcie 4 liter na forum międzynarodowym, jest fetowane jako sukces, dziennikarze podniosą klangor, za chwilę nikt już nie pamięta jaki sukces i gdzie odniesiony. Jakby przypadkiem ktoś o coś pytał zadaniuje się Palikota, albo „Profesor” Bartoszewski zapyta czego wyjesz wyjcu.
Na naszych oczach kończy się świata jaki znaliśmy do tej pory, wydarzenia rozgrywają się z niezwykłą dynamiką. Nadciąga kryzys gospodarczy. Nie nie, to nie pomyłka, KRYZYS DOPIERO NADCIĄGA, uderzy w nas jesienią i zimą, wtedy niech wyjdzie wójt Gleb Chlebowski i powie, że jesteśmy wyspą stabilności. Ale wtedy to pod Sejmem może być kilka tysięcy rozwścieczonych demonstrantów. Kaprys historii postawił na czele rządu podstarzałego chłopczyka, który obowiązki premiera traktuje jako zło konieczne odrywające go od gry w piłkę. Jedyny ratunek widzi w zwekslowaniu odpowiedzialności do Berlina (Euro plus traktat równa się dużo czasu na grę w piłkę dla polskiego premiera).
Mamy pecha. „Niefart Stefan, po prostu niefart” jakby powiedział „Wąski” do „Siarty”



Komentarze
Pokaż komentarze (5)