Fredd Fredd
37
BLOG

Bezrobocie 11,2% i rośnie

Fredd Fredd Polityka Obserwuj notkę 0

 Funkcjonariusze oddelegowani na front walki ideologicznej, nazywani również “dziennikarzełkami” są zajęci publicznym spożywaniem alkoholu przez pewnego mieszkańca Biłgoraju, straszliwym spostponowaniem Hani Botoks, która za niewykonanie polecenia pracodawcy została „zawieszona” (normalny pracownik, który polecenia przełożonego nie chce wykonać dostaje „dyscyplinarkę”) oraz ogłaszaniem 66 „końca Pis i braci Kaczyńskich” nie zauważyli…rosnącego bezrobocia. 

Właśnie na koniec marca przekroczyło 11,2 %. To źle, bardzo źle, zazwyczaj w marcu ruszały prace sezonowe (głównie w budownictwie) i rozpoczynał się sezonowy spadek bezrobocia, jeżeli kolejne miesiące przyniosą jakikolwiek wzrost bezrobocia, będzie to zapowiedź gigantycznego skoku na jesieni. Po prostu niezależnie od cyklu koniunktury, który determinuje stopę bezrobocia w dłuższym terminie, znaczenie mają czynniki sezonowe. Wiosną i latem bezrobocie spada, jesienią i zimą rośnie. Silny ruch wynikający z cyklu koniunkturalnego może zaburzać tą prawidłowość. Jak rośnie wtedy kiedy ma spadać, wtedy kiedy ma rosnąć wzrośnie po trzykroć. 

Tyle, że na razie bezrobocie dotyka przede wszystkim mieszkańców mniejszych ośrodków, „młodzi wykształceni, z dużych miast” mają pracę. Miłościwie nam panujący Gabinet Ciemniaków uznał, że nie ma problemu, bo i tak na bezrobocie idą głownie wyborcy PiS. Można zając się jasełkami Palikota, dodatkowo przeznaczyć środki z Funduszu Pracy na pomoc dla „młodych, wykształconych, z dużych miast”, którzy cierpią pod jarzmem kredytu hipotecznego. Taktyka równie dalekowzroczna, co zaklinanie kryzysu, co go na wyspie stabilności nie ma.

Zresztą jak bezrobotne buraki ze wsi i małych miasteczek znów zagłosują na PiS ogłosi się, że „nie dorośli do demokracji”, który to już raz zresztą…

Budżet stał się w tej chwili bytem wirtualnym, po wyborach do PE dojdzie do jego nowelizacji. Na koniec roku do kolejnej. W sumie jest to jakiś pomysł, uchwalić budżet z kapelusza, potem na podstawie rzeczywistych wydatków i dochodów znowelizować go po zakończeniu roku budżetowego. Wtedy wiadomo ile się wydało. Taki wkład „Vincenta” w światową ekonomię – budżet przygotować rok wstecz, ani rok naprzód.  

„Tytanik” pędzi kursem kolizyjnym z góra lodową, kapitan opuścił mostek i zakazał zawracania głowy, zajęty przygotowaniem do balu. Szykuje się ubaw.  


 

Fredd
O mnie Fredd

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka