Oto co m.in. można przeczytać na stronach Krytyki Politycznej:
"I wtedy pękło, przełamało się kolejne tabu w moim umyśle. Stwierdziłem, że gdyby potrzeba była odrobina przemocy, aby na przykład nakarmić głodujących Afrykanów, to gotów byłbym użyć tej przemocy. Tak samo gotów byłbym na odrobinę przemocy, aby wprowadzić socjaldemokrację w Polsce. Bo bez przemocy, i to nie tylko symbolicznej, pewnie by się nie obeszło – Polska ugrzęzła w duchowym marazmie, z którego wyrwać ją można tylko siłą. "
To jest przykład rozpalikocenia lewicy czyli przekonania, że wolno już sobie pozwolić na wszystko.
Źródło: http://www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/RozwazaniaoprzemocyiSzymonieMajewskim/menuid-215.html


Komentarze
Pokaż komentarze