Jarosław Gowin został kandydatem na ministra sprawiedliwości. Wszyscy dziwią się się skąd taki pomysł premiera.
Ja mam na ten temat swoją teorię:
Jarosław Gowin w Platformie Obywatelskiej jest umiejscowiony "skrajnie na prawo". A czym się zajmuje Ministrestwo Sprawiedliwości? Prawem. (Bo przecież sprawiedliwości to raczej tam nie znajdziemy).
Więc skoro Jarosław Gowin jest w platformie na prawo, a Ministrestwo Sprawiedliwości zajmuje się prawem, to znaczy, że nadaje się na Ministra Sparwiedliwości. Tak musiał kombinować premier.
Bo czy jest jakieś lepsze uzasadnienie decyzji podjętej przez Donalda Tuska?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)