Dziś Donald Tusk wygłosił expose w imieniu swojego nowego-starego rządu.
Expose premiera to jedna wielka zapowiedź powyżek - podatków-podatków, podatków-składek emerytalnych, podatków-akcyz, podatku VAT i innych ukrytych podatków, takich jak choćby podwyżki cen gazu (podatek moskiewski) czy energii (podatek brukselski).
Czy jest to dla kogoś zakoczeniem? Chyba tylko dla wyborców PO.
Dla wielu Polaków od dawno było jasne, że jedyne co rząd PO będzie miał nam do zaproponowania po wyborach, to podwyżki podatków. Tylko naiwni "młodzi, wykształceni i z dużych miast" mogli tego nie zauważyć. Za błędy trzeba zapłacić. Za błęy przy urnie - także.
Jeżeli Donald Tusk i jego minister finansów przekonywali wszystkich Polaków, że sytuacja Polski jest tak dobra, to dlaczego premier teraz twierdzi, że sytuacja jest aż tak zła. Pewnie znów jest temu winien PiS. No ale PiS nie rządził Polską przez ostatnie cztery lata. Polską rządził Donald Tusk i jego ekipa.
Więc trzeba znaleźć winnego. I premier szybko to zrobił - wszystkiemu winny jest kryzys w strefie Euro. To po co w takim razie chcemy w Polsce wprowadzać Euro, skoro kraje, które już mają u siebie Euro dotknął tak głęboki kryzys?
Minister finansów już dawno wiedział, że po wyborach rząd PO podniesie podatki. Ale w kampanii wyborczej do końca kłamał, że rząd nie widzi potrzeby podniesienia podatków. Teraz nagle zobaczył?
Jedynym sukcesem rządu Donalda Tuska jest to, że udało mu się ponownie zostać premierem. Innych sukcesów niestety nie widzę.
No chyba, że za sukces uznać podwyższenie długu o 300 000 000 000 (trzysta miliardów) w ciągu 4 lat. ALe czy o takie sukcesy nam chodzi?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)