Generalnie kraje strefy Euro miały w ostatnich latach bardzo mały lub ujemny wzrost PKB.
Czy Polska, która ma znacznie większy wzrost PKB od średniej w strefie Euro skorzysta na wejściu do strefy Euro? Raczej wątpliwe.
Europa dwóch prędkości o której tak głośno krzyczą media polega na tym, że będzie strefa krajów z niskim wzrostem gospodarczym, coraz mniejszą suwerennością ale za to z walutą Euro i ciepłymi posadami dla urzędników. W drugiej strefie będzie mniej posad dla urzędników i nie będzie wspólnej waluty, ale za to kraje z tej strefy będą miały znacznie większą samodzielność i większy wzrost gospodarczy.
I do tej drugiej strefy póki co należy Polska. Czy warto to zmieniać za cenę wygody posiadania wspólnej waluty i ciepłych posad w Brukseli dla Radosława i Donalda?


Komentarze
Pokaż komentarze