To ostatnio najmodniejsza mantra platformersów pytanych przez dziennikarzy o skład nowego rządu. Sławku Nowak, Grzegorz Schetyna, czy wreszcie Cedenbał Tomczykiewicz, pytani od korytarza po radio - woda frazesu nabrana w usta... i jeden dźwięk: "Premier ma wszystko w głowie".
W kuluarach wrą domysły, kołdra władzy przeciągana od brzegu do brzegu - ale niczego się naród nie dowie. Bo wódz ma "wszystko w głowie".
Skoro tak - to zagrajmy, w miejsce komentarza:


Komentarze
Pokaż komentarze (1)