Coś na Wielki Post.
I dla polityków.
Nagrobek polskiego żołnierza, kaprala Jaroszewicza, poległego w Libii - zdewastowany. Krzyż skuty młotami.
Jak tam pani ministrze Sikorski? W porzo? Kto pana ostatnio poklepał?
Aha sukces był! Kitesurfera znaleźli, TV pokazła, mógł pan sobie tłitnąć. Jako PIERWSZY. Ten nerw, co?
Co pan minister sobie tu tłitnie? Pańscy libijscy przyjaciele przeprosili Brytyjczyków za zniewagę. A o panu zapomnieli?
Może zostawili twittera w domu. To przecież młoda demokracja... Ale zaraz, twittera zapomnieli a jutubę mają? Coś tu nie gra?
źródło:
serwis informacyjny Programu Trzeciego Polskiego Radia
http://www.guardian.co.uk/world/2012/mar/04/libya-war-graves-desecrated?intcmp=239


Komentarze
Pokaż komentarze (4)