Skoro takie zygazki trzeba będzie robić żeby trafić z Europy na tuskowe stadiony, to może przejdziemy do historii jako organizator równoległych samochodowych mistrzostw "na orientację"?
O-S w co drugiej wsi jest przecież już dzisiaj.
Jakość naszych jezdni spokojnie kwalifikuje się do testowania zawieszeń i opon nowej generacji - świat tylko na tym zyska. A rynek reklam...?! A media?
Rozmarzyłem się.
Polska krajem obiecującym? Może.
Ale premier - "premierem obiecującym" na pewno. I wyłącznie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)