Dzisiaj Dyrektor Teatru stwierdził na konferencji prasowej w Puławach: "wszyscy wiemy, że Gowin koncentruje swoją uwagę, by dokopać Platformie." Użył tego argumentu dla swojej odmowy publicznej debaty z kontrkandydatem do stanowiska szefa partii.
Zdumiony Jarosław Gowin w wypowiedzi dla TVP INFO po godz. 14:00 pytał "dlaczego premier Tusk uważa, że przywoływanie jego własnych przedwyborczych deklaracji jest uważane za działanie szkodliwe dla Platformy"?
No właśnie!
"Jaśnie Pana własne słowo!" - zgoda, że to cytat z "Zemsty", ale tej fredrowskiej, a nie intencjonalnej, prawda?
Bidulinek Gowin może się teraz poczuć jak Jarosław... Kaczyński. Jakby się nie obrócił to Donek stara się go kopnąć w... Albo przynajmniej - kopnąć.
I to jest ten styl pańskiej partii Panie Gowin. Teraz już Pan wie jak to smakuje? Naści...
* z Inspiracji Zaplutego Antyeuropejczyka przyznaję: tak naprawdę to chciałem wskazać metody jakimi Bractwo Dyrektora Teatru traktowało ś.p. Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta RP (słynny samolot Arabskiego i krzesło brukselskie, że o gruzińskim ostrzale nie wspomnę).
"Ugryzłem się" wtedy "w klawiaturę" - bo niezręcznie mi było pamięć zmarłego wplatać w ironiczną notkę... Ale - Zapluty Antyeuropejczyk przekonał mnie swoim dopytywaniem.
Przypomnę jeszcze tylko, że Dyrektor Teatru specjalnych różnic w traktowaniu swoich oponentów nie robił. I jak dowiódł - nie robi.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)