"Jedyne czego się boję - to tego, że podejdzie do mnie ktoś na ulicy i powie: zginął mój syn... Ale jeśli trzeba tu będzie stać - będę stał z Wami. Jeśli trzeba będzie walczyć - będę walczył!" - stwierdził właśnie w przemówieniu na Majdanie Witalij Kliczko.
Zaapelował też o dalszą obronę Majdanu i oczekiwanie na decyzję prezydenta Ukrainy. Zaapelował do Janukowycza o "wysłuchanie głosu narodu i ogłoszenie przedterminowych wyborów".
Jednocześnie dodał: "jeżeli prezydent nie uczyni żadnego kroku - wtedy my pójdziemy do przodu!"
[źródło: przekaz LIVE "esperso tv" na antenie TVP INFO]


Komentarze
Pokaż komentarze (17)