Serwis radiowy Trójki o godz. 10:00 przytoczył dziś internetowy szlagier - nagrania z podsłuchów rozmów telefonicznych urzędników Departamentu Stanu USA i polityków niemieckich na temat sytuacji na Ukrainie.
Doradca Sekretarza Stanu USA ds. stosunków z Europą i Eurazją, Victoria Nuland w rozmowie z Jeffry'em Payette - amerykańskim ambasadorem w Kijowie, stwierdza dosyć wyraźnie "F@ck the EU!". [3:28 w cytowanym filmiku]
Z jedenej strony - dosyć czytelnie pokazuje to... hm...skalę autonomii USA w stosunkach międzynarodowych, z drugiej strony, jest jednoznaczną oceną "eurounijnej" bezsilności...
Przy okazji cały "przecieknięty" materiał dezawuuje osobę Witalija Kliczko. Tak tylko "przy okazji"?
Nie sposób lekceważyć nad komentarzy, które zwracają uwagę, że materiał z podsłuchów został wrzucony do sieci przez "moskiewskiego urzędnika". Pochodzenie podsłuchów? Wiewiórki w parku mówią o służbach rosyjskich, albo... ukraińskich. Co do tych drugich, to nie wierzę wiewiórkom.
Zatem - kto ma Snowdena może liczyć na popularność na YouTube ;)
Tyle - żartem. Ale wzrusza mnie w tym kontekście oburzenie Frau Kanzlerin Merkel na amerykański podsłuch jej komórki.
Nota bene - ciekawe jak długo przyjedzie czekać na pojawianie się dżingla na komórki ze, słynnej już, frazy:"F@ck the EU!"
PS: Aha! Pani Nuland mówi, że rozmowa była... "prywatna"... LOL!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)