Już mogę sobie od dziś wyobrazić - jak ich tatuś przekonywał pociechy w przypadku "oporu".
Tak się zastanawiam czyje interesy reprezentował szef MSZ w tch negocjacjach? Polskie? Tym pohukiwaniem? Coś mi mówi, że z radego-swej-sławie ministra taki dyplomata jak z koziej @#$% twitter.
"Nie bądź spokojny / Internet pamięta"
- - -
Ton notki jest tylko z pozoru żartobliwy.
Nie jest mi do śmiechu, gdy patrzę na to co się dzieje.
Aha! Osobiście nie mam nic przeciwko szpinakowi i cynaderkom. Natomiast - wiele przeciwko połajankom jako metodzie prezentowania polskiej racji stanu.


Komentarze
Pokaż komentarze