0 obserwujących
341 notek
82k odsłony
  91   0

Jezus chce nas w Kościele

Bardzo ważne jest, abyśmy jako świeccy wierzący wypowiadali się jawnie i publicznie, jeśli mamy istotne uwagi dotyczące Kościoła, który tworzymy. Nasza krytyka musi być konstruktywna i proponować konkretne rozwiązania. Wykorzystujmy naszą wiedzę i doświadczenie zdobyte w różnych obszarach świeckiego życia. Głośno i wyraźnie stawiajmy nurtujące nas pytania, szukając odpowiedzi u kompetentnych osób. Występujmy z inicjatywami i organizujmy rozmaite akcje, które będą miały na celu prezentację naszego religijnego zaangażowania.  Pokazujmy naszemu Kościołowi, jaką drogą powinien pójść tu i teraz.

image


Człowiek w całej prawdzie swego istnienia i bycia osobowego i zarazem „wspólnotowego”, i zarazem „społecznego” — w obrębie własnej rodziny, w obrębie tylu różnych społeczności, środowisk, w obrębie swojego narodu czy ludu (a może jeszcze tylko klanu lub szczepu), w obrębie całej ludzkości — ten człowiek jest pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół w wypełnianiu swojego posłannictwa, jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła, drogą wyznaczoną przez samego Chrystusa, drogą, która nieodmiennie prowadzi przez Tajemnice Wcielenia i Odkupienia.

(Encyklika Redemptor Hominis, 1979)


Większość z nas, urodzonych między Odrą i Bugiem, między Bałtykiem i Tatrami, ochrzczono w Kościele katolickim i właśnie ten Kościół zapewnił nam religijne wychowanie. Ale dziś w Polsce stanowiący statystyczną większość katolicy (albo osoby deklarujące się już jako byli katolicy) mają największe kłopoty ze swoim Kościołem. Kościół, który w ważnych dziejowych i osobistych momentach stanowił dla wielu oparcie i schronienie, dziś wielu wydaje się nieprzyjazny, wrogi, zniewalający, nierozumiejący naszych potrzeb i problemów, a przede wszystkim zaangażowany bardziej politycznie, niż duchowo.

Niektórzy odchodzą od Kościoła i religii w ogóle. Inni przenoszą się do chrześcijańskich lub niechrześcijańskich wspólnot z nadzieją, że tam znajdą wskazówki w kwestiach moralnych i odpowiedzi na podstawowe egzystencjalne pytania, że zostanie uszanowana ich indywidualność albo po prostu zyskają pokój ducha z dala od światowego zgiełku.

Wciąż jednak sporo jest wśród nas takich, którzy widzą swoje miejsce w Kościele, i to właśnie w tym Kościele, do którego zostaliśmy wprowadzeni poprzez chrzest i w którym nastąpił nasz pierwszy kontakt z Bogiem. Wierzymy, że Jezus chce nas w takim Kościele, nawet jeżeli wydaje się to nam chwilami bardzo trudne. Co więcej, trudności i problemy z tym, aby przerwać w Kościele, zachowując wobec niego szacunek, sprawiają, że coraz więcej podobnie myślących i czujących osób zaczyna spotykać się, rozmawiać i wspierać. My, świeccy katolicy wierząc, że Jezus zaprasza nas nieustannie do swojego Kościoła, że chce nas w nim gościć, nie odchodzimy, lecz czujemy się za Kościół współodpowiedzialni.  

Bardzo ważne jest, abyśmy jako świeccy wierzący wypowiadali się jawnie i publicznie, jeśli mamy istotne uwagi dotyczące Kościoła, który tworzymy. Nasza krytyka musi być konstruktywna i proponować konkretne rozwiązania. Wykorzystujmy naszą wiedzę i doświadczenie zdobyte w różnych obszarach świeckiego życia. Głośno i wyraźnie stawiajmy nurtujące nas pytania, szukając odpowiedzi u kompetentnych osób. Występujmy z inicjatywami i organizujmy rozmaite akcje, które będą miały na celu prezentację naszego religijnego zaangażowania.  Pokazujmy naszemu Kościołowi, jaką drogą powinien pójść tu i teraz.

Owszem, nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, bo dotychczas Kościół hierarchiczny uczył nas i oczekiwał od nas zupełnie innych postaw. Czas najwyższy, aby to zmienić – także dla dobra tych, którzy dopóki starczy im cierpliwości, słuchają księży z zaciśniętymi zębami, a potem odchodzą, stając się niejednokrotnie zaciętymi wrogami Kościoła, Boga i Jego wyznawców. Ważne, abyśmy uczyli się nawzajem postawy odpowiedzialności za Kościół i motywowali do niej jak największą liczbę osób.

Na początku 2017 roku grupa chrześcijan, którym bliskie są takie przekonania, postanowiła powołać do życia ekumeniczny ruch pod roboczą nazwą Chrześcijański Ruch Postępowy. Pragniemy, aby we wspólnej modlitwie, wymianie doświadczeń i twórczych dyskusjach łączyli się w nim nie tylko katolicy, ale także świeccy z różnych Kościołów.

Zamierzamy gromadzić się w grupach zadaniowych wokół tematów, które są dla nas ważne. Każdy może taki temat - jeden lub kilka - dla siebie odnaleźć. W planowanym ruchu nikt zaangażowany nie będzie podpisywał się automatycznie pod wszystkimi tematami – modułami. Można wybrać jeden lub więcej tematów, zgodnie ze swoją chęcią, wiedzą i sumieniem, niekoniecznie zgadzając się z deklaracjami osób działających w innych tematycznych obszarach. Można publicznie podpisywać się pod tekstami opracowanymi wspólnie w ramach ruchu lub proponować innym własne teksty. Można spotykać się, dyskutować, tworzyć wydarzenia, konferencje, zakładać strony internetowe archiwizujące literaturę czy przekazy medialne. Trzeba dzielić się wiedzą, rozmawiać z księżmi i biskupami, przekonywać o potrzebie zmian.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale