Jeśli chcesz, to zobacz fragment (strona 27) książki "Domowy Ninja" zespołu wydawniczego TheQuathe.pl- pdt. ujawniam i oskarżam. Wywiad - rzeka z ofiarą domowego ninja, zwykłego kata, który chciał być panem.
------
Jak to z odpowiednią ilością mięsa?
– Tak, miało być bardzo dużo, treściwie, każdego dnia bezwzględnie.
Ma to wyniesione z domu. Porządna porcja mięsa, kilka ziemniaków.
Kiedyś słyszałam, że takie żywienie to tzw. pierwotne, myśliwych
z czasów dziczy. Musieli mieć moc, siłę, być jak tajfun, gotowi do walki o plemię. Tylko, że on raczej nie walczył o swój ród.
– Tak, też to gdzieś przeczytałam.
A co jeśli dzieci płakały?
– Lepiej, żeby jednak nie płakały, uwierz mi. Drżałam ze strachu. Bałam się wyjść z pokoju. Wówczas, gdy był w domu nie było mowy o tym, abym ja wyszła. Mogło by być tragicznie.
Skąd wiesz?
– Kiedyś wyszłam z domu do apteki, nota bene 100 metrów od komendy. Dzwoni mi komórka i on mówi, że mam natychmiast wracać, bo on nie daje rady. Wracam, a on mówi: „znalazłem na niego sposób, trzeba bardzo mocno potrząsnąć i jest cisza”.
------
Aby zobaczyć więcej, odwiedzaj nasze profile społecznościowe:
Instagram Twitter Facebook Flickr Pinterest
Jeśli chcesz przeczytać całość: odwiedź nas: TheQuathe.pl Zespół wydawniczy


Komentarze
Pokaż komentarze