tkw tkw
187
BLOG

Numer alarmowy 112

tkw tkw Polityka Obserwuj notkę 0

Kilka dni temu słuchałem w radio, jak jakiś urzędnik państwowy (chyba z Policji) chwalił się, jak to "w Polsce wdrożyliśmy numer alarmowy 112, jakie to udogodnienie dla obywateli, jak to jesteśmy wzorem dla Europy" i tym podobnie.

 

A ja kilka dni wcześniej, przy mrozie -10 jechałem samochodem drogą przez Puszczę Kampinoską. Nagle na szosę wylazł mi facet, "nawalony jak stodoła", mało go nie rozjechałem. Nie potrąciłem go, ale spojrzałem na numer słupka przy drodze i złapałem za telefon. No bo jak facet raz się przewróci, to już nie wstanie, tak był pijany. A przy tym mrozie, to zajmie kilka minut. No i dzwonię na te 112, raz, drugi, trzeci, itd. - "proszę czekać na zgłoszenie się operatora". No i nie dodzwoniłem się, na szczęście spotkałem radiowóz, zatrzymałem ich i opisałem miejsce i faceta, zawrócili od razu i pojechali w tamto miejsce.

Zdarzało mi się kilka razy dzwonić na 112. Kiedyś po ciemku na drodze mało nie najechałem z tyłu na autokar, facet nie miał nawet świateł odblaskowych, z przodu tylko jedno i to pozycyjne. Znowu dzwonię na 112, bo mnie się udało ale komuś innemu się nie uda. Efekt ? Nie dodzwoniłem się, komunikat jak wyżej.

Nigdy jeszcze nie dodzwoniłem się na 112. Ale sukces jest.

 

tkw
O mnie tkw

Normalny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka